2 gru 2013

Denka 11/2013.

Były nowości, są i denka. Bo zużywam regularnie;) Nawet kolorówkę, dzięki czemu widzę, że pieniądze nie lądują w przysłowiowym błocie. 

Higiena oczywiście jest ważna więc nie może zabraknąć tych produktów:


  • Yves Rocher - żel pod prysznic i do kąpieli x2. Wersja kokosowa i oliwkowa. Kokosowa pod względem zapachu bardziej mnie urzekła, wiążą się z tym miłe wspomnienia i pewnie tak zostanie już na zawsze. Pod względem mycia, myją dobrze, ale potrafią też nieco przesuszyć skórę ciała. Co na mojej skórze zaczęło objawiać się wykwitami alergicznymi. Za tą cenę podziękujemy i więcej się nie spotkamy. 400 ml kosztuje ok. 16 zł, produkt z zielonym punktem, więc większość promocji go nie obowiązuje. Do tego szeroki otwór przez, który wydobywamy produkt, zmniejsza jego wydajność, sensowne byłoby zamocowanie pompki lub mniejszego otworka. 
  • Flos-lek - żel do higieny intymnej, łagodny. Nie był drogi, poniżej 15 zł, z pompką ułatwiającą higieniczne korzystanie, 200 ml. Bardzo wydajny. Lecz co do delikatności mam zastrzeżenie. Infekcje to u mnie rzadkość raz na 2 lata np. po kąpieli w brudnym Bałtyku.... Cytologię wykonuję regularnie co rok, i Was też do tego zachęcam! Więc nie rozumiem skąd uczucie pieczenia i dyskomfort podczas stosowania. Nie wrócimy do siebie...
O demakijażu rozpisałam się wystarczająco prezentując nowości. Płyn micelarny Ziaja kupuję regularnie, Fitomed - żel do mycia twarzy ziołowy do cery tłustej i trądzikowej, zakupiłam ponownie, zdecydowanie to odkrycie roku!

  • Na blogu pokazywałam już jak spisuje się nowy tusz Rimmel - scandaleyes retro glam. Z chęcią kupię ponownie. Jeszcze co nieco bym nim zmalowała, ale łzawią mi oczy w okresie jesieni-zimy, więc sięgam teraz po wodoodporne tusze. A do wiosny daleko, więc do tego czasu minie termin przydatności, czego w produktach do oczu szczególnie mocno pilnuję!
  • Maybelline - the colossal volum express, wersja wodoodporna. To dla mnie jedne z lepszych tuszy wodoodpornych o idealnych szczoteczkach, robi wszystko to co chcę z moimi krótkimi rzęsami. Skończył swoją żywotność. 
  • Make up Atelier Paris - korektor. Stosowałam pod oczy jak i na drobne niedoskonałości cery. 
  • Dwa pędzle do pudru, pochodzą z zestawów no name, które otrzymałam podczas nauki na studiach kosmetologicznych/ studium wizażu w ramach "wyprawki". Gdybym wiedziała zapisując się na studium, ze szkoła zaopatrzy nas w kolejny kiepskiej jakości zestaw za który wcale nie mało płaciłyśmy, wolałabym na własną rękę skompletować pędzle. Walają się tak już kilka lat po łazience/kosmetyczce, aż w końcu trafiają do kosza. Są szorstkie po jednym użyciu, drapią skórę i ogólnie jestem na nie....
  • Odkąd złamałam stopę trudno było rozprawić mi się samej z bikini za pomocą wosku. Sięgnęłam wtedy po krem do depilacji - Bielenda. To strzał w 10! Usuwa włoski w 10 min, spowalnia ich czas odrastania, nie powoduje podrażnień. To nie to samo co wosk, ale dobra alternatywa na szybko. Chętnie kupię ponownie. 
  • The Body Shop - masło do ciała honeymania. 50 ml. Które bardzo dobrze mi służyło. Lubię ichniejsze masełka i pewnie spotkamy się ponownie.
  • Próbki Macrovita, shampon dla włosów tłustych i z łupieżem, niestety próbka za mała bym umyła nią dokładnie włosy mojej gęstości i długości. Słabiej się pieni ponieważ ma naturalny skład. Druga próbka to Macrovita, anti-wrinkle eye cream. Użyłam zaledwie 2 razy, chociaż wystarczyłoby na więcej. Podczas stosowania odczułam niepokojące pieczenie. 
To już wszystko, jestem z siebie dumna, że tak sprawnie idzie mi każdego miesiąca. Miałyście, któryś z wymienionych przeze mnie kosmetyków? Jak Wasze wrażenia oraz zużycia listopada?


27 komentarzy:

  1. Miałam dwa z tych produktów:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten żel Fitomedu na pewno przygarnę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, masełka z TBS rownież bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja właśnie kończę scandaleyes, też jestem zadowolona z niego, ale lubię testować nowe ;-) wykończyłam też właśnie malinowe mleczko z YR ;-) niezłe denko u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. żel do mycia twarzy mnie bardzo ciekawi- muszę go dopisać do długiej listy rzeczy które kupię jak kiedyś odwiedzę Polske :P Tusz z maybelline to moj absolutny ulubieniec wsród tuszy nei tylko wodoodpornych! A co do pędzli to też mam takie które "dostałam" w trakcie kursów wizazu a które nie są najlepszej jakości niestety... Używam je do makijażu teatralnego i do efektów specjanlych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisz, dopisz:)
      Ja nie robię takich charakteryzatorskich makijaży, więc nie mam do czego wykorzystać.

      Usuń
  6. Obecnie używam żelu z Fitomedu, ale na mnie wielkiego wrażenia nie zrobił. Jest w porządku, jednak nie przekonuje mnie tak, jak Ciebie.
    Masełka TBS natomiast mnie również służą i co jakiś czas chętnie po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wyrzucaj pędzli, mogą się przydać do odkurzania klawiatury lub innych trudno dostępnych miejsc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klawiatura odkurzona, a pędzel już w koszu:p

      Usuń
  8. Bardzo lubiłam oliwkowy żel YR.
    I miodowe masełko również.

    OdpowiedzUsuń
  9. gratuluję denka . miałam żel do cery suchej z fitomeu i dobrze mi służył.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fitomedem mnie zaciekawiłaś. O ich kosmetykach czytałam ostatnio dużo dobrego, a na punkcie produktów do mycia twarzy mam hopla :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten żel zasługuje na uwagę:) Nawet nie mam ochoty szukać już innego.

      Usuń
  11. Zaciekawil mnie YR ale skoro wysusza to niebardzo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mnie tak może inne osoby tego nie odczuwają.

      Usuń
  12. Jestem na maxa ciekawa tego korektora z make up atelier, dużo słyszałam o tej firmie, a nigdy nie podsiadałam ani jednego z ich kosmetyków :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Make up atelier paris używam też podkładów do makijażu profesjonalnego.

      Usuń
  13. To prawda, lepiej zainwestować w lepsze pędzle niż się męczyć z miotłami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, te leżały i zbierały kurz...

      Usuń
  14. bardzo lubię ten żel Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zainteresował mnie krem do depilacji. co do pędzli to się absolutnie zgadzam i popieram. sama muszę się pozbyć kilku sztuk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godny uwagi:) Wyrzucaj bo po co mają leżeć nie używane:p

      Usuń
  16. Żel Fitomed ciekawie się zapowiada, gdzie można go dostać?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!