20 lip 2013

Mani & prywata..

U mnie ostatnio nudno, bardzo mało wychodzę. Moja skręcona stopa, ostatecznie po czasie 2,5 tyg. okazała się złamana... Niestety dr z pogotowia powinien już dawno pójść na emeryturę zamiast "leczyć" ludzi.
Znalazłam dziś siłę i chęci na manicure, coś bardziej szalonego chodziło mi po głowie od dawna. Ale jako "nudziara" zdecydowałam się na zdobienie pastelowo-biało-srebrne.
Od maluszka: Vipera belcanto (nr nie pamiętam starł się, zeszłoroczna kolekcja)/ Colour Alike 469  (2 warstwy) + (1 warstwa) AllePaznokcie 031H/ Vipera belcanto + zdobienie Essence lakier do końcówek french oraz srebrny lakier do zdobień AllePaznokcie/ Vipera belcanto + OPI silver shatter/ Vipera belcanto + (w warstwy) AllePaznokcie 031H.
Nowy but, stabilizator ortoza czy jakoś tak.... 
Mam nadzieję, że jeszcze uda mi się dziś dotrzeć na plotki z blogerkami w Sopocie:)

A Wy jakie macie plany na weekend?

25 komentarzy:

  1. Ojejku :( Biedna Ty! Też mam nadzieję, że uda Ci sie dotrzeć, ale nic na siłę - zdrowie przede wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  2. ojuuuu biedulo ;/
    niektorzy lekarze to naprawde sie z zawodem pomylili :(

    ja dzis nie dotre na spotkanie , bo organizuje ognisko :)
    wiec jak zwykle mi sie terminy pokryly ....

    OdpowiedzUsuń
  3. oj, biedna :( dojdź szybko do siebie :) fajny manicure :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojoj :(

    za to mani wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki mani poprawia humor- miks jest świetny!

    noga wygląda ...bardzo nie halo :(

    OdpowiedzUsuń
  6. no nie, co za debil. przykro mi strasznie, ale dobrze, że już jesteś na drodze do zdrowia i szczęścia :*
    buziaki!
    mani fajne, też muszę coś pokombinować takiego w jednym temacie, ale różnym.

    OdpowiedzUsuń
  7. masakra 2,5 tygodnia leczenia żeby się dowiedzieć że złamana ;/ naprawdę strach chodzić do lekarzy
    trzymaj się i niech szybko wraca do zdrowia noga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a mówią, że medyna posunęła się do przodu...
    lekarze... przesyłam dużo pozytywnej energii i życzę, żeby noga szybko doszła do siebie! Poleciłabym smarowanie żywokostem, ale obawiam się, że nie masz teraz dostępu do miejsc które trzeba smarować ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na szczęście mogę ściągać ten stabilizator na noc, oraz do kąpieli:)

      Usuń
  9. Bardzo Ci Kochana współczuję. :(:( Moja mama się z nogą od grudnia męczy, tak ją w kostce złamała, że aż jej śruby i kątownik włożyli, musi z tym żelastwem jeszcze trochę chodzić, szkoda, że noga spuchnięta i normalnych butów nie może nosić, tylko niektóre balerinki i klapki, nie mówiąc o kozakach na zimę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o losie:/ życzę jej zdrówka! i mam nadzieję, że już wkrótce jej i moje męczarnie się skończą

      Usuń
  10. Ojej :( Szybkiego powrotu do zdrowia :*
    Ciekawy ten mani, ja nie mam aż takiej inwencji twórczej jeżeli chodzi o paznokcie xD
    Mój weekend ehh ostatni wolny przez najbliższy czas. Od jutra szkolenia i praca w systemie. Mam nadzieję, że trafię na zmianę, która ma następną sobotę wolną, bo inaczej ominie mnie wesele kuzynki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byłoby szkoda, gdybyś musiała z wesela kuzynki zrezygnować, ale trzymam kciuki za pracę!

      Usuń
    2. Pierwsza zmiana, zatem zdążę na ślub, ale omija mnie fryzjer ;( i w niedzielę na 6 do pracy, więc na poprawinach już nie będę. Zobaczymy czy moja przełożona zgodzi się na nadgodziny za sobotę. Liczę na szczęście.

      Usuń
    3. trudno, pewnie sama ładnie się uczeszesz :) dobrze, że chociaż ma ślubie i weselu będziesz:)

      Usuń
    4. Na ścięcie miałam iść, bo właśnie co raz gorzej ułożyć. No ale trudno :) Tak jak mówisz, dobrze, że chociaż będę na ślubie i połowie wesela :)

      Usuń
  11. biedactwo! dbaj o siebie i wracaj szybko do zdrowia! :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję Ci męczarni, tyle czasu chodzić ze złamaniem... :(
    Ładny mani!

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj biedna, współczuję :(
    Wczoraj właśnie widziałam się ze znajomą, której przydarzyło się to samo - powiedzieli że skręcenie a po tygodniu okazało się że złamanie.. I zamiast 3 tygodni to z gipsem męczy się 1,5 miesiąca i jeszcze niewiadomo kiedy jej to zdejmą... Masakra jakaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;( niestety takie paskudztwa długo się goją, mnie zaskakuje, że lekarze są tak mało kompetentni i nie zauważają złamań:/

      Usuń
  14. Dziękuję Wszystkim za miłe słowa i życzenia zdrowia:) To poprawia humor w 100% :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!