Aktualna naturalna pielęgnacja twarzy skłonnej do trądziku.

Ostatnio taki post na blogu był w listopadzie <tutaj>, od tamtej pory zmieniły się kosmetyki, które stosuję. Nie dlatego, że były złe, bo każdy z wymienionych w tamtym poście zasłużył na miano ulubieńca! I ciężko będzie znaleźć na ich miejsce lepszych.
Mam cerę mieszaną. Z przetłuszczającą się strefą T (czoło, nos, broda) i skłonną do trądziku. Wiele kosmetyków nawet po 2-3 razach zastosowania potrafi zapchać mi pory, czy spowodować wysyp podskórnych bolących guzków. Do tego od dłuższego czasu szukam produktów naturalnych, w miarę możliwości polskich i nie testowanych na zwierzętach.
Ciekawość jednak pchnęła mnie w stronę tańszej (również naturalnej i polskiej) marki Sylveco. Po przetestowaniu płynu micelarnego, toniku i mleczka do demakijażu na powrót do mojej łazienki może liczyć wyłącznie płyn micelarny. 

Później z rozmowy z pewną panią po 40 r.ż. (o bardzo ładnej cerze) dowiedziałam się o innej polskiej marce: SMOOTH Barbary Miedziak. Odnoszę wrażenie, że jest mało znana w Polsce pomimo długiego stażu na rynku kosmetycznym (od 1991 r.), a nawet na rynku niemieckim, szwedzkim, amerykańskim i bułgarskim. Kosmetyki zawierają naturalne komponenty w tym glinki i zdobyły liczne nagrody na targach kosmetycznych. Początkowo sztandarowym kosmetykiem była maseczka z zielonej glinki, a obecnie krem z zielonej glinki na który właśnie się skusiłam i używam od ponad 1,5 miesiąca. Więc o tym w dużej mierze będzie dzisiejszy post.

Zachowam porządek z poprzedniego postu o pielęgnacji, bo w tej sposób chyba najprościej mi przedstawić co robię krok po kroku. Oraz przedstawić w kilku zdaniach produkty i akcesoria, które stosuję.

DEMAKIJAŻ 
wielorazowe płatki kosmetyczne

Wieczorem do zmycia makijażu z oczu i z twarzy służy mi mleczko kosmetyczne SMOOTH do cery suchej i wrażliwej. Nanoszę niewielką ilość kosmetyku na wilgotny wielorazowy płatek kosmetyczny. I kilkoma delikatnymi ruchami zmywam w pierwszej kolejności tusz z rzęs, opłukuję płatek, dokładam mleczka i przemywam skórę twarzy. Ponieważ mój makijaż jest na co dzień bardzo delikatny, schodzi bez najmniejszego problemu, bez pocierania skóry. Nie pozostawia mgły na oczach, ani klejącej warstwy na skórze twarzy. Mleczko ma delikatny, słodkawy zapach. 
INCI: Ceresium, Glicerynum, Aqua pro injectione, Retinol, Topherol, Argille verbe illite, Acidum boricum, Oleum Rosea. 
Jeżeli chodzi o wielorazowe płatki kosmetyczne w dalszym ciągu służą bez zarzutu. Co prawda nie wyglądają już tak ładnie jak na początku, są bardziej zszarzałe i zmechacone, ale po 8 miesiącach nie ma się co dziwić. Najmniej śladów używania widać na płatkach Pupus, akurat te lubię najbardziej. Dzięki tym płatkom chociaż odrobinę mogę pomóc naszemu środowisku. Ponieważ płatki jednorazowe to nie tylko zanieczyszczenia po zużyciu, lata rozkładu, ale również podczas produkcji o czym bardzo często zapominamy.

OCZYSZCZANIE TWARZY
Foreo luna mini, soneczna szczoteczka do mycia twarzy

Do mycia twarzy rano (oraz czasami wieczorem) służy mi afrykańskie czarne mydło Dudu-Osun, to samo, które stosuję do mycia włosów, a nawet całego ciała. Na wilgotną skórę twarzy aplikuję spienione w dłoniach mydło i przystępuję do mycia twarzy szczoteczką soniczną Foreo Luna Mini przez około minutę, czasami dłużej. Mydło tworzy bardzo gęstą pianę i dobrze oczyszcza skórę, ale nie ma mowy o wysuszeniu. Spłukuję twarz obficie wodą i osuszam twarz ręcznikiem.

Szczoteczkę mam już od października 2015 roku i jestem ogromnie z zakupu zadowolona. To nie tylko mycie, ale również masaż, na którego osobne wykonywanie czy korzystanie z salonu kosmetycznego nie mam czasu. Szczoteczka jest wodoodporna, więc mogę korzystać z niej również pod prysznicem, co skraca poranne przygotowania. Do tej pory jedynie raz podłączałam ją do ładowarki.

TONIZACJA

Tego kroku w moim rytuale nie może zabraknąć. Wykonuję go bezpośrednio po demakijażu mleczkiem kosmetycznym i po oczyszczeniu twarzy mydłem. Obecnie stosuję SMOOTH tonik ogórkowy do cery tłustej. W dalszym ciągu aplikuję tonik w ten sam sposób, wylewam odrobinę na dłoń, rozprowadzam tak, aby obydwie były wilgotne i przykładam miejsce przy miejscu na twarzy, szyi i dekolcie. Pozostawiam do wyschnięcia. Po, gruczoły łojowe (potocznie nazywane porami) są obkurczone i wydzielają mniej sebum w ciągu dnia. Tonik ma ziołowy zapach. 
INCI: Aqua pro injectione, Cucumber fruit extract, Oleum lavendulae, Panthothenic Acid, Argile verte ilite (gren clay), Vitaminum B1, Aloearborescanse extractum. 
O ile mleczko kosmetyczne marki SMOOTH jest tylko jedno, to toników jest kilka do wyboru: ogórkowy do cery tłustej, aloesowy dla suchej i mieszanej, winogronowy dla cery suchej, mało elastycznej i pozbawionej blasku oraz woda różana do cery wrażliwej i dojrzałej. Kosmetyki zamknięte są w ciemnej plastikowej buteleczce z dozownikiem z klapką, o pojemności 150 ml i kosztują po 24 zł/szt. 

PIELĘGNACJA SKÓRY TWARZY I (OKO)LICY
Clarins, eye contour balm

Na święta BN od męża dostałam krem pod oczy Clarins - Eye contour balm i jak tylko skończyło się serum z Be Organic to zaczęłam go używać. Nie wiem czy osobiście wybrałabym ten krem, ponieważ jest dosyć drogi 159 zł/20 ml, a ja byłam bardzo zadowolona z jego poprzednika. Krem jest dobry, nie mam do niego zastrzeżeń, no może po za ceną. Aplikuję niewielką ilość rano i wieczorem na powieki górne i pod oczy. Dosyć szybko się wchłania, ale pozostawia skórę nawilżoną, dzięki czemu nie pogłębiają się zmarszczki mimiczne. Mam 27 lat, a zmęczenie najszybciej odbija się u mnie właśnie w okolicach oczu. Gdybym nie używała specjalistycznych kremów do twarzy, hamujących wydzielanie sebum, czy anty-trądzikowych, to pewnie mogłabym stosować ten sam krem do twarzy i pod oczy.
INCI: Aqua, Cetearyl Ethylhexanoate, Octyldodecanol, Butrospermum Parkii Buter, Glycerin, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Phenoxyethanol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylatate Crosspolymer, Mica, Cetearyl Glucoside, Ethylhexylglycerin, Propylene Glycol, Cl 77120/Barium Sulfate, Sodium Hydroxide, Sodium Stearate, Cl 77891/Titanium Dioxide, Ethylparaben, Methylparaben, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hydrolyzed Wheat Protein, Disodium EDTA, Inulin, Rosa Damascena Flower Water, Sodium Chloride, Sodium Citrate, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Geraniol, Citronellol.
pielęgnacja cery trądzikowej

Na dzień na skórę twarzy aplikuję krem nawilżający SMOOTH z zieloną glinką. Jest on przeznaczony do cery normalnej, mieszanej i skłonnej do wyprysków. 
OD PRODUCENTA: Łagodzi stany zapalne, łojotokowe, uczulenia. Maskuje drobne przebarwienia, odbarwia i zwęża rozszerzone naczynia krwionośne. Doskonale nawilża skórę, jednocześnie działając matująco na jej powierzchni. Zawiera kompozycję witamin A i E, które korzystnie działają przeciwtrądzikowo, jak również hamują procesy starzenia się skóry, zapewniając jej elastyczność i poprawę kolorytu. Zawiera minerały, m.in. krzem, magnez, wapń. Utrzymuje 5,5 pH skóry.
INCI: Paraffinum liquidum, Soliolum, Ceresinum, Glicerynum, Cera Alba, Acidum boricum, Magnesium, Silicium, Calcium, Zincum, Argille verbe illite. Aqua pro injectione, Oleum Rosea, Retinol, Topherol. 
Ma zielono-szary kolor, lekką konsystencję, podczas rozsmarowywania czuć pod palcami glinkę, trzeba aplikować szybko i sprawnie, bo momentalnie się wchłania do matu. I już po kilku minutach można przystąpić do robienia makijażu. Na początek/ na próbę wybrałam małą pojemność 30 ml/ 26 zł, chociaż w sprzedaży jest również 50 ml, 125 ml a nawet 250 ml/ 95 zł (zwróć uwagę, że kosmetyki SMOOTH mają wyjątkowo niskie ceny). Mieszane uczucia miałam zaraz po zobaczeniu składu, krem bazuje na parafinie. Aczkolwiek dałam mu szansę i jak się okazało, nie wyrządził mi żadnej krzywdy wręcz przeciwnie. Skóra nie przetłuszcza się, praktycznie nie pojawiają się nowe wypryski ropne, ani podskórne grudki, guzki. Brak pozapalnych przebarwień. Jednym słowem - spokój. Odnosząc się do zapewnień producenta: rozszerzone naczynka krwionośne, jak były tak są, no może minimalnie są jaśniejsze? Celowo poszłam sprawdzić w lustrze:) Poziom nawilżenia przyzwoity, chociaż wiem, że dla niektórych może być za mały. 

Jeżeli chodzi o wieczór, to najczęściej robię sobie bezkremowe noce i po demakijażu, oczyszczeniu, tonizacji nie aplikuję już nic na skórę i kładę się spać. Pozwalam skórze odpocząć. Rano wygląda na wypoczętą i promienną. 
Ecospa kwas hialuronowy żel 1%, olej z pestek śliwki zimnotłoczony

Chyba, że wieczorem nałożę na skórę peeling enzymatyczny Organique na ok. 10 minut, to po zmyciu nakładam na skórę kwas hialuronowy oraz olej z pestek śliwki z Ecospa. Taki zabieg powtarzam średnio raz w tygodniu. Peelingu mam już drugie opakowanie (pierwsze wystarczyło na prawie rok czasu), co jest według mnie najlepszą rekomendacją. Złuszcza martwy naskórek, oczyszcza rozszerzone pory na nosie, brodzie czy czole. Może czasami szczypać, ale nie podrażnia skóry. Po peelingu nakładam większą kroplę kwasu hialuronowego w żelowej formie, oraz kilka kropli oleju z pestek śliwki. Kwas ma za zadanie zatrzymać wodę w naskórku, dzięki czemu utrzymuje nawilżenie na odpowiednim poziomie, uelastycznia, ujędrnia. Olej również działa nawilżająco, zmiękczająco, łagodzi podrażnienia, zapobiega łuszczeniu, staną zapalnym i zmniejsza skłonność do wyprysków skórnych. Wcześniej takie połączenie stosowałam co noc, ale teraz trochę jestem za leniwa i za bardzo zmęczona. Ale być może do tego niedługo powrócę. 

To już chyba wszystko co chciałam napisać. Według mnie moja pielęgnacja jest prosta i skuteczna. Czego chcieć więcej? Dlatego na pewno będzie mi towarzyszyć jeszcze przez kilka następnych miesięcy. Piszę o każdym poszczególnym kroku, czy kosmetyku nie po to by dać Ci gotową receptę na Twoje problemy skórne, niestety nie ma tak łatwo. Każda cera jest inna, ma inne potrzeby, może inaczej reagować na dane kosmetyki. Najważniejsze to wsłuchać się w jej potrzeby, obserwować, a nawet prowadzić dzienniczek. Ale mam nadzieję, że schemat: demakijaż, oczyszczanie, tonizacja, pielęgnacja da Ci pewne wskazówki i być może dzięki takim postom poznasz kosmetyki, których szukasz?

Z czego składa się Twoja pielęgnacja? Masz swoje perełki? 

Komentarze

  1. Tez nigdy nie słyszałam o tej marce Smooth, zaraz zrobię mały wywiad w Internecie na ile te kosmetyki są u mnie dostępne. Bardzo wysoko sobie cenię kosmetyki z glinkami, a za taką cenę na pewno warto je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno dostępne są przez internet, wysyłka sprawna i dostałam jeszcze pakiet próbek, ale nie miałam kiedy wypróbować:P

      Usuń
  2. Rzeczywiście fajnie wyglądają te kosmetyki Smooth :) na tonik niestety nie mogłabym się zdecydować, mam okropne uczulenie na aloes! Ja obecnie używam serum z olejkiem manuka Organic Therapy, jako tonik nadal uwielbiam hydrolat różany, pod oczy krem Ziołolek 20+, a na dzień krem z Biolaven. Największą rolę w mojej pielęgnacji odgrywają maseczki. Z glinek, z błota z morza martwego, oraz gotowe (bardzo lubię maskę z firmy Sampar oraz maski Babuszki Agafii). Oczywiście często do glinki czy do błota dodaję pantenol i różne inne półprodukty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też ma uczulenie na aloes, więc nie jesteś sama. Na szczęście większości osób raczej nie szkodzi, a wręcz przeciwnie bo pomaga;)
      Hydrolat różany również uwielbiam, dlatego rozważam zakup tego toniku różanego, bo jestem go bardzo ciekawa:) Nie znam kremu Ziołolek, a kremy Biolaven mnie niestety odstraszają swoim zapachem:/ Z maskami to ja jestem za leniwa, ale może w końcu się w jakąś zaopatrzę.

      Usuń
  3. Peeling z Organique musi być mój! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzeczywiście marka Smooth jest mało znana. Zachęciłaś mnie do przyjrzenia się jej bliżej, ale niestety na pewno nie skorzystam z kremu, bo unikam parafiny jak ognia. Uwielbiam za to wszystko z Ecospa. Mam od nich oleje, glinki, hydrolaty (polecam z czystka i nasion marchwi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również unikałam parafiny i obwiniałam ją o wszystkie niepowodzenia na mojej twarzy, ale jak widać nie jest aż taka groźna. Hydrolatu z czystka ani z nasion marchwi jeszcze nie miałam, ale chętnie spróbuję:)

      Usuń
  5. Zachęciłaś mnie do marki Smooth:). A ja używam od jakiegoś czasu Evree - olejek różany i krem różany upiększające. Jestem zachwycona! Działaniem, składem, ceną! Super marka! Ale chyba muszę podziałać antytrądzikowo, bo coś mnie wysypało ostatnio... chyba przez te upały...i pewnie hormony, bo od 9 mcy karmię piersią...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety lato = słońce, które nie wpływa pozytywnie na naszą skórę, tymczasowe polepszenie później odbija się czkawką i jest tylko gorzej. Owszem karmienie piersią również może mieć na to wpływ. Więc może trzeba po prostu przeczekać ten czas i bardziej przyłożyć się do złuszczania naskórka?

      Usuń
  6. Czasem im mniej i prościej tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, chociaż pewnie sucha cera będzie wymagała więcej nawilżenia a nawet natłuszczenia;)

      Usuń
  7. rzeczywiście wcześniej nie słyszałam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam trądziku więc trudno jest mi się odnieść do pielęgnacji cery borykającej się z tym problemem... ponieważ ani nie znam marek, ani produktów do tej cery. Osobiście mam suchą - w kierunku do bardzo suchej cerę i staram się głównie skupiać na właściwej pielęgnacji anti-age oraz redukcji nadmiernego przesuszenia. Zainteresowała mnie szczoteczka, której używasz i z przyjemnością przeczytałabym szczegółową recenzję na jej temat - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, marką Smooth się zainteresowałam, bo owa pani ma akurat bardzo suchą skórę - ale w dobrej kondycji i właśnie twierdzi, że to dzięki tym kremom.

      Chyba nie będę robić dokładniejszej recenzji szczoteczki, zajrzyj proszę w poprzedni wpis o pielęgnacji, bo tam zawarłam inne informacje o niej niż tutaj, a więcej już chyba nie będę miała do dodania. Chyba, że masz jakieś konkretne pytania?

      Usuń
    2. http://pieknoiminimalizm.blogspot.com/search?updated-max=2016-05-10T19:38:00%2B02:00&max-results=3&start=3&by-date=false tutaj również o niej wspominałam;)

      Usuń
  9. Nie zaryzykowałam na skóze skłonnej do wyprysków aplikacji kremu na bazie parafiny, gdyż może ona pogłębić ten problem. Być może zielona glinka niweluje zapychające działanie parafiny. Nie znam kosmetyków tej marki, ale z pewnością teraz się nimi zainteresuję. Szalenie kusi mnie peeling z Organique, ale jak dotąd cena skutecznie ochładza mój zapał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również unikałam parafiny jak ognia, tak samo jak silikonów. Ale okazuje się, że wcale nie jest taka groźna, za pewne to w dużej mierze wpływ innych składników z kremu, proporcji itd. Znam jeszcze jeden krem na parafinie, który dobrze służył mojej cerze, a na pewno nie zapychał, który poznałam na szkoleniu wizażysty Jolanty Wagner. Krem z kwasem hialuronowym, ale na bazie parafiny, a robi idealnie miękką skórę, nawilżoną i gotową na przyjęcie nawet bardzo mocno kryjących kamuflaży.

      Kasiu jeżeli masz dostępność do stacjonarnego sklepu Organique spytaj o próbkę;) A tańsza alternatywa to peeling enzymatyczny z e-naturalne, który rozrabiasz bezpośrednio przed każdym użyciem i wcale nie trzeba tak dużej ilości na jedno użycie jak jest napisane na ich stronie.

      Usuń
  10. Ja swoją aktualną pielęgnację twarzy opisałam niedawno, także zapraszam do siebie ;D jedyny mo grzech to brak filtowania przy jednoczesnym intensywnym opalaniu się, przez co buzię zdobią przebarwienia a stare piekryki się leciutko powiększjaą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wprowadź filtry! U mnie filtr UV spf 25 do twarzy zapewnia mi krem BB, który aplikuję na krem nawilżający, a przy okazji lekko koloryzuje skórę. Smaruję się nim również przed bieganiem. Przebarwienia są bardzo nieestetyczne, przez co wygląda się też starzej.

      Usuń
  11. Dla mnie taka cena za krem na parafinie nie jest zbyt kusząca ;) Oczywiście nie neguję jego właściwości (ba! gdyby był tańszy to po Twoich zachwytach na pewno bym go kupiła). Tonik i mleczko mają za to piękne składy :)

    Powiem Ci, że kiedy pierwszy raz zetknęłam się z ideą wielorazowych płatków kosmetycznych (oczywiście na Twoim blogu) to wudało mi się to zupełnie do zrobienia w moim przypadku. Ale im więcej o tym wspominasz tym bardziej przekonuję się do tego pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja pewnie zakupię jeszcze jedno opakowanie kremu:)

      Chyba wiadomość o płatkach ucieło:/

      Usuń
    2. Aaa już widzę resztę, to jednak mój komputer szwankował:) Spróbuj chociaż tych płatków, a zobaczysz, że to nie głupi pomysł.

      Usuń
  12. Właśnie sobie przypomniałam ze mam próbki smooth które dostałam nabostatnich targach kosmetycznych, musze je w końcu wypróbować p. S ich szata graficzna nie zachęca ;) pewnie dlatego o nich zapomniałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, szata graficzna jest słaba, ale myślę, że ładniejsze opakowania = droższe opakowania = droższe kremy itd.

      Usuń
  13. Przyznam, że ani jednego produktu nie znam. Krem z zielonej glinki mnie zainteresował. Jak dla mnie taką moją perełką jest olejek z korres wild rose - nie wyobrażam sobie bez niego życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Poza żelami pod prysznic Korres nic nie miałam, ale poczytam chętnie o olejku.

      Usuń
  14. Na szczęście na mojej twarzy rzadko pojawiają się niespodzianki :) Ale lepiej zapobiegać takim przypadkom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie możemy Ci zazdrościć;)

      Usuń
  15. Ja myślę nad zakupem tej szczoteczki do twarzy. Teraz jest sporo takich szczoteczek podobnych do oryginału, ale w niższej cenie. Zastanawiam się czy się je opłaca kupić i czy mają podobne działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, nawet Biedronka wypuściła podobny produkt, ale nie miałam okazji go zobaczyć, dotknąć a tym bardziej używać. I osobiście nie kusi mnie kupowanie do porównania, bo nie lubię kupować dla samej ideii. No i nie popieram podróbek. Ale jakby ktoś mógł mi użyczyć na kilka zastosowań to może i bym przetestowała i porównała.

      Usuń
  16. Nigdy nie słyszałam o tej marce. Chyba się skusze i wypróbuję :) Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę kosmetyki Smooth, ale ten krem z glinką mnie bardzo zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest warty rozważenia zakupu.

      Usuń
    2. i mnie też. bardzo fajny wpis.

      Usuń
  18. Czytałam ostatnio o niekremowaniu się na noc, po wieczornym oczyszczeniu skóry twarzy. Czy to kwestia przyzwyczajenia skóry, żeby nie czuła się ściągnięta i sucha? Mam ten problem z dość dużym dyskomfortem za każdym razem, gdy zostawię twarz gołą, bez kremu czy oleju. Podobnie z dłońmi - po każdym umyciu muszę pokremować. Z czego to wynika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie czym myjesz skórę twarzy i dłoni? Ja skórę twarzy po oczyszczeniu zawsze spryskuję tonikiem/hydrolatem i nie odczuwam ściągania. Może być tak, że produkt, który używasz do mycia zbyt agresywnie oczyszcza skórę, pozbawiając ją naturalnej ochrony, która aby się odbudować potrzebuje co najmniej 2-3h a czasami nawet więcej, gdy te produkty myjące mają nieodpowiednie pH itd. Może też być tak, że Twoja skóra jest atopowa, alergiczna i nie umie już sama się bronić. Olej również może przesuszać skórę, pewnie wiesz, że olej wiąże bardzo dobrze olej i brud z naszej skóry, więc efekt może być odwrotny od zamierzonego, zamiast nawilżać pozbywa nas tych naturalnych tłuszczy z naskórka. Dobrze jest stosować produkty,które nie pozwalają na naskórkową utratę wody takim produktem jest np. kwas hialuronowy, ale dobrze go zaaplikować na wilgotną skórę a później krem. Ogólnie to temat rzeka. Korzystasz z czytnika kindle? To podaj mi proszę swojego maila a coś Ci prześlę.
      Ja od roku praktycznie nie kremuję dłoni, a powiem Ci, że miałam ogromne alergie, a teraz dłonie myję naturalnym mydłem po skorzystaniu z WC, a tak to nie myję ich przesadnie często. Kiedy mogę pracuję w rękawiczkach, sprzątam domowymi sposobami więc też spoko.A i do mycia ciała mydła, żele używam sporadycznie, więcej mój mąż. Skórę można myć wodą hehhe;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!