6 sie 2013

TAG: 50 faktów o mnie.

Tak mi się spodobał, że musiałam napisać dla Was, bo wiem, że to fajna forma do poznania siebie nawzajem (ten tag czytam u każdego kogo obserwuję). Po za tym, nie każdy śledzi mnie od początku powstania bloga.
Zdradzę Wam coś o sobie:)
Wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą z mojego instagrama.
Jak fajnie go mieć:)
Nie było to łatwe, ale zaczynamy odliczanie:

1. Mieszkałam kiedyś w Helu, dlatego w trójmieście podoba mi się klimat Sopotu i chętnie wybieram się tam na spacery, plażę czy do kina.

2. Przeprowadzałam się 5 razy, nie przywiązuję się do miejsca/ dzielnicy w której mieszkam.
3pkt. o Tobie:*
3. Rzadko nazywam kogoś przyjacielem/ przyjaciółką. Za to mam jedną dwie :) Olcik od dziecka, natomiast w Irlandi siedzi taka druga panna Tusia :* z którą nasz losy w dziwny sposób się złączyły kilka lat temu i mimo odległości dalej trwa:)
Z moją "bliźniaczką" i królikami sąsiada.
4. Mam 3 rodzeństwa i jestem najmłodsza, chociaż z Sis 1,5 roku starszą byłyśmy traktowane jak bliźniaczki.

5. Nie lubię zostawać sama w domu na noc, po prostu nie mogę wtedy zasnąć i robię wszystko by paść ze zmęczenia, w ciągu dnia do ciszy i samotności już się przyzwyczaiłam.
W pościelowej scenerii.
6.Przez swój tryb życia chodzę późno spać i późno wstaję, zdarza mi się, że w dni w które muszę wstać wczesnym rankiem robię sobie popołudniowe drzemki (chociażby 15 minutowe).  
Naleśniki na 100 różnych sposobów.
7.Gotuję 5 dni w tygodniu, ale nie uświadczysz u mnie klasycznego schabowego, natomiast w weekendy jadamy "na mieście" lub u rodziców.

8. Nie jadam wołowiny bo mi nie smakuje, jako ciekawostkę dodam, że na pierwszym obiedzie u teściów uraczyli mnie wołowiną. Wątróbkę i mielone jadam tylko drobiowe.

9. Skoro mowa o teściach - jestem żoną ich syna już 2 lata i 9 m-cy.

10. Małżonek wyszukał mnie w internecie na portalu epuls (czy to jeszcze istnieje?), po czym zasypywał mnie sms-ami, w końcu po pół roku spotakaliśmy się i jesteśmy ze sobą od 2 randki.

11. Uwielbiam tańczyć, ślubny nie. Więc na imprezy tanczne go nie zabieram, wyjątki wesela.

12. Nie lubię być głaskana, miziana, a tym bardziej po rękach w przeciwieństwie do ślubnego.

13. Uwielbiam szorstką stronę gąbki szczególnie podczas mycia pleców.
Razowa tarta z jabłkami i owocami leśnymi, chyba na "parapetówę"
14. Lubię piec ciasta/ torty/ tarty/ muffiny - jednak ze względów dietetycznych robię to 3-5 razy do roku (na moje i męża urodziny oraz święta).

15. Spośród słodyczy wybieram chipsy i inne słone przekąski.

16. Jako zupełne przeciwieństwo mojej Mamy - wyznaję zasadę, że dom jest do mieszkania nie do sprzątania, dla zachowania porządku zmuszam się raz w tygodniu i "wyliżę" wtedy każdy kąt.

17. Nasze mieszkanie jest "otwarte na ludzi", praktycznie co weekend miewamy gości/ bliskich znajomych również na noc.
Miejsce na nowe drzwi balkonowe, ale dalej nie w sypialni:/
18. Marzy mi się sypialnia z wyjściem na balkon. Właściwie z sypialni to ja bym jeszcze chciała wejście do łazienki. Może kiedyś....
Świeżo posadzone.
19. Na swoim balkonie hoduję pomidory i truskawki.
Najnowszy od ślubnego.
20. Jeśli kwiaty to tylko kaktusy i storczyki.
"Pudło" przydaje się czasami do filmów.
21. Oglądam telewizję głównie podczas "prasówki" czyli ja + żelazko + sterta prania + TV. Prasuję głównie męskie ubrania, pojedyncze swoje sztuki i UWAGA: ręczniki -  bo lubię, gdy nie mają zagnieceń.

22. Jedyny serial przy którym zostałam na dłużej to "Na wspólnej", po obejrzeniu jednego odcinka raz na ruski rok wiem o co chodzi.

23. Lubię czytać książki w komunikacji miejskiej. A że ostatnio mało jeźdzę = mało czytam.

24. Kupuję bieliznę głównie w Estotiq już od kilku lat.
W lupeksie można znaleźć np. extra body za 5 zł:)
25. 80% mojej garderoby pochodzi z lumpeksów.

26. Chciałam mieć i uwielbiam koty, ale mąż ich nie trawi.
Leonia właśnie atakuje jedzenie.
27. W domu natomiast mamy Legwana "Leonie" mierzącą ok 150 cm.

28. Ja natomiast mam 163 cm wzrostu, a dużo osób twierdzi, że jestem wysoka.

29. Nie noszę butów na obcasie, nie dlatego, że nie umiem w nich chodzić, po prostu zawsze się śpieszę.
Najnowsze trampy.
30. Moje ulubione obuwie to trampki (obecnie mam 3 pary różowe, granatowe i białe).

31. Nie mogłabym być kurą domową, kręci mnie kariera zawodowa, dlatego nie umiem się zdecydować na potomstwo.

32. Gdy się za coś zabieram, daję z siebie 100%, np. kurs prawa jazdy, byłam na siebie ogromnie zła, że nie udało się za 1 razem a za 2. 
Najnowsze "ała"
33. Jestem niezdarna, np. wychodząc z pokoju umiem uderzyć się o ścianę, lub rozciąć palca otwierając tampony.

34. Nie lubię rozrywek z wesołego miasteczka, ponieważ boję się spadać! Ostatnio na takiej atrakcji byłam 6 lat temu, popłakałam się ze strachu a następnego dnia miałam mega zakwasy od ściskania poręczy.

35. Stersują mnie wizyty u lekarza - nie ważne czy internisty/ ginekologa/ dentysty...

36. Jako dziecko chorowałam często na zapalenie płuc, przeważnie w okresie ferii zimowych, teraz kończy się na jednorazowym przeziębieniu.

37. W dzieciństwie wakacje obowiązkowo spędzałam miesiąc u rodziny w górach, co bardzo miło wspominam np. skakanie po sianie, kąpiele w rzece, przytulanie i ściskanie króliczków. Żałuję, że w życiu dorosłym nie mam tyle czasu.

38. Mieszkam nad morzem, a nauczyłam się pływać w rzece, dokładnie w takich basenikach tworzonych przez mieszkańców wsi na rzekach:)

39. Jako nastolatka dałam rodzicą "w kość", piłam alkohol, wagarowałam i dużo się bawiłam.

40. Mimo tych przebojów (patrz wyżej) ukończyłam liceum jako najlepsza uczenica w klasie.

41. Byłam pyskata, z mijającym czasem człowiek nabiera ogłady i wie, że nie zawsze takie zachowanie popłaca/ przystoi. Po za ty, głupimi ludźmi nie ma się co kłócić i tak nie zrozumieją. A mądrzy dadzą przedstawić sobie argumenty podczas kulturalnej rozmowy.

42. Nie lubię gier zespołowych typu siatkówka, koszykówka itd. Mam silny odruch zamykania powiek, gdy coś leci w moim kierunku.

43. Biegałam kiedyś w sztafecie szkolnej, chciaż nie przykładałam się do tego specjalnie.
Takie ze mnie wesoły biegacz, po pierwszym biegu ulicznym (12 maja 2013)
44. Po latach czuję spełnienie siebie i wolność, gdy biegam, chciałabym przebiec kiedyś maraton.
"auaha rowery dwa"
45. Do jazdy na rowerze przekonał mnie małżonek, po 10 latach nie jeźdzenia, kupił mi rower byśmy mogli spędzać razem aktywnie czas. Polubiłam te przejaźdzki - ale głównie po lasach, ścieżkach, w mieście nie lubię:/

46. Rzadko słucham muzyki. Dlatego nie mam też ulubionego gatunku, zespołu, wykonawcy.

47. Śpiewam to co wpadnie mi do ucha podczas różnych czynności (nawet biegając), ale tylko gdy jestem sama, krempują mnie inne osoby.

48. Jestem oporna na naukę obcych języków. Rozumiem co się do mnie mówi, lub gdy czytam coś po angielsku, ale nie umiem się przełamać i mówić.

49. Marzy mi się kulinarna podróż dookoła świata. 
Czasami nadaję do Was z balkonu:)
50. I ostatni już fakt: to nie jest mój pierwszy blog:) Prowadziłam blogi - pamiętniki już za czasów gimnazjum. Ciekawa jestem jak długo będę jeszcze pisać?

Mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam! Podeślijcie linki ze swoimi odp. na tag:)

48 komentarzy:

  1. nie znudziłaś, ciekawie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektórych rzeczy nie wiedziałam :)

    Wiesz, że ja Pawła też poznałam przez epulsa? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba był czas, gdy epuls był mocno popularny:)

      Usuń
  3. ja wczoraj też u siebie robiłam ten TAG, mimo, że generalnie jestem ich przeciwniczką, irytują mnie, nie wiedziec czemu :D ale ten jest świetny :) kilka rzeczy by się znalazło wspólnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten tag ma jakiś urok, że przyciąga każdego:)

      Usuń
  4. Dużo fajnych rzeczy napisałaś :)
    Czytając punkt o sypialni z wyjściem na balkon rozmarzyłam się ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Z przyjemnością przeczytałam i gdy dotarłam do ostatniego punktu zdziwiłam się, że to już koniec :P Czytało się jednym tchem! Podobnie jak Ty nie mogłabym być kurą domową. Obecnie stawiam na karierę zawodową i nie wiem czy to kiedykolwiek się zmieni. Fajnie, że nie ja jedna tak myślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasy tak bardzo się zmieniły, że takich kobiet jest coraz więcej, wcześniej rodziły 20 latki, później 25 latki a teraz 30latki, bo wcześniej chcemy mieć niezależność finansową, owszem znajdą się i dziewczyny co rodzą w bardzo młodym wieku, ale to było jest i będzie...

      Usuń
    2. To prawda. Teraz młodzi ludzie dłużej uczą się, zdobywają kwalifikacje, doświadczenie i często życie osobiste/rodzinne spada na dalszy plan. Czy to lepiej czy gorzej trudno ocenić, bo do pewnych decyzji po prostu trzeba przede wszystkim dojrzeć emocjonalnie,a nie patrzeć na innych czy kierować się stereotypami, że to już czas. Ja mimo, że lada chwila będę miała 27 lat absolutnie nie czuję się na siłach by zostać mamą.

      Usuń
    3. Są plusy i minusy.Ja bym chciała macierzyństwo zaplanować, ale jak się nie uda to będzie co ma być;)

      Usuń
  6. przyznam że ten tag jest naprawdę świetny :)

    poza tym pod wieloma punktami mogłabym się i ja podpisać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nr 39 to chyba domena 'gimnazjalnej' młodzieży ;) sama to przeszłam a bardziej chyba rodzice :)
    pod 16 również mogę się podpisać - nadmierna czystość mojej mamy wychodzi teraz bokiem i z trudnością raz w tygodniu ogarniam wszystko

    u mnie dziś ten tag wylądował :) jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tzn nie moje odpowiedzi są super tylko TAG sam w sobie ;)

      Usuń
    2. ah te Mamuśki:) w sumie przez tą swoją czystość nie uczą nas jak o nią zadbać bo to wymaga czasu i cierpliwości co do dzieci tylko same "latają na szmacie" od samego rana....

      na pewno przeczytam Twoje odp:)

      Usuń
  8. Jeśli chodzi o 11, mam to samo. KOcham tanczyc, natomiast mój TŻ niestety nie bardzo (no chyba, ze popije;)), wiec najczęściej na imprezy chodze sama. Plusem jest to,ze po mnie przyjezdza;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bynajmniej nie stoi i nie podpiera ścian:P

      Usuń
  9. Bardzo polubiłam ten tag i też zamierzam go u siebie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ciekawie się czytało, poprzednie blogi usunęłaś? - bo to w sumie fajna pamiątka po czasach gimnazjum:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usunęłam, tak samo jak zniszczyłam inne papierowe pamiętniki z czasów podstawówki czy liceum, wolałabym by nie wpadły w niczyje ręce teraz:P

      Usuń
  11. Ja też już w gimnazjum prowadziłam blogi :) pamiętniki, opowiadania, jeden kosmetyczny (ale upadł bardzo szybko). To, że mój blog ma już 1,5 roku to sukces :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać, Bogusiu, choć nic nie komentuję :) Powodzenia w dalszym bieganiu :)

    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, że się ujawniłaś:)
      Na razie niestety o bieganiu mogę zapomnieć przez złamaną stopę, ale mam nadzieję, że szybko wrócę do formy.

      Usuń
  13. Bez obaw, nie zanudzilas nas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ad. 3.

    Ojoooj, love!:**

    Olcik

    OdpowiedzUsuń
  15. Leonia niedługo Cię dogoni we wzroście :) ja sama mam 159 cm :)
    co do języków mam dokładnie ten sam problem - ale może w końcu uda się przełamać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby nie! Chyba większość kobiet w przedziale 150-165:)

      Usuń
  16. O kurcze Leonia jaka ona duża:D a ja uwielbiam jak ktoś mnie mizia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Duża bestia, na szczęście 2/3 to ogonek;)

      Usuń
  17. Bardzo mi się podoba zasada dotycząca domu, też ją wyznaję i również stawiam na co tygodniowe porządne porządki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak powinno być;) dziś właśnie ogarniałam ten syf:)

      Usuń
  18. mamy troszkę wspolnego też oglądam na wspólnej, to jedyny serial jaki męczę, jestem niezdarą. Piękny kameleon :)
    Zapraszam na tag do mnie
    http://izisshe.blogspot.com/2013/08/tag-50-faktow-o-mnie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś oglądałam "samo życie" ale tam to bohaterowie umierali a później odżywali i grali dalej;p

      Usuń
  19. Przeczytałam wszystko jednym tchem w 3 minuty... :P I powiem jeszcze coś : 3/4 faktów nas łączy... Nienawidzę lekarzy, denerwuję się niesamowicie jak muszę do nich iść... Nienawidzę dużych roślin w domu,ale kocham orchidee i kaktusy.. Normalnie inne kwiaty by u mnie zdechły... :P Normalnie szok. : D I też nienawidzę miziania mnie. PS: Piękna jesteś i fajny blog.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:http://blogrecenzjekosmetyczneporadydlanasto.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D dużo pokrewnych dusz na tych blogach

      Usuń
  20. super, na spotkaniu i tak odkryłam, ze fajna babka jesteś

    OdpowiedzUsuń
  21. miło się czytało i aż się niekiedy uśmiechałam do monitora :D
    jesteś 3 cm wyższa ode mnie, a mi dają 1,50 w kapeluszu a Ty jesteś wysoka
    fenomen natury ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Leonią mnie zaskoczyłaś - wielkie stworzenie! Bardzo przyjemnie się czytało, jak zawsze ;) I fajny pomysł ze zdjęciami!

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ciekawy tag:) wlasnie sama planuje taki napisac i myslalam, ze to dobry pomysl dodac pare fot i chyba warto bo tag wtedy jest jeszcze ciekawszy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!