Lass Naturals | IHT9: Szampon, odżywka i olejek przeciw wypadaniu włosów.

Wspominałam już jakiś czas temu, że wypadają mi włosy (zapewne przez tą nieszczęsną tarczycę), dlatego przy poszukiwaniu nowych produktów do pielęgnacji sięgnęłam typowo po takie, które ten problem miały rozwiązać. Wybrałam zestaw: szampon, odżywka i olejek z marki naturalnych kosmetyków Lass Naturals. Przekonał mnie skład kosmetyków: bez silnych detergentów, silikonów, za to z 9 ziołami między innymi henną, kozieradką, aloesem. Za zestaw 3 kosmetyków po 200 ml każdy, zapłaciłam 79 zł w sklepie internetowym helfy.pl. I dzisiaj po miesiącu używania chciałabym napisać Ci coś więcej na ten temat. 

Cechy wspólne produktów to: plastikowe opakowanie niestety z papierową etykietą, która nasiąka wodą podczas stosowania pod prysznicem, ciekawa szata graficzna, taki sam zapach każdego produktu, ewentualnie z małymi różnicami, których mój nos nie wychwycił.

SZAMPON 
To podstawa pielęgnacji. Jest w butelce zamykanej na klapkę co ułatwia aplikację produktu podczas prysznica. Konsystencja bardziej rzadka niż gęsta. Szampon słabo się pieni na moich ciężko chłonących wodę włosach (nisko porowatych). Nawet spieniając wcześniej  w dłoniach, zanim nałożyłam na włosy, aplikację musiałam powtarzać. Zużył się najszybciej z całej trójki, bo dokładnie po miesiącu stosowania. Myjąc włosy z częstotliwością codziennie, ewentualnie co drugi dzień. Szampon może lekko plątać włosy i w dotyku sprawia, że są szorstkie (kiedy są mokre), ale zastosowanie odżywki rozwiązuje problem. Włosy po myciu są puszyste, lekko odbite od nasady głowy, co bardzo sobie chwalę. Nie podrażnił skóry głowy.

ODŻYWKA
Używana przeze mnie po każdym myciu głównie na włosy na długości, czyli od wysokości brody po same końce. Nie obciąża włosów nawet nałożona na włosy u nasady (robiłam tak 3 razy). Ma konsystencję gęstej śmietany i przy jednorazowym zastosowaniu wyciskałam ilość przypominającą orzech włoski. Została jeszcze 1/3 w opakowaniu. Odżywkę na ogół trzymam na włosach tyle czasu ile zajmuje mi umycie ciała/peeling, umycie twarzy, ewentualne ogolenie nóg. Pewnie nie więcej niż 3-5 minut, bo nie sterczę godzinami pod prysznicem. Tak samo jak w przypadku szamponu, butelka zamknięta na klapkę z otworkiem. W odżywce mógłby być trochę większy, do łatwiejszego wydobywania produktu, ale to są małe niuanse, do zaakceptowania. Odżywka spełnia swoją funkcję, ułatwia rozczesywanie włosów (chociaż nie aż tak dobrze jak produkty z silikonami), wygładza ich strukturę, nawilża ale nie przesadnie.
OLEJEK
Butelka jest zakręcana, pod spodem plastikowa osłonka z dziurką. Która uwaga! nie była drożna zaraz po otwarciu kosmetyku. Więc przy pierwszych próbach wydobycia olejku na rękę, ochlapałam siebie i całą moją małą łazienkę. Jedno szczęście, że nie pokusiłam się na aplikację w pokoju, bo ścian malowanych farbą nie dałoby się uratować. Rozumiem, że produkt może być w ten sposób zabezpieczany przed ewentualnym rozlaniem podczas transportu, ale nie ma żadnej informacji na ten temat na opakowaniu.

Olejek używam na skórę głowy na noc, albo chociaż na godzinę przed myciem co najmniej 3 razy w tygodniu. W używaniu miałam tygodniową przerwę, gdy byłam na urlopie w górach, bo bez tego zawsze miałam tam problem z twardością/miękkością wody i wyglądem moich włosów po myciu. Wcieram w skalp ok. łyżkę produktu, skupiając się głównie na miejscach w których włosy przerzedziły się najbardziej. W moim przypadku czubek głowy, w następnej kolejności na resztę skóry i odrobinę na długości włosów. Włosy nie ociekają olejkiem, nie o to chodzi. Olejek bez problemu zmywa się szamponem z zestawu. Mówiłam już o zapachu, że jest taki sam jak reszty produktów, ale tutaj dodam na ten temat więcej. Pomimo, że ziołowy to bardzo przyjemny, nie przeszkadzający innym domownikom. To miła odmiana po mocno śmierdzącej Amli, Sesa (której zapach powodował ból głowy), czy olejku Khadi. Olejku pomimo rozlania sporej ilości na samym początku, zostało najwięcej w buteleczce i z pewnością wystarczy mi na jeszcze kilka miesięcy.

[Tu] znajdziecie skład kosmetyków.
CZY ZMNIEJSZYŁO SIĘ WYPADANIE WŁOSÓW?
To zapewne interesuje Cię najbardziej. Z moich obserwacji wynika, że trochę tak. Najwięcej włosów wypada bezpośrednio po myciu i rozczesaniu jeszcze wilgotnych włosów. W dni kiedy włosów nie myję wypada ich niewielka ilość. Przestały też wisieć wypadające włosy, gdy noszę je rozpuszczone, a wcześniej co chwila musiałam je z siebie ściągać. Na mojej głowie pojawił się wysyp baby hair, takich 0,5; 1 i 3 cm. Na więcej efektów na pewno powinnam jeszcze poczekać. Dlatego zakupiłam kolejną butelkę szamponu, tym razem 500 ml, aby wydłużyć kurację do 3 miesięcy i dokładnie ocenić skuteczność produktów. Jeżeli po 3 miesiącach używania włosy dalej będą mocno wypadać udam się na ponową (wcześniejszą) kontrolę do endokrynologa, oraz na wizytę do trychologa (jeżeli znacie dobrego z trójmiasta to piszcie!).

Obecnie nie łykam żadnych tabletek wzmacniających włosy z jednego powodu, chodzę na depilację laserem diodowym pach. I stosowanie tabletek na porost/ wzmocnienie włosów mija się z celem. Przy takich specyfikach włosy wzmacniają się na całym ciele nie tylko na głowie. Ale więcej na temat depilacji będę mogła wypowiedzieć się za 2 miesiące (po 6 zabiegu) i oczywiście jeszcze później by zobaczyć czy włosy faktycznie nie odrastają po zakończeniu serii. 

To już na dzisiaj wszystko, spodziewaj się jeszcze jednej aktualizacji z tym zestawem w roli głównej. I trzymaj kciuki co włosy przestaną wypadać w zmożonej ilości:) A Ty jak się masz i Twoje włosy?

Komentarze

  1. Mi wypadają teraz strasznie więc szczerze przydałby mi się taki zestaw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś jakiś tabletek ze skrzypem polnym? Mi zawsze, szybko pomagało;)

      Usuń
  2. U mnie niestety włosy również lecą jak liście z drzew...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie dobrze, trzeba coś z tym zrobić;)

      Usuń
  3. Używam tego olejku już od jakiegoś czasu, zazwyczaj co drugie - trzecie mycie, a włosy myję co drugi dzień. Przede wszystkim olejek świetnie wpływa na skórę mojej głowy. Uspokaja ją, nawilża i nie obciąża. Nie wiem czy olejek zahamował wypadanie, bo nadal gubię sporo włosów, ale... mam na głowie całą masę maluchów :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! U mnie też sporo maluszków, więc jest nadzieja:)

      Usuń
  4. Hej, trafiłam do Ciebie przez Agnieszkę z kanału Nissiax83 :) jeżeli chodzi o wypadanie włosów to w przeciągu ostatniego roku straciłam 80% z tego co miałam...a dodam że były to kręcone włosy niemalże do pasa...wyniki badań ok, hormony ok...wszystko ponoć przez stres ale moje wypadanie zaczęło się w momencie kiedy odkleiłam plastry Evra ( z których ogólnie byłam zadowolona a widziałam na IG że też miałaś gdzieś przyklejony ;) ) Jestem zrozpaczona i myślę czy do nich nie wrócić bo po prawie 2 latach od odstawienia hormonów wyglądam jak po chemioterapii, przytyłam , włosy wypadły, skóra tragedia....haha jak emerytka! :D lekarze rozstawiają ręce bo przecież wszystko ok , jest Pani młoda a łyse placki na głowie pfff co to ma być za zmartwienie....pozdrawiam Cię serdecznie i oby wypadały tylko te włosy co muszą :D
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Zuza za tak obszerny komentarz:) Ja plastry nadal stosuję, właściwie już pewnie 3 rok leci odkąd się na nie zdecydowałam i nie widzę żadnych skutków ubocznych, początkowo myślałam, że wzmożone pocenie może być właśnie przez plastry, a jednak to wina tarczycy.
      Jeżeli potrzebujesz antykoncepcji to plastry uważam za słuszne, jeżeli nie to niestety nie widzę sensu. Bo bądź co bądź jest to ingerencja w nasze ciało.

      Eh lekarze, dla kobiet jednak włosy są ważne, a jak jest w Twojej rodzinie? Bo np. moja Mama dużo włosów straciła po narkozach przy operacjach, pewnie do tego też doszedł stres, była wtedy przecież młodą osobą z czwórką małych dzieci, więc jak się nie stresować, że zdrowie podupada...

      Według mnie, chociaż lekarzem nie jestem ewidentnie coś dzieje się w Twoim organizmie, przecież właśnie to skóra, paznokcie, włosy często sygnalizują o tym co dzieje się wewnątrz. Jak człowiek zdrowy to i włosy będą błyszczące, cera gładka i promienna. Może ponów badania, bardziej szczegółowo?

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. W rodzinie właśnie wszystko ok i możliwe że to ten mój nieszczęsny stres...zobaczymy ;) mam wizytę u innego endokrynologa ;) będę częściej do Ciebie wpadać ;)))
    Z.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki, by problem się rozwiązał:) I włosy się zagęściły;)

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!