Włosy 12/2013. Przyrost 2 cm, dzięki Calcium Pantothenicum.

Wiązałam spore nadzieje z tymi malutkimi pastylkami. Udało się po zjedzeniu 100 sztuk, czyli 2 opakowań w przeciągu miesiąca, osiągnęłam przyrost 2 cm. Co ogromnie mnie cieszy, bo bez przyśpieszaczy rosną jedynie 0,5 -1 cm w skali miesiąca. Początkowo łykałam 2 sztuki dziennie, później przeszłam do 4. Dozwolona dawka to nawet 6 sztuk. Produkt jest bezpieczny bez skutków ubocznych, koleżanka podawała je nawet swojemu rocznemu dziecku (oczywiście w innym celu niż porost włosów). O wpływie na paznokciach pisałam i pokazywałam tu. 
O dalszej pielęgnacji włosów z minionego miesiąca opowiem w kolejnej części posta:



W listopadzie światło dzienne. W grudniu niestety już nie, w ogóle ostatnie dni są ponure. Środkowe bez lampy błyskowej, po prawej z lampą. Stad różnice w kolorze włosów. Przyrost widoczny gołym okiem (zdjęcia zawsze kadruję tak samo od czubka głowy do łokci/ tali). Chciałabym by urosły tak do zapięcia biustonosza - czyli mniej więcej do napisu grudzień).

  • Mycie włosów odbywa się co 2 dni (głównie rano, stąd i konieczność stosowania suszarki) - szamponem z Apteki Babci Agafii - przeciwłupieżowy szampon dziegciowy, dla wszystkich typów włosów. Osobiście nie mam łupieżu i nie miałam, kupiony z myślą o ślubnym, ale muszę mu trochę pomóc poużywać te 500ml. Szampon od tygodnia wzbogacam sokiem z aloesu (kupionym już jakiś czas temu w aptece).
  • Przed myciem włosów na noc rozprowadzam w dalszym ciągu na całą długość włosów nakładam Macrovita - olejek laurowy recenzja.
  • Po myciu na zmianę stosuję odżywkę Timotei - złociste refleksy, oraz maskę Kallos - Crema Al Latte. Wygładzają włosy dobrze, poprawiają ich kondycję, niestety w sezonie szalików/ płaszczy włosy ocierają się i szybciej tracą nawilżenie na długości. Muszę pomyśleć nad dodatkowym zabezpieczeniem przed niszczeniem. 
  • 3 razy zastosowałam suchy szampon XXL volume - Batiste, który świetnie sobie radzi z odświeżeniem fryzury, gdy brakuje czasu na mycie + suszenie. 
  • Do stylizacji włosów jak zawsze używam okrągłej szczotki + suszarki, ostatnio najczęściej w towarzystwie Yves Rocher - sprayu do układania włosów zwiększającego objętość.
Plany na grudzień-styczeń:
  • podcięcie końcówek
  • mycie włosów codziennie, wieczorem, unikanie suszarki
  • dodatkowo powrót do Aktywnego serum przyśpieszającego wzrost włosów - Babci Agafii
  • oraz ocet jabłkowy do ostatniego płukania włosów
Jak tam Wasze włosy jesteście zadowolone? Może odkryłyście ostatnio jakiś kosmetyk godny uwagi?

Komentarze

  1. W bardzo ładnym masz stanie włosy! U mnie końce coś strajkują, zastanawiam się nad mocniejszym ścięciem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocniejsze cięcie zafundowałam im w sierpniu, nie żaluję tej decyzji;)

      Usuń
  2. ja jakoś nie przywiązuję już większej wagi do przyrostu włosów, ale może dlatego, że ich długość już mnie zadowala:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściara;) Ja chcę jeszcze dłuższe, ale nie za wszelką cenę, a skoro przyśpieszacze są i działają to czemu po nie nie sięgać;)

      Usuń
  3. Gratuluję 2 cm! :) Zażywałam te tabletki przez 3 meisiące, niestety nie zauważyłam żadnej poprawy ani w stanie paznokci, ani włosów :( Teraz kończę Merz Special i chyba spróbuję Biotyny Putinat's Pride :)
    Ostatnio bardzo polubiłam, a w sumie moje włosy polubiły olej winogronowy, makadamia. Zaczęłam też niedawno używaś olejku wzmacniającego Ikarov, mam nadzieję, że się spisze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda:/ Wyjątek potrwierdza regułę, że nie każdemu będzie służyło to samo. Oleju winogronowego ani makadamia nie stosowałam jeszcze, zastanawiam się nad awokado:)
      Trzymam kciuki za olejek Ikarov:)

      Usuń
  4. dużo dobrego słyszałam o tych tabletkach, miałam nawet je kupować ale z moją systematycznością jeśli chodzi o łykanie tabletek bywa kiepsko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są malutkie więc łatwo się je połyka, w przeciwieństwie do tranu czy skrzypowity, którą kiedyś zarzywałam.

      Usuń
  5. muszę poczytać o tych tabletkach bo sporo pozytywów spotkałam w blogosferze, ale szczerze przyznam, że nei wgłębiałam sie w ich działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również wpadłam na ich trop przez blogi innych dziewczyn.

      Usuń
  6. Ja łykam to cudo trzy razy dziennie po 2 sztuki ze względu na uczulenie. I co zauważyłam odrost na mojej blond czuprynie poprawił sie i to znacznie, paznokcie sie nie łamią a na twarzy zero podrażnień. Chyba zostanie u mnie na stałe w "pielęgnacji" :)...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dodatkowe korzyści:) Też planuję do nich powrót za miesiąc lub dwa.

      Usuń
  7. Masz świetne włosy.

    Nie wiedziałam, że to wapno tak działa - czasem je zażywam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie blogi też bym nie widziała;p

      Usuń
  8. Piękne, zdrowe włosy! :) I przyrost robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a to nieźle Ci szybko włosy rosną po tych tabletkach! ja ostatnio trochę włosy przesuszyłam farbowaniem więc do standardowej pielęgnacji dołączyłam olej z oliwek na noc na długość albo np jak mam czas rano daję na zwilżone włosy maske na pół godzinki. potem zmywam szamponem, daje odżywkę na kilka minut i spłukuję- włosy powoli odzywkują nawilżenie dzięki takiej metodzie :) Planuję też zakup jakiś oleji żeby odżywki wzbogacać ale najpierw muszę się troszkę rozejrzeć co warto kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Farbowanie to wróg nr 1, potrafi niezłe szkody narobić i czasami cięcie to już konieczność nie do uniknięcia. Olejki i maska na pewno trochę odżywią i ochronią włosy przed kolejnymi zniszczeniami. Ja dodawałam kiedyś olejek alterra do odżywki do włosów i było ok, samodzielnie średnio działał.

      Usuń
  10. Ja na swoim blogu też ostatnio pokazywałam przyrost. Dzięki CP włosy wystrzeliły!
    A pomyśleć, że CP brałam tylko aby zapobiec wypadaniu włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świetnie, na pewno zobaczę efekty u Ciebie:)

      Usuń
  11. Z każdym miesiącem Twoje włosy wyglądają piękniej! O tym tabletkach kiedyś myślałam, ale czytałam, że niektórzy zauważyli pogorszenie stanu skóry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zauważyłam pogorszenia stanu skóry, moja od kilku miesięcy jest w świetnej kondycji:)

      Usuń
  12. Piękne włosy, a jak błyszczą :)
    Od wczoraj stosuję CP, ciekawe jak sprawdzi się u mnie - zależy mi głównie na baby hair, bo ostatnio nic mi nie rośnie nowego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zawsze błyszczą, chyba tylko gdy byłam platynową blondynką straciły ten blask. CP daje również baby hair mam ich pełno przeróżnej długości takie po 4 cm, jak i po 1, 2 cm.

      Usuń
  13. Też zawsze marzyłam o włosach o długości do zapięcia stanika :) raz takie miałam...ale obecnie co i rusz podcinam, bo są jednak dość delikatne, łamliwe i cienkie :(

    OdpowiedzUsuń
  14. jeeej jakie masz piękne włoski ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję! Może sama też się za to zabiorę. Póki co wróciłam do łykania drożdży :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny masz obecnie kolor!:) To ciekawe, że tabletki działają, zawsze podchodziłam do tego sceptycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest zbliżony do mojego naturalnego. Ja ufam tabletką gdy podchodzimy do tego rozsądnie, z dawkowaniem i robimy przerwy, ale nie zapominajmy też o prawidłowej diecie:)

      Usuń
  17. Widać mega różnicę. Ja na razie testuję olejowanie włosów i widzę już pierwsze efekty. Może i skuszę się na tabletki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę żyć bez olejowania, serio! Trzymam kciuki za Twoje włosy:)

      Usuń
  18. Piękne masz te włosy :) Na pewno spróbuję z tymi tabletkami. Mi ostatnio sporo wypadło i ogólnie nie jest z nimi najlepiej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj tych tabletek, ale nie zapominaj też o prawidłowej diecie bogatej w warzywa i owoce:) Do tego ochrona od zewnątrz: olejki/ maski/ odżywki i mycie włosów łagodnym szamponem.

      Usuń
  19. Zacznę od tego, że masz śliczne włosy! :) Sama zażywałam te tabletki, niestety u mnie pojawiło się uczulenie, przez co je odstawiłam. Później okazało się, że owe uczulenie było raczej skutkiem stosowania wcierki Jantar. Teraz planuję wrócić do tabletek, zwłaszcza po zdjęciach, które przedstawiłaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kiuki, że będzie wszystko ok, mi to wapno pomogło zlikwidować uczulenie na dłoni, które miałam po rękawiczkach lateksowych.

      Usuń
  20. a gdzie można kupić to aktywne serum :) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. np. w sklepie http://skarbysyberii.pl/pl/142-aktywne-serum-na-porost-wlosow--4607040313617.html

      Usuń
  21. Przyznam się, że od kilku miesięcy zmieniłam podejście do tematu pielęgnacji włosów. W sumie wszystko stało się za sprawą serii Joico Moisture Recovery oraz kaszy jaglanej :) Włączyłam ją na stałe do mojego repertuaru i widzę, że zyskały na tym włosy (liczę jeszcze na zbawienne działanie na skórę w ujęciu globalnym). Na pewno rosną szybciej, choć ja nie robiłam żadnego porównania. Widzę to pomiędzy farbowaniem. Natomiast przestały wypadać i to zostało ono mocno ograniczone. Wcześniej pomimo stosowania szamponów, suplementacji, bogatej diety, sprawdzenia pozostałych rzeczy mimo wszystko mały kłębek zdarzał się w dłoniach, widziałam ile włosów zostaje na wannie oraz brodziku. Od dłuższego czasu zostało to zredukowane do minimum. Teraz jeszcze odkryłam jeden fenomenalny szampon przy którym zostanę i tyle. Żadnej zabawy z olejami, wcierkami.
    Urozmaicam dodatkowo menu i w tym roku szykuje się prawdziwa rewolucja kulinarna, ponieważ jeżeli doświadczyłam takich efektów po kilku miesiącach, to na pewno będzie tylko lepiej po dłuższym czasie i unormowanym menu. Nie tylko okazjonalnym :)

    Do tej pory chwaliłam Merz Spezial, lecz ponoć jego skład został ponownie zmieniony i wolałam wybrać lepszą opcję niż faszerowanie się tabletkami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem za tym by zdrowo się odżywiać i dostarczać odpowiednich składników z pożywienia, pielęgnacja to drugi etap a na koniec suplementy. Ale od listopada po tym moim wypadku trochę mi się zdrowie posypało a i z tym włosy wypadały więcej, ale to też pewnie przez stres z tym związany i przez leki jakie przyjmowałam po.

      Skończyłam teraz dwa opakowania tych tabletek i widzę dużą poprawę, plus większy przyrost włosów. Olejowania dawno nie robiłam, ale teraz daje jeszcze szanse olejowi kokosowemu, bo akurat mam w domu.

      Ciekawa jestem jaka to u Ciebie rewolucja kulinarna, może opowiesz szerzej na ten temat na swoim blogu?

      Merz Spezial nigdy nie brałam, teraz zrobię miesiąc-dwa przerwy od suplementów i wtedy może spróbuję.

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!