8 cze 2016

Mój wiosenno-letni makijaż | Krok po kroku.

Pogoda w trójmieście od początku maja dopisuje, jest ciepło, słonecznie. Tylko zaledwie 2-3 dni były deszczowe, dziś również popadało, ale znowu wyszło słońce. Nie mogę narzekać na pogodę, bo właśnie taką uwielbiam najbardziej, wtedy czuję że żyję. Mam więcej chęci do spacerów, biegania, co robię, gdy tylko znajduję wolny czas. Co czwartek natomiast uczęszczam na zajęcia jogi, w końcu są organizowane na moim osiedlu. W dalszym ciągu dużo gotuję roślinnie i wciąż szukam nowych kulinarnych miejsc w trójmieście, gdzie serwują bezmięsne i bez nabiałowe dania. Spędzam czas z rodziną i przyjaciółmi, nic mi więcej nie potrzeba!

Pomyślałam, że pokażę Ci swój wiosenno-letni makijaż. Krok po kroku, w postaci slajdów (nie umiem nagrywać filmów), ciekawa jestem czy taka forma Ci się spodoba.

 
Podstawa w makijażu to dla mnie wyrównanie kolorytu skóry, bo moja cera lubi się czerwienić, mam kilka rozszerzonych naczynek wokół nosa, czasami jakąś zmianę trądzikową, czy cienie pod oczami. A do tego im więcej słońca - tym więcej piegów. Nie potrzebuję dużego krycia, lubię, gdy struktura skóry dalej jest widoczna, dlatego od kilku lat chętnie sięgam po kremy BB. Dodatkowo zawierają w sobie filtry UV, więc nie muszę aplikować jeszcze specjalnego kremu pod.

Wcześniej moim ulubieńcem w tej kategorii był krem BB marki Clinique. Ale odkąd pielęgnację mojej twarzy, włosów a nawet ciała opieram na naturalnym kosmetykach, chciałam odnaleźć też naturalny krem BB. Niestety poszukiwania nie należały do najłatwiejszych, w większości te kosmetyki sprzedawane są przez internet, więc nie mam możliwości wypróbowania koloru, czy konsystencji. A gdy cena produktów jest wysoka, wolę nie ryzykować w ciemno. Skoro nie mogłam znaleźć kosmetyków kolorowych naturalnych, spełniających moje oczekiwania, to postanowiłam wybierać z pośród firm ogólnie dostępnych, ale nie testujących swoich kosmetyków na zwierzętach. Nie zamierzam jednak gwałtownie dokonywać zmian w całej kolorówce, tylko stopniowo, produkt po produkcie, gdy dobije dna.

Po zapoznaniu się z filozofią marki, oraz wypróbowaniu próbki z perfumerii Douglas zdecydowałam się na zakup Clarins - BB Skin Detox Fluid o spf 25, 00 fair. Wybrałam najjaśniejszy odcień z oferty. Daje matowe wykończenie zaraz po aplikacji, więc często odpuszczam sobie puder. Twarz staram się chronić od słońca, ten produkt aplikuję również przed bieganiem czy wyjściem na plażę/działkę. Ponieważ skóra pod nim nie poci się i nie błyszczy tak jak przy klasycznych kremach z filtrem. Nie muszę ścierać z twarzy potu, a w raz z nim kosmetyku. Ochrona spf 25 (filtr mineralny) jest dla mnie wystarczająca, nie przebywam godzinami na słońcu. A nawet jeśli tak się zdarzyło to chowałam twarz w cieniu. Moja skóra nabrała delikatnego brzoskwiniowego odcienia, ale lubię to, uważam, że wygląda wtedy na zdrowszą. Mocniejszej opalenizny twarzy nie planuję, za to nogi chętnie wystawię do słońca! Kosmetyk pomimo zawartych w składzie silikonów nie powoduje u mnie nowych zmian trądzikowych. Przez długi czas na twarzy wygląda bez zarzutu, nie poprawiam swojego makijażu w ciągu dnia, bo albo nie mam na to czasu, albo jestem zbyt leniwa. 

Tak wygląda praktycznie każdy mój makijaż od dwóch miesięcy. Wiem, że na slajdach może wyglądać, że jest sporo tych kroków, ale zajmuje mi to minimum wysiłku i czasu. A efekt jest ładny, naturalny, rozświetlony. Czasami również rezygnuję z tuszu do rzęs i pudru bronzującego. Innym razem zamiast olejku do ust Clarins stawiam na intensywny kolor ust: róż a nawet bordo. Ale o tym może innym razem?

A jak wygląda Twój makijaż? Bez jakiego kosmetyku nie możesz się obyć?

17 komentarzy:

  1. Świetny makeup idealny dla każdego i na każdą okazję. Bardzo podoba mi się naturalny efekt jaki daje puder Clarins. Mam pytanie Bogusiu - na ustach masz błyszczyk czy olejek Clarins? - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O raju, same wysokopółkowe cuda *_* Ale trzeba przyznać, że efekt jest powalający - niesamowite jest przejście między slajdami PRZED korektorem MAC oraz PO :)

    Ja wiosną noszę właściwie taki sam makijaż jak zimą (korektor pod oczy, transparentny puder, brwi, kreski i tusz), z tą różnicą że kiedy sięgam po produkt do ust to wybieram inne kolory :) W tym roku moim wiosennym numerem jeden jest kredka Bourjois, Color Boost, 02 Fuchsia Libre <3 Ale generalnie nie ma kosmetyku, bez którego nie mogłabym się obyć... Chociaż z racji filtrowania się ciężko byłoby mi wyjść z domu bez jakiegoś zmatowienia się pudrem. No i uwielbiam delikatnie podmalowane brwi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysokopółkowe, ale bardzo wydajne. Przykładowo korektor z MAC wystarcza mi na ponad rok czasu. Rozświetlacz Clarins od roku, puder od świąt BN, róż Chanel to już ponad 2 lata, zestaw do konturowania Anastasia Beverly Hills od września ubiegłego roku. Najnowszy nabytek do BB skin detox fluid, ale akurat dostałam do Douglasa bon na 40 zł więc zapłaciłam niecałe 100 zł za 40 ml, które na pewno do końca roku mi wystarczy:)

      Zimą nie potrzebuję już filtru UV więc niejednokrotnie pozostaję przy korektorze + pudrze. Kredki do ust to masz na myśli konturówki czy takie grubsze? U mnie filtr mam od razu w BB, a brwi permanentne, więc problem z głowy:)

      Usuń
    2. Ja filtruję się cały rok (jesień/zima 30, wiosna/lato 50), więc nie ma zmiłuj ;) A co do kredek to chodziło mi oczywiście o te grubaski, szminki w kredkach (jumbo pencil). Są takie piękne i soczyste, cudo na wiosnę :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny makijaż . Ja używam kremu BB z ziaji odcień naturalny. W sumie noe daje matowego wykończenia, ale lubię go bo buzia świeci się ale tak ładnie naturalnie że nawet to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że Ziaja ma krem BB a jakiej wysokości ma filtr UV? Mi świecenie samo w sobie jakoś mocno nie przeszkadza, ale podczas biegania taka warstwa na skórze jest upierdliwa, dosyć mocno się wtedy pocę;/

      Usuń
  4. Ładnie i świeżo. Oglądając nie mogłam się doczekać efektu końcowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty jestes ladna z natury,wiec taki delikatnyy makijaz podkreslajacy urode sie u ciebie sprawdza,ja tak dobrze nie mam i kreuje swoja twarz od nowa ;/ ale nie uzywam podkladu i korektora w ogole (nigdy nie lubilam), za to uwielbiam puder sypki inglot i stawiam na maksymalne powiekszanie oczu soczewkami i makijazem w stylu japonskich gyaru :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Natura obdarzyła Cię taką urodą, którą wystarczy tylko podkreślić. I to właśnie robisz :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny pomysł ze slajdami :) Niestety moje minimum wymaga większej ilości kosmetyków. Nie mogę obejść się bez kreski na powiekach oraz podkreślenia brwi. Bardzo podoba mi się Twój makijaż i sądzę, że nic więcej nie trzeba dodawać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna forma :) I makijaż też! :) Bardzo Ci pasuje taki delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądasz ekstra. Ja ostatnio w ogóle zrezygnowałam z jakiegokolwiek makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. z taka piekna cera makijaż ci niepotrzebny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podkład, puder, kredka do brwi i tusz do rzęs, który jednak (kiedyś uważałam, że nie jest potrzebny)polepsza wygląd oka. To moje niezbędniki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, podkreślone brwi zawsze są ładną oprawą dla oka:) O ile nie są przesadnie wyrysowane. Ja ten element pominęłam, bo mam makijaż permanentny, chociaż już teraz mijają 2 lata i należałoby poprawić, więc wróciłam do stosowania kredki.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!