Shiseido - korektor rozświetlający oraz transparentny puder | Recenzja + swatche.

Te dwa kosmetyki kupiłam na początku marca i okrzyknęłam ulubieńcami. Towarzyszyły mi dzień w dzień i właściwie stanowiły podstawę mojego makijażu dziennego. Zrezygnowałam całkowicie ze stosowania podkładów czy bb kremów - którym byłam wierna 3 lata. 

Ponieważ kupuję mało kosmetyków, mogę sobie pozwolić finansowo na coś z "wyższej" półki - nie przekraczając założonego na początku roku budżetu. I tak z rozsądku najczęściej tego typu kosmetyki kupuję na promocjach - 20% w perfumerii Sephora. Ponieważ krem do twarzy czy kosmetyki do makijażu na twarzy są kilka a nawet kilkanaście godzin - celuję w takie produkty, które będą bezpieczne dla mojej kapryśnej cery. Na drogeryjnych kosmetykach za wiele razy się "przejechałam" i już po kilku godzinach pojawiały się ropne zmiany na twarzy.
Kosmetyki Shiseido poleciła mi pracownica Sephory, szukałam czegoś co rozświetli zasinienia pod oczami (które w rzeczywistości są jeszcze ciemniejsze niż na powyższej fotografii), produkt miał być lekki, nie wchodzić w załamania zmarszczek mimicznych. Dodatkowo szukałam pudru, którym tą delikatną okolicę pod oczami będę mogła utrwalić, nie obciążając i nie przesuszając jej. Po aplikacji produktów na skórę pod oczami od razu spodobał mi się efekt i długo nie mogłam oderwać od siebie wzroku. Te kosmetyki idealnie wpisały się w moje potrzeby. 
Na ostatnich promocjach w Rossmanie -49% kupiłam korektor rozświetlający L'oreal - ale niestety nie radzi sobie tak dobrze jak Shiseido.
Korektor jest zakończony szerokim pędzelkiem - aplikatorem z syntetycznego tworzywa, bardzo przyjemnego w kontakcie ze skóra. Aplikowałam tak jak na powyższym zdjęciu na trójkąt poniżej oka, odrobinę na górną powiekę - wklepywałam opuszkami środkowych palców. Ale również rozświetlałam nim czoło, szczyt nosa, łuk kupidyna nad ustami oraz brodę bezpośrednio pod dolną wargą. Korektor sam w sobie rozświetla i odbija światło, nie ma w sobie żadnych drobinek. 
Utrwalałam transparentnym puderem Shisiedo za pomocą pędzla Lily Lolo - super kabuki, ale zdarzało mi się użyć dołączonego do pudru puszka. Puszek sam w sobie jest całkiem konkretny, gruby ok. 1-1,5 cm, ale nie sztywny. Puder natomiast bardzo miałki, tak drobno zmielonego pudru chyba jeszcze wcześniej nie miałam okazji używać. Jest w kolorze białym, nałożony z umiarem pasuje do każdej karnacji. Spełnia zapewnienia producenta: "Odbija światło od skóry szarej i zmęczonej, dając efekt zdrowej, świeżej cery". Zresztą wystarczy spojrzeć:
Na pozostałą część twarzy aplikowałam meteoryty Guerlain. Trochę bronzera, różu, tuszu na rzęsy i byłam gotowa do wyjścia;) 
Trwałość rewelacyjna, nie mam się do czego przyczepić. Przez wiele godzin strefa T nie świeciła się, nie odczuwałam potrzeby poprawiania makijażu.
Opakowania wpisują się w mój gust, pomimo, że plastikowe - wyglądają elegancko, luksusowo. Spełniają dobrze swoją funkcję, nawet podczas przewożenia w kosmetyczce. Zawierają najważniejsze informacje: nazwę, termin ważności od otwarcia (24 m-ce), pojemność: korektor 3,8 ml; puder 18 g. Więcej znajduje się na dołączonych kartonikach, które dodatkowo zabezpieczone są taśmą klejącą - co daje gwarancję, że nikt przed nami nie otwierał kosmetyków.
INCI puder transparentny: Mica, Talc, Barium Sulfate, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Polymethyl Methacrylate, Calcium Stearate, Cyclomethicone, Squalane, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Titanum Dioxide (Cl 77891), Silica, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Chlorphenesin, Sodium Magnesium Silicate, Trisodium EDTA, Iron Oxides (Cl 77491), Glycerin, Aluminum Hydroxide, Aluminum Distearate, Mortierella Oil, Iron Oxides (Cl 77492), BHT, Sodium Hyaluronate, Tocopherol.
INCI korektor rozświetlający: Aqua, Dimethicone, Glycerin, Titanium Dioxide (Cl 77891), Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Dipropylene Glycol, Xylitol, Peg-10 Dimethicone, Mica, Zinc Oxide (Cl 77947), Sorbitan Seswuisostearate, Dimethicone/ Peg-10/15 Crosspolymer, Iron Oxides (Cl 77491), Disodium EDTA, Methylparaben, Alumina, Peg/Ppg-36/41 Dimethyl Ether, Ethylparaben, Hydrogen Dimethicone, Triethoxycaprylylsilane, Talc, BHT, Tocopherol, Polysilicone-2, Ton Oxide, Barium Sulfate, Dipenthaerythrityl Hexahydrosterate, Polymethylsilisesquioxane, Polymethyl Methacrylate, Sodium Citrate, Sodium Metabisulfite, Dimethicone/Methicone Copolymer, Silica, Limonene, Alpha-isomethyl Ionone, Linalool, Phenoxyethanol, Methicone, Tetradecene, Zingeiber Aromaticus Extract, Iron Oxide (Cl 77499).
Przez 2,5 miesiąca użytkowania kosmetyków Shisiedo - cera była w bardzo dobrym stanie. W miejscach aplikowanych kosmetyków nie występowały nowe zmiany trądzikowe. Z ogromnym bólem serca wykończyłam ostatnią kroplę korektora... Pudru jest jeszcze ogromna ilość.

Kosmetyki dostępne są w perfumeriach Sephora/ Douglas, korektor (6 kolorów do wyboru) za 139 zł; puder 175 zł.

A jaki jest Twój ulubiony korektor i puder?

Komentarze

  1. Ale Ty masz piękną buzię, nawet bez podkładu czy kremu BB :) Tak jak tutaj, wystarczy korektor, puder, odrobinka meteorytów i wyglądasz bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Naturalna piękność z Ciebie! :-)

      I w ogóle nie masz cieni pod oczami. Po co Ci korektor? ;-)

      Usuń
    2. Mam, tylko tego dnia chyba aparat był dla mnie za bardzo łaskawy:P

      Usuń
  2. ależ cudownie wyglądasz na tym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, ten korektor rozświetlający z Shiseido jest genialny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna osoba, która się ze mną zgadza;)

      Usuń
  4. Zapisuję sobie w moim notesie korektor i puder, będę o nich pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  5. mam obie rzeczy:)Korektor bardzo bardzo lubię ale chyba mi starczył na dłuzej. Puder jest leciutki,sama byłam zdziwiona,że aż tak. Teraz używam sypańca Diora i on jest jeszcze lżejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja go więcej używałam, bo i odrobinę na czoło, nos i brodę;)

      Usuń
  6. odsypkę pudru mam od Moniki - Leśne Runo i bardzo sobie chwalę, pokuszę się na pełne opakowanie razem z korektorem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie mam swój sprawdzony duet, ale i tak korektor Shiseido mam w zakupowych planach. Dobrze, że porównałaś go z Loreal,który bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  8. O jak ja bym tak chciała -korektor, puder i gotowe! Mój rumień na policzkach niestety na to nie pozwala :( pozdrawiam Cię! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jak ja bym tak chciała -korektor, puder i gotowe! Mój rumień na policzkach niestety na to nie pozwala :( pozdrawiam Cię! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!