27 maj 2015

Prosta pielęgnacja włosów | Nivea oraz John Frieda.


Najwięcej wiadomości prywatnych dostaję na temat tego jak pielęgnuję i czym farbuję włosy. Dzisiejszy post rozwieje wszelkie wątpliwości, otóż przez ostatnie dwa miesiące królowały w łazience: Nivea baby - łagodny szampon i płyn do kąpieli 2 w 1 (łatwo dostępny w Biedronce i innych sklepach za ok. 15 zł/500 ml) oraz John Frieda - odżywka sheer blonde (Rossman/Hebe/Sephora ok. 30 zł/250 ml). 

Nie farbowałam włosów przeszło 2 lata. Na końcach zewnętrznej warstwy włosów to pozostałości po ostatnim farbowaniu Szamponem koloryzującym Palette w styczniu 2013 (uprzedzam, że u Ciebie może wyjść zupełnie inny kolor, to wszystko zależy od tego jaką barwę obecnie mają Twoje włosy). A od wewnątrz przez regularne skracanie włosów na prosto są już w całości moje naturalne. Ładne przejście pomiędzy włosami farbowanymi a naturalnymi udało mi się uzyskać przez naturalny spray rozjaśniający włosy z korzenia rzewienia. Zapuszczanie trochę ciemniejszych odrostów było tym łatwiejsze, że w modzie pojawiło się ombre. 
Zaprzestanie farbowania to była świetna decyzja, włosy nie farbowane nie wymagają złożonej pielęgnacji, mniej się przesuszają i mniej niszczą. W ogólnym rozrachunku - utrzymanie ładnych włosów wychodzi taniej!
Gdy ćwiczę codziennie, konieczne jest też codzienne mycie włosów. Używałam łagodnego produktu Nivea, ma on w miarę prosty skład bez pielęgnujących ulepszaczy. 
INCI: Aqua, Decyl Glucoside, Sodium Myreth Sulfate, PEG-200 Hydrogented Glyceryl Palmate, Cocomidopropyl Betaine, Chamomila Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glycerin, Sodium Chloride, Citric Acid, Polyquatermium-10, Sodium Benzoate, Parfum. 
Mniej się pieni od klasycznych szamponów, ale już znalazłam na to sposób! Niewielką ilość szamponu rozrabiam w dłoni z wodą i dopiero wtedy aplikuję na skórę głowy i włosy. Okrężnymi ruchami masuję włosy u nasady, a końce myję powstałą pianą. Podczas mycia czuć typowy dla dziecięcych szamponów zapach, mnie nie porywa, chwilami drażni, ale na szczęście nie jest trwały. 
Oby dwa kosmetyki mają otwarcie - klapkę, co jest wygodnym rozwiązaniem pod prysznicem/ w wannie.
Po spłukaniu włosy w dotyku mogą być trochę szorstkie i trudne w rozczesaniu na mokro (mija po wyschnięciu), więc nie każdemu przypadnie Nivea do gustu. Szampon Nivea ani nie wpływa na przyspieszenie przetłuszczania się włosów, ani jakoś szczególnie nie wydłuża ich świeżości. 
Nałożenie odżywki John Frieda - sheer blonde na włosy od ramion po same końce ułatwia mi rozczesywanie, pielęgnuje narażone na obcieranie o ubrania i łamanie się włosów, ale również wydobywa piękno koloru blond. Zapach - delikatny, kwiatowy? Nie drażniący i również nie utrzymujący się na włosach. Używałam wcześniej innej odżywki JF go blonder - do tej pory nie wiem czym się różnią, według mnie działanie mają identyczne. 
INCI: Aqua, Cetearyl Alcohol, Dimethicone, Behenamidopropyl, Dimethylamine, Cetryl Esters Stearyl Alcohol, Caprylyl Methicone, Lactic Acid, Parfum, Propylene Glycol, Isopropyl Palimtate, Diazolidinyl Urea, Stearoxypropyl Dimethylamine, C-14-28, Isoalkyl Acid, Glycine, Distearyldimonium Chloride, Malic Acid, Helianthus Annuus Seed Oil, C14-28 Alkyl Acid, Iodopropynyl Butylcarbamate, Camellia Sinensis Leaf xtract, Limonene, Butylphernyl Methylpropional, Linalool, Hexyl Cinnamal. 
Nie mam oporów co do stosowania odżywek z silikonami, lepiej radzą sobie z ochroną końcówek, nie muszę aplikować już dodatkowych jedwabi czy innych ser na końcówki. Nie kładę odżywki na skalp więc nie przyspiesza przetłuszczania. Za to włosy po odżywce są wyjątkowo miękkie, wygładzone, idealnie dociążone, nie puszą się. 

Kolor włosów blond - podkreślony! Nie zmieniają się na brzydki szary czy zielonkawy odcień. Na pewno docenią to naturalne blondynki, które lubią refleksy po słonecznych kąpielach w okresie wiosna - lato. Teraz możesz mieć je przez cały rok! Dla mnie stosowanie odżywek dedykowanych do danego koloru włosów ma sens.

Włosy w dalszym ciągu suszę suszarką z pomocą grubej okrągłej szczotki, rozczesuję po myciu drewnianym grzebieniem TBS, a w ciągu dnia kompaktową szczotką TT. Dążę do wyrównania wszystkich włosów maszynką na prosto - jestem ogromnie ciekawa efektu! Zostało jeszcze jakieś 5-7 cm, by to osiągnąć bez większej straty na długości. Do września (wesela znajomych) na pewno ponoszę długie włosy, chociaż czasami bywa to męczące przez mycie/suszenie. A później, kto wie może drastyczne cięcie?

Z czego składa się Twoja pielęgnacja włosów?

10 komentarzy:

  1. Ze względu na chorą skórę głowy (łuszczyca) mam na pewno większe potrzeby na starcie. W tej chwili zużywam zapasy (do końca roku się skończą), ale powiedziałabym, że moja pielęgnacja wygląda tak: szampon delikatny, szampon leczniczy, preparaty zmiękczające łuskę, płyn nawilżający do suchej skóry głowy, żele nawilżające, odżywka do rozczesywania, maska w zasadzie też w roli odżywki, ale czasem nakładam na dłużej i seboradin w psikpsiku. To taka podstawa. Mam też wcierki i kilka produktów do stylizacji, ale kiedyś się skończą. Poza tym moje włosy są w coraz lepszym stanie i trzymam za nie mocno kciuki. Moja uwaga im poświęcona nie poszła na marne. Różnicę widać gołym okiem. Obcięcie ich o kilkadziesiąt centymetrów miało sens :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że przy problematycznej skórze głowy jest więcej zachodu, mojemu mężowi z łuszczycą kupowałam szampon z Organique z olejkiem arganowym i nie narzekał, fakt, że łuski dalej są bo on za leniwy ze smarowaniem na noc maścią, ale przynajmniej nie wysuszał dodatkowo i nie łuszczyły się na potęgę:p

      Do psikania używam Radical, ale nie wiem czy przynosi jakieś wymierne efekty, bo nie bawiłam się ostatnio w mierzenie centymetrem no i nie jestem za regularna w stosowaniu;)

      Usuń
    2. kiedyś używałam radicala i czułam, że zadziałał. kończę wcierkę i seboradin właśnie, mam jeszcze jedną Bioxisine i myślę, że dam sobie z nimi spokój jak wszystko się skończy, za to skoncentruję się na końcach i zabezpieczeniu końcówek

      Usuń
    3. Może dzięli radicalu włosy nie mi nie wypadają, może też coś tam szybciej rośnie - oby:) Bioxisine nie znam;P

      Usuń
  2. U mnie bez szału - delikatny szampon* na co dzień, co któreś mycie silniejszy i odżywka. Całkiem porzuciłam olejowanie i nakładanie masek. Nie chce mi się, jak wielu rzeczy ostatnio. Planuję (jednak!) "drastyczne" cięcie, więc pewnie wtedy przeorganizuję pielęgnację włosów :)

    *Zazwyczaj używam tego z Babydream, chociaż z Twojego polecenia spróbowałam też Nivei (niebieskiego i żółtego). Polubiłam je :) Chociaż taniej wychodzi dla mnie Babydream, bo te szampony idą u mnie jak woda. No, prawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babydream ja używałam, ale u nie to był jeden wielki kołtun na głowie, Nivea sprawdza się lepiej. Cena/wydajność nie jest zła, bo mimo wszystko to nie są drogie kosmetyki;) Hehehe u mnie maseczka L'biotica z olejkiem arganowym to od biedy raz w miesiącu, dlatego nawet o niej nie wspominałam, jak skończę to napiszę coś więcej na jej temat. Chyba się wszyscy rozleniwili co do olejowania;P

      Usuń
  3. Ja właśnie przez tę alergię muszę teraz stosować szamponu dla dzieci i szukam idealnego. Wypróbuję Nivea :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj też Babydream - wiele osób jest zadowolonych, chociaż ja nie wspominam najmilej, chyba za mocno plątał moje włosy.

      Usuń
  4. Próbowałam już typowo drogeryjnej pielęgnacji, próbowałam kosmetyków dla dzieci i naturalnych kosmetyków rosyjskich. Moje włosy nie są zniszczone i nie są jakoś specjalnie wymagające. Za to ze skórą głowy dojść do ładu nie mogę... Raz przesuszona, raz przetłuszczona. Teraz znowu łupież. Chciałabym znaleźć jeden kosmetyk, który nie robi jej krzywdy i jest pewniakiem, ale przede mną chyba jeszcze całe lata testowania...
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj do Hexxany ona też ma taką wrażliwą i wymagająca skórę głowy, a z tego co wiem to znalazła w końcu zestaw idealny do pielęgnacji:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!