13 lis 2015

Płatki kosmetyczne wielorazowe | Recenzja po 2,5 miesiąca użytkowania.

Od początku września zakupiłam 3 rodzaje płatków kosmetycznych wielorazowych, 3 różnych marek: KoKoSi, Pupeko, Pupus. Płatki różnią się nieco kształtem, materiałem z którego są wykonane, obszyciami, szorstkością, ..., ale o tym wszystkim dokładnie pisałam [tu]. Łącznie 15 sztuk, co daje mi swobodę codziennego używania. Dzisiaj mam już na temat płatków wyrobioną opinię i mogę Ci powiedzieć o nich znacznie więcej, a nawet wyłonić ulubione!

PRZECHOWYWANIE
Płatki kosmetyczne wielorazowe przechowuję w słoiku po średniej świecy YC, na łazienkowej szafce obok zlewu. Słoik jest zamykany, dzięki czemu się nie kurzą i mam je zawsze pod ręką. 

UŻYWANIE
Stosuję je razem z mleczkiem do demakijażu oczu (najczęściej korektor, kredka, tusz do rzęs), oraz do wstępnego usunięcia makijażu z twarzy (korektor, puder, bronzer, róż). Na ogół zużywam 1-2 płatki dziennie czyli mniej niż płatków jednorazowych. Bo zawsze mogę płatek przepłukać, dołożyć produktu do demakijażu i ponowić aplikację na skórę. 

Płatki te z przyjemnością zabierałam ze sobą na tygodniowe wyjazdy, wtedy ograniczałam się do 2 płatków i stosowałam je naprzemiennie. 

SKUTECZNOŚĆ
Z usuwaniem makijażu bardzo dobrze sobie radzą, włókna płatków wnikają pomiędzy rzęsy i usuwają zanieczyszczenia. Lepiej domywają płatki o lekko szorstkiej powierzchni, czyli Pupus (te o kolorowych rantach) oraz KoKoSi (małe, dwustronne). Pupeko - czyli te najdelikatniejsze i największe najlepiej radzą sobie ze zmywaniem treściwych masek z twarzy, co do tuszu do rzęs to trwa to trochę dłużej niż w przypadku Pupus czy KoKoSi.
To jak wygląda moja pielęgnacja twarzy rano i wieczorem możesz przeczytać w ostatnim artykule. 

PRANIE
Zabrudzony płatek kosmetyczny wielorazowy, po użyciu wstępnie płuczę pod bieżącą wodą. Resztka produktu do demakijażu rozpuszcza zabrudzenia i płatki są prawie czyste. Odsączam nadmiar wody i chowam go do plastikowego pojemniczka (po zużytych patyczkach do uszu) w szafce, gdzie przez dzień lub noc schną. 

Kiedy zabrudzę wszystkie płatki wrzucam je do pralki na krótki 15 minutowy program. Albo z płynem do prania ubrań wełnianych, albo z orzechami piorącymi. Niestety orzechy przy jasnych ubraniach (płatki też są jasne) nie dadzą nam czystej bieli, więc płatki z prania na pranie byłyby bardziej zszarzałe. Pewnie da się to zminimalizować z użyciem sody oczyszczonej, ale nie próbowałam. Mam w planach wymienić środki piorące, na te ekologiczne i delikatniejsze dla środowiska oraz naszej skóry. Po wyciągnięciu z pralki rozkładam płatki na ręczniczku i pozostawiam do wyschnięcia. Wyprane rano - można używać już wieczorem. Największy problem jest z dopraniem tuszu wodoodpornego (ale na szczęście rzadko używam), ale ślady schodzą za drugim razem. 
Z moich notatek wynika, że płatki średnio piorę raz na 7-10 dni. 

Myślę, że płatki można z powodzeniem prać ręcznie, ale ja zwyczajnie w świecie jestem na to zbyt leniwa. 

ZUŻYCIE
To najbardziej nurtujące i najczęściej pojawiające się pytanie, dotyczące płatków wielokrotnego użytku. Bo żeby się opłacało w nie inwestować (za 15 płatków zapłaciłam ponad 40 zł), powinny długo służyć. Owszem po upływie 2,5 miesiąca noszą ślady użytkowania. Szczególnie płatki Pupeko, największe z dwóch stron delikatne. 
Następnie KoKoSi, dwustronne płatki. W moim odczuciu, lekkie zmechacenie się delikatnych powierzchni nie wpływa mocno niekorzystnie na ich wygląd, a tym bardziej na dalsze użytkowanie. 
W najmniej naruszonym stanie (jeżeli chodzi o powierzchnię płatka) są płatki Pupus, które swoim wyglądem najmniej zachęcały na samym początku (chodzi mi o nieregularne ranty, obszycia). Zastrzeżenie mam do jednego płatka, rozszedł się przy szwach (czerwone obszycia), ale trafił już do mnie wadliwy. Pozostałe płatki są w nienaruszonym stanie. 
Wróżę im jeszcze kilka dobrych miesięcy użytkowania, a może nawet kilkanaście! Biorąc pod uwagę aspekt ekologiczny, że nie wyrzucam każdego dnia zużytych płatków kosmetycznych bawełnianych czy foliowych opakowań po nich, jestem za stosowaniem płatków wielokrotnego użytku. 

ULUBIONE
Oczywiście moje odczucia mogą się różnić od Twoich. Może też dziwić Cię mój wybór, ponieważ to te mało atrakcyjne wizualnie płatki Pupus skradły moje serce! Wybaczam nawet jeden felerny egzemplarz. Najlepiej/ najszybciej domywają tusz rzęs, czy inne zanieczyszczenia. Mają idealną wielość, nie rozwarstwiają się podczas używania (przy Pupeko czy KoKoSi czuć, że są zszywane z dwóch warstw). I noszą najmniejsze ślady użytkowania. Wychodzą też najtaniej 1,99 zł/sztuka i można kupić pojedynczo. Na drugim miejscu są płatki KoKoSi:) 

W poprzednim wpisie, Classy Simple Life spytała mnie: czy płatki podobne są do ściereczki z mikrofibry? Według mnie swoją strukturą płatki Pupus przypominają najbardziej ściereczkę z mikrofibry, ale "pętelki" z których są utkane są gęściej/ ciaśniej zlokalizowane niż w przypadku ściereczki. Więc sam płatek też jest grubszy. Te same ściereczki z mikrofibry, które używałam do mycia twarzy, są teraz wykorzystywane przeze mnie do ścierania kurzy z łazienkowych mebli/ armatury. 

Wszystkie płatki w dalszym ciągu są dostępne na stronie drogeria-ekologiczna.pl, a dla moich czytelników obowiązuje 5% zniżka na wszystkie produkty, po wpisaniu w okienko kodu: PiM.

26 komentarzy:

  1. o! to jest coś dla mnie. O dziwo, nie widziałam poprzedzającego posta... zaraz obczaję co się tam znajduje i chętnie sprawię sobie takie płatki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale świetna sprawa! Muszę się rozejrzeć za takimi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale niestety do nakładania toniku raczej się nie nadają, prawda? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nimi nakładać tonik, chociaż pewnie bardziej chłoną niż klasyczne płatki, albo odnoszę takie wrażenie, bo to materiał.

      Usuń
    2. Kochane moje tonik najlepiej bezpośrednio nakładać na twarz. Wylewacie odrobinę w zagłębienie dłoni i wklepujecie w twarz. U mnie świetnie się sprawdza buteleczka z atomizerem. Przelewam do niej tonik i spryskuję twarz. Nic się nie marnuje :-)

      Usuń
    3. Ja również aplikuję w załamanie dłoni i bezpośrednio na buzię, albo korzystam z buteleczki z atomizerem;)

      Usuń
  4. Nie słyszałam o takich płatkach! Strasznie mnie zaciekawiłaś, chętnie je wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o nich nie słyszałam, jednak to świetna alternatywa i chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawią mnie te płatki, szczególnie z kolorowym obszyciem :) Nie wiem czemu, ale kojarzą mi się bardzo pozytywnie, ze śliniaczkiem :D Nie wiem czy już teraz natychmiast się na nie zdecyduje, ale na pewno będę o nich gorąco myśleć w najbliższym czasie. Jak tylko moje finansowe zasoby pozwolę, chętnie kupię na próbę.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, te kolorowe obszycia takie pozytywne:) Pewnie, to nie jest najtańszy produkt.

      Usuń
  7. A jakiś pomysł na zmywanie lakieru do paznokci z paznokci ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kwestii dalej używam zwykłych płatków kosmetycznych, albo takich już nasączonych płatków zmywaczem, gotowych do kupna, które pokazywałam w poście z odżywką Nail Tek.
      Kiedyś widziałam taki patent zmywania paznokci gąbeczką (jak do zmywania naczyń) nasączoną zmywaczem do paznokci. Małą częścią gąbki można było zmyć wszystkie paznokcie. Ale to niestety dalej zanieczyszcza środowisko:/

      Usuń
  8. Pupeko i kokosi szyja z tej samej dzianiny bambusowej, pupus robi swoje z froty bambusowej stad roznice w wygladzie po uzytkowaniu i na poczatku (frote ciezko obszyc by wizualnie bylo cacy) pupeko robi platki w dwoch rozmiarach, maja tez mniejsze i z innego materialu (ja mam wlasnie welurowe bawelniane i sa super), kokosi ma te male, ktore testowalas, troche inaczej zszywa ten sam material. Pupusa natomiast sa robione z takiej froty jak reczniki dlatego przetrwaja pewnie najdluzej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak widzę, że to ta sama dzianina przy pupeko i kokosi, z ciekawości kupiłam te dwa rodzaje bo różniły się wielkością i nie wiedziałam jak będzie się używać, które będą lepsze, jednak wolę te mniejsze:) Kupiłam wszystkie rodzaje, które akurat były dostępne w jednym sklepie, by płacić tylko raz za przesyłkę, więc nawet nie wiedziałam że pupeko oferuje jeszcze inny rodzaj:P

      Usuń
  9. Mikrofibra i frota bambusowa to dwa odlegle swiaty-pierwsze to sztuczne wlokno, drugie naturalne. Struktura tez jest inna-mikrofibra to tysiace bardzo cieniutkich wlokien, frota to skrecone petelki jak w reczniku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się, moje porównanie miało głównie na uwadze walory użytkowe, bo wcześniej używałam ściereczek z mikrofibry do oczyszczania twarzy.

      Usuń
  10. Witaj!!! Jeszcze troszkę i będę na bieżąco z Twoim blogiem.Świetnie piszesz i z przyjemnością czytam od 3 dni. Zawsze czytam nowy blog od pierwszego postu bo tak już mam.
    Ale do rzeczy...Ja stosuje tak jak Ty ściereczek z mikrofibry.Mam też muślinową z The Body Shop, ale od jakiegoś czasu kupuje w Ros płatki firmy calipso i muszę powiedzieć,że jest ok.Nie powiem bardzo zainteresowałaś mnie tymi płatkami z włókna bambusowego i....chyba się skuszę i spróbuję. Serdecznie pozdrawiam!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Ja jeżeli kupuję zwykłe waciki, teraz już wyłącznie do zmywacza do paznokci to kupuję te z Biedronki, bo są tanie i łatwo dostępne. Wielorazowe płatki z czystym sumieniem polecam!

      Usuń
  11. Ooo....może podpaski eko u mnie się nie sprawdzą.. ale płatki na pewno :) Maluję tylko rzęsy , czasem kreskę..a reszta , czyli podkład , puder to bardzoo rzadko ze wzgl na wypryski . I też mimo , że mało się maluję to i tak dużo się zużywa tego.. Eh..jak człowiek zda sobie sprawę z tego ile zużywa produktów.. ale lepiej późno niż wcale. Niestety większość ludzi albo nie zdaje sobie z tego sprawy , albo ma to gdzieś..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że po prostu nie zwraca na to uwagi, wyrzuca i już. Mnie przerażała ta ilość i ciągle musiałam dokupywać itd. Teraz już tego problemu nie mam;)

      Usuń
  12. O tych płatkach nie słyszałam, bardzo ciekawa opcja, równolegle do ściereczki do mycia twarzy. Zastanowię się nad nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie płatki wyparły ściereczkę:P

      Usuń
  13. Świetny wpis. Z pewnością jeszcze tutaj zajrzę :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Od szóstej rano myślę o tych płatkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myśl, tylko kup kilka na próbę, nie pożałujesz:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!