13 lip 2013

98# Make-up niebiesko-zielony.

W czwartek odwiedziła mnie Sis, ze swoim nowym aparatem fotograficznym, była to świetna okazja by coś zmalować i Wam zaprezentować:)

Jak zawsze to spontan, usiadła, wzięłam co pod ręką i malowałam. Niebiesko - zielony, z domieszkom fioletu do roztarcia granic górnej powieki. Niestety teraz Wam nie powiem co i jak, bo nie mam przy sobie tych kosmetyków (spędzam noc u Sis). Więc w razie pytań piszcie, postaram się odpowiedzieć w komentarzach np. jutro:)
Aparat Nikon coolpix s6400, automatycznie potrafi nadać "miękki odcień skóry" przez co wyglądam jak z ps. Nie lubię, aż tak wygłaskanej cery, ale dopiero uczyłyśmy się jego obsługi.
Przyznaję, że jest to jeden z mocniejszych makijaży jakie miałam w ostatnim czasie.

Miłego weekendu!

22 komentarze:

  1. Makijaż świetnie podkreśla twoją urodę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, rzeczywiście - efekt retuszu bez retuszu :) Ja całkiem niedawno zaopatrzyłam się w nowy aparat i właśnie uczę się obsługi. Nie jest to takie proste jak by się wydawało ;)

    Wyglądasz pięknie, sama pewnie nie zdecydowałabym się na takie połączenie kolorów, ale już widzę, że warto. Myślę, że dolna powieka i linia wodna robią cały ten efekt, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba zacząć od instrukcji, bo bez tego człowiek korzysta tylko z auto :)

      Ja lubię poszaleć, gdy mam czas:) a fakt dolna powieka wykańcza cały makijaż, bez tego było nudno:P

      Usuń
  3. Piękny makijaż i cudne zdjęcia! ja za cholerę nie mogę porządnie sfotografować wymalowanego oka, kombinuję z ustawieniami i nie wychodzi, u Ciebie jakoś jest rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podstawa to dobre światło, stanąć twarzą do okna i kombinować na makro;D

      Usuń
  4. Przydałby mi się taki aparat ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny ten zielony na dole ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełnie nie moja kolorystyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś też byłam ostrożniejsza i nudna z wyborem kolorów, teraz lubię poszaleć i niebieskości, fiolety i zielenie dają mi tą możliwość:)

      Usuń
  7. faktycznie "retusz" aż nazbyt widoczny, mimo, że go nie ma;)
    ale kolorki ładnie dobrane, pasuje Ci bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to "zmiękczanie" można w aparacie wyłączyć, ale nie wiedziałyśmy jeszcze jak:P fajne, gdy robi się zdjęcia np. na imprezie czy wyjeździe, nawet, gdy nasza cera nie jest perfekt wygląda się super i można zdjęcia od razu dać do wywołania:)
      do prezentacji podkładu raczej taki efekt się nie nadaje,bo zakłamuje co nieco...

      Usuń
  8. Haha, też chętnie bym przytuliła aparat który wygłaszcze mnie bez konieczności retuszowania :D Nawet nie wiedziałam że tak można.

    OdpowiedzUsuń
  9. ładna kreska, zapraszam :) http://madziakowo.blogspot.com/2013/07/balea-professional-oil-repair-szampon.html

    OdpowiedzUsuń
  10. nikon najlepszym przyjacielem człowieka z niedoskonałościami na twarzy ;P
    ale mi się chce spać, ojej. bardzo ładnie wyglądasz, trochę jak ta aktorka, której nazwiska nie pamiętam, hmmnn.. eva green chyba. ta co grała w królestwie niebieskim. bardzo fajny makijaż.
    muszę się chyba przespać jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) takiego porównania jeszcze nie słyszałam, wyśpij się!

      Usuń
  11. Ja nie przepadam za zielonymi cieniami, ale Tobie do brązowej tęczówki bardzo pasuje takie makijaż :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!