Organique - czarne mydło + rękawica Kessa | Pierwsze wrażenie.

Czarne mydło "chodziło za mną" już od dłuższego czasu. Tym bardziej, że co chwilę widziałam/ słyszałam pozytywne opinie. Mydło to wytwarzane jest z czarnych oliwek i oleju oliwnego. Ma działanie eksfoliujące, natłuszczające i nawilżające. Na pierwszy ogień postanowiłam wypróbować te oferowane przez Organique. Do mycia ciała o czym opowiem dzisiaj oraz później do mycia twarzy (jak skończę Lush - Aqua Marina).  W ruch poszła też słynna rękawica Kessa. 

200 g mydła w świetnym plastikowym słoiczku kosztuje 39,90 zł. Ale jest możliwość kupienia 100 g w opakowaniu zastępczym w stosunkowo niższej cenie - na próbę.
Mydło ma dziwny kolor, konsystencję smaru i niestety podobny zapach. Do którego z czasem można się przyzwyczaić, lecz daje niedosyt osobom lubujących się w pachnących kąpielach. Ta konsystencja ma plus - mega wydajność. Po prawie miesiącu używania zużyłam może centymetr od wieczka. 
Jak używam? Nabieram niewielką ilość rękawicą Kessa nałożoną na dłoń (spokojnie mieści się też na męskiej dłoni) i masuję ciało miejsce po miejscu. Ponieważ rękawica jest dosyć ostra bardzo dobrze ściera martwy naskórek, co jest widoczne dla oczu! Dlatego po rękawicę sięgam 2 razy w tygodniu (chociaż najchętniej robiłabym to codziennie), a pomiędzy po zwykłą myjkę.  Przy zastosowaniu z myjką - mydło delikatnie się pieni na ciele. 
Coś co mnie zaskoczyło, po pierwszych zastosowaniach (po za widocznym złuszczeniem naskórka) - to czystość skóry - aż skrzypi! Ciekawe doświadczenie. Poziom nawilżenia również zachowany. Chociaż im więcej stosuję to słabnie, tak jakby mydło było za silne. Pewnie dlatego producent zaleca używać 1 raz w tygodniu (czego wcześniej nie doczytałam - gapa ze mnie). Nie zaobserwowałam żadnych reakcji alergicznych /wyprysków kontaktowych co zdarzało mi się przy innych produktach do mycia - za to duży plus. 

Rękawica Kessa kosztuje 23,50 zł i jest dostępna w 2 kolorach (czarna/ niebieska/ bordowa) . Ja wybrałam czarną, najbardziej wpasowującej się w moje poczucie estetyki. 

Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, po za kiepskim zapachem. Zobaczymy z czasem jak sprawuje się do oczyszczania skóry twarzy oraz mycia włosów. Na pewno Cię poinformuję! Napisz koniecznie co myślisz o Czarnych Mydłach (nie koniecznie Organique), miałaś okazję używać? 

p.s. Proszę też o cierpliwość dotyczącą częstotliwości publikowanych postów, chciałabym pisać co 1-2 dni, ale ostatnio kiepsko się czuję. Zapraszam na facebooka, gdzie staram się napisać chociaż kilka zdań każdego dnia. 

Komentarze

  1. Też mam ten duet:) rękawica Kessa jest super - a zwłaszcza w połączeniu z peelingiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię "ostrość" ale z peelingiem to już by było chyba dla mnie za dużo.

      Usuń
  2. Sdo mycia wlosow tez sie swietnie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie próbowałam, bo mam rozpoczęte dwa inne szampony.

      Usuń
  3. stosowałam różne czarne mydła, organique mi najbardziej przypadło do gustu. używam go do całego ciała i twarzy a w kontekście włosów pisałam nawet na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam do czynienia tylko z czarnym mydłem Organique i podziękowałam, to nie dla mnie. Rękawica interesowała mnie przez jakiś czas, ale ostatecznie nie kupiłam i nie wróciłam już do tego pomysłu.
    Taki poziom oczyszczenia w sensie skrzypiącej skóry daje sporo produktów, a przynajmniej ja się z takimi spotkałam i nie do końca lubię taki efekt u siebie. Mam wrażenie aż za bardzo domytej skóry ;) Jakkolwiek to brzmi, lecz nie jest dla mnie komfortowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z tym skrzypiącym efektem spotkałam się pierwszy raz, jeżeli chodzi o mycie ciała - podoba mi się to, bo wiem, że udało mi się zmyć wszelkie zanieczyszczenia i balsamy z poprzedniego dnia. Może nie do stosowania na co dzień, ale 1-2 razy w tygodniu - super.

      Rękawica jest fajna, już samodzielnie robi peeling, myślę, że z każdym produktem do mycia można ją zastosować:)

      Usuń
  5. uwielbiam tak czystą skórę, znam ten efekt, na pewno wypróbuję to mydło niebawem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chwalę sobie czarne mydło do oczyszczania twarzy, ale w innym celu jeszcze nie próbowałam używać. W planach mam zakup rękawicy, więc w końcu się przekonam czy polubię Savon Noir również przy pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lada dzień zacznę używać do mycia twarzy, ale mam jeszcze na dnie Lush - aqua marina. Rękawica jest extra!

      Usuń
  7. Ten duet ciekawi mnie od dłuższego czasu. Lubię produkty, które zapewniają skórze porządne złuszczenie, więc powinnam być z niego zadowolona. Czarne mydło chciałabym również przetestować w pielęgnacji włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam kessę ale firmy najel i moja jest bardzo słaba, nie widzę żadnych efektów :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu to słabo:/ ponoć ta też różni się od "oryginału" ale dla mnie jest super.

      Usuń
    2. a która jest oryginalna? Alepia? pytam bo nie wiem.

      Usuń
  9. Bardzo lubię do mycia twarzy, ostatnio kupiłam czarne mydło właśnie z Organique ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać jak się sprawdzi u mnie, przy mojej problematycznej cerze.

      Usuń
  10. Mam ten zestaw i bardzo lubię :-) Dodatkowo też oczyszczam twarz czarnym mydłem i jestem zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czarne mydło chodzi za mną już od dawien dawna, z zamiarem mycia twarzy 1-2x w tygodniu ;) Ale naczytałam się tylu skrajnych opinii - od tych mega pozytywnych, do tych mega negatywnych, że na razie zrezygnowałam... No i w końcu sama nie wiem, daj znać jak się sprawuje! Do ciała raczej mnie nie korci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu! Jak się spotkamy mogę Ci troszkę mydła odłożyć, byś sobie wypróbowała, bo jest mega wydajne!

      Usuń
  12. Uwielbiam to mydło, a rękawica czeka już na mnie w domu. Ciekawa jestem, jak sprawdzą się w komplecie :) do włosów go jeszcze nie uzywałam i prawdę mówiąc nie mam przekonania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dodać, że ja go używam na samą twarz lub całe ciało w formie maseczki. Nakładam grubszą warstwę, zostawiam na 10-15 minut i potem zmywam gąbką peelingującą :)

      Usuń
    2. Daj znać czy Ci przypasowało!
      10-15 minut czekać z mydłem na skórze to ja niestety nie mam czasu...

      Usuń
    3. Rękawica okazała się porażką i pokornie wróciłam do gąbek... Nie dała rady nawet z peelingiem :/

      Usuń
    4. Za delikatna? a ja myślałam, że jestem nieczuła na drapanie, a tu widzę jeszcze bardziej wymagające osoby;p

      Usuń
  13. Chyba nie dla mnie takie wynalazki, jestem wielbicielką pięknie pachnących żeli pod prysznic :) Ale nie mówię „nie”, bo różnie to w życiu bywa, również na płaszczyźnie kosmetycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię te pachnące, ale ciekawość zwyciężyła.

      Usuń
  14. Ooo, ja to mydło wprost uwielbiałam do twarzy! Ale ledwo udało mi asie je zużyć przed końcem terminu. To taki mały minusik. Ale podejrzewam,m że wrócę do niego! Również miałam to z Organique.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To resztę zużyj do ciała 1-2 razy w tyg.

      Usuń
  15. Już od dłuższego czasu ten produkt jest na mojej liście. Dziękuję za rzetelną recenzję. Pozdrawiam Anna nowa czytelniczka

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!