11 cze 2015

La Roche-Posay | Produkty do mycia twarzy: żel effaclar oraz fizjologiczna pianka.

Szata graficzna - przyjemna dla oka, taka jak lubię, buteleczki wykonane z grubego plastiku.
Produkty do mycia twarzy La Roche-Posay zakupiłam na początku kwietnia, trafiając na bardzo atrakcyjną promocję w SuperPharm -50% na całą markę. Takim sposobem 400 ml żel Effaclar kosztował jedynie 20 zł (w dwupaku - jeden trafił do mojej siostry), a 150 ml fizjologicznej pianki jedynie 32,50 zł, łatwo obliczyć jaka jest cena regularna produktów. 
Dozowniki z pompką ułatwiają używanie nawet pod prysznicem.
Żel Effaclar miałam już okazję używać kilka lat temu, lecz wtedy nie polubiłam go na tyle mocno by chcieć sięgnąć po niego ponownie, pomimo wielu pochlebnych opinii internautów a również moich znajomych. Podobno to "nowa formuła" niestety nie mam jak porównać z poprzednią. 

W mojej codziennej pielęgnacji zastosowanie znalazł wieczorem (po wstępnym demakijażu płynem micelarnym Garnier), kiedy to z twarzy jest więcej do zmycia: krem na dzień lub krem z filtrem; makijaż oraz zanieczyszczenia które w ciągu dnia się nazbierały na powierzchni skóry. Jedna porcja gęstego żelu spokojnie wystarcza na dokładne umycie twarzy, szyi i dekoltu. Kosmetyk mocno się pieni, a zmycie z powierzchni skóry ułatwia mi ściereczka z mikrofibry lub muślinowa. Według mnie mocno oczyszcza skórę i konieczne jest zastosowanie toniku oraz kremu pielęgnującego na noc. 

INCI: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, PEG-8, Coco-Betaine, Hexylene Glycol, Sodium Chloride, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Zinc PCA, Sodium Hydroxide, Citric Acid, Sodium Benzoate, Phenoxyethanol, Capryl Glycol, Parfum.
Po jednej porcji: żelu i pianki. 
Z fizjologiczną pianką La Roche-Posay to mój pierwszy kontakt, wcześniej stosowałam pianki innych marek i z doświadczenia wiem, że tego typu kosmetyk wystarcza na dłużej niż te o żelowej konsystencji. Tak samo jest w tym przypadku, po 2 miesiącach zużyłam 1/3 - 400 ml żelu oraz 1/2  - 150 ml pianki. 

Piankę (2 porcję) stosuję codziennie rano, by zmyć kosmetyk zastosowany na noc i wydzieliny skóry. Jest delikatniejsza (od żelu Effaclar) i przeznaczona dla cery wrażliwej. Osobiście bardziej lubię takie delikatne produkty i polecam również cerom trądzikowym i przetłuszczającym się. Po zastosowaniu rano, nie zauważyłam wzmożonego przetłuszczania się strefy T, a kosmetyki aplikowane na tak wypielęgnowaną skórę trzymają się bez zarzutu. 

INCI: Aqua, Dipropylene Glycol, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, Disodium Cocoamphociacetate, PEG-30 Glyceryl Cocoate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Potasium Chloride, Sodium Chloride, Coco-betaine, Poloxamer 184, Disodium EDTA, Citric Acid, Phenoxyethanol, Parfum.

Stosując te dwa produkty naprzemiennie nie zaobserwowałam powstawania zmian trądzikowych w większej ilości niż do tej pory. Nawet jeżeli już coś się pojawiło (w miejscach zastosowania korektora rozświetlającego L'oreal) - szybko się goiło. Więc w ostatecznym rozrachunku jestem zadowolona.

Mam jedynie zastrzeżenie do regularnej ceny produktów - według mnie wygórowanej, biorąc pod uwagę zastosowanie w składzie silnego detergentu: Sodium Laureth Sulfate. Dużo firm od tego odchodzi, jak widać można, ale La Roche-Posay jeszcze do tego nie dojrzało? 

A Ty znasz produkty do mycia twarzy La Roche-Posay?
Co o nich sądzisz?

Może Cię zainteresować: 

13 komentarzy:

  1. Czy to ten sam żel, który do niedawna był sprzedawany w tubach? Lubiłam go, ale opakowanie było troszkę nieporęczne biorąc pod uwagę obsługę mokrymi rękami ;) butelka z pompką wiele ułatwia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to ten sam produkt, tyle że tuba ma 200 ml a butelka z pompką 400 ml:)

      Usuń
  2. Dobrze znam ten żel Effaclar, swojej butelki używam już rok! Jest niesamowicie wydajny i niewiele go potrzeba, żeby umyć całą twarz. Teraz się kończy i mam ochotę na odmianę, ale kiedyś na pewno do niego wrócę, bo bardzo dobrze się u mnie spisuje.
    Pianki miałam miniaturę i niestety nie przypadła mi do gustu, zauważyłam, że przesusza mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wróży mi długą przygodę:)
      No popatrz, a mi się właśnie wydaje, że pianka jest delikatniejsza, ale to pewnie bardzo indywidualna kwestia.

      Usuń
  3. Ooo widzę moje ikonki społecznościowe nie tylko Darii się przydają na blogu ;) U mnie niestety żel Effaclar strasznie przesuszył twarz a szkoda gdyż wiązałam z nim większe nadzieje i oczywiście zachęcona wszystkimi w większości dobrymi recenzjami kupiłam dwupak ^^ Ciekawa jestem jak ta "nowa formuła" by się sprawdziła chociaż trochę się obawiam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że jesteś ich autorką, wygooglowałam je - jeśli nie masz nic przeciwko to zostaną;)
      Może to przesuszenie to też kwestia innych kosmetyków stosowanych jednocześnie? Zawsze drugą butlę możesz odsprzedać, bo to raczej "chodliwy" towar.

      Usuń
    2. Niech zostaną ;) Wiesz co z tego co pamiętam to w tamtym czasie używałam żelu wraz z effaclarem duo a ten na chwilę obecną niczego złego mi nie robi ;) Drugie opakowanie już dawno poszło w świat ;)

      Usuń
  4. Obecnie wróciłam do żelu, ale mam wersję w tubce. To niewiarygodne jak mała ilość potrzebna jest do umycia twarzy. Ogólnie jestem z niego zadowolona, jednak skłaniam się do łagodniejszych kosmetyków, więc w przyszłości spróbuję pianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja w tubce po prostu ma mniejszą pojemność, tu z racji promocji bardziej opłacało się wziąć dwupak dużych butelek z pompką. Wypróbuj piankę i daj znać czy polubiłaś:)

      Usuń
  5. Lubię LRP, chociaż tych produktów jeszcze nie miałam okazji. Mam gdzieś w zapasach Effaclar Duo w postaci próbek. Płyn micelarny nie był zbyt wydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar duo to chodzi Ci o krem? Ja go bardzo lubiłam i polecam, szczególnie na podskórne grudki :) Płynu micelarnego nie miałam.

      Usuń
  6. Wydaje się ciekawą propozycją :) Muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!