25 sty 2013

Recenzja: TBS - Chocomania beautifying oil...

Obiecałam recenzję suchych olejków do ciała, twarzy i włosów marki The Body Shop już prawie miesiąc temu, podczas prezentacji zużytych buteleczek. Te olejki z czystej chęci posiadania "suchego olejku" o niesamowitym zapachu zakupiłam razem z Sis na pół: Truskawkę oraz Czekoladę, podczas promocji - 30%. 

Cena regularna 100 ml /39 zł. Biorąc pod uwagę ceny olejków Nuxe - to niewiele, chociaż i tak dużo jeżeli chodzi o codzienne stosowanie np. na całe ciało.
Niestety zaprezentuję Wam tylko buteleczkę Czekoladki, ponieważ truskawka trafiła do Sis, a ja miałam swoją połówkę w buteleczce zastępczej.
Opakowanie:
To dosyć istotny element podczas stosowania olejków. Różnią się jedynie naklejką - która od razu przywodzi na myśl zapach jaki znajduje się w środku. Buteleczka jest mała, poręczna, plastikowa - nie musimy się martwić, że przypadkiem upuścimy i się potłucze. Otwarcie jest solidne, nie połamiemy na nim paznokci, ale też nie otwiera się samoczynnie. Ma niewielki otworek, przez to zawsze wydobędziemy idealną ilość kosmetyków. Z tyłu opakowania naklejka a pod nią skład. Podczas stosowania trzymała się na miejscu, dopiero jak zaczęłam kombinować pod koniec odkleiła się. Nie pozostawia po sobie lepkiego śladu, więc dalej pozostaje estetyczna.
Dostępność:
Sklepy stacjonarne TBS, czasami allegro.

Konsystencja i aplikacja / Kolor / Zapach:
Bardzo płynny olejek dzięki czemu wystarczy niewiele na jedną aplikację, dobrze rozprowadza się na skórze.W dłoniach i podczas aplikacji przyjemnie się rozgrzewa, można wykonać szybki masaż. Nie brudzi pościeli. Kolor bezbarwny. Zapach mocno kakaowy, słodki ale nie mdlący. Pozostaje z nami na bardzo długo. Ze mnie dziwna istota lubię tego typu zapachy jeszcze bardziej od samego jedzenia czekolady:) Truskawczka była równie "smaczna" :) W sklepach są testery - więc można przed zakupem sprawdzić.

Działanie:
Najważniejsze! Osobiście stosowałam tylko na ciało, bałam się trochę użyć na twarz - bo jak wiecie mam nieco problematyczną cerę. Rozprowadzałam olejek na całe ciało wieczorem, zaraz przed spaniem. Nie pozostawia mocno lepkiej warstwy jak przy zastosowaniu innych olejków pewnie stąd założenie "suchy olejek", ale czuć, że coś na tej skórze jest:) Mój mężczyzna też zauważył różnicę, że skóra jest przyjemnie miękka w dotyku. Rano skóra dalej jest nawilżona, efekt utrzymuje się niestety tylko do mycia. Mam opory przed stosowaniem balsamów, maseł czy olejków na dzień, na szczęście moja skóra tego nie potrzebuje. Kilka razy nałożyłam też na końcówki włosów - nie skleja i nie przetłuszcza, ale zabezpiecza. Na całe włosy było mi trochę szkoda.

Skład:
Zapewne sporo Was zainteresuje/pochodzi ze strony TBS, ale zgadza się z opakowaniem/ ja nie bawiłam się w analizowanie:
Caprylic/Capric Triglyceride (Emollient), Dicaprylyl Carbonate (Skin-Conditioning Agent), Sclerocarya Birrea Seed Oil (Skin Conditioning Agent), Parfum/Fragrance (Fragrance), Prunus Amygdalus Dulcis Oil/Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (Skin-Conditioning Agent), Theobroma Cacao Seed Butter/Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter (Emollient), Aleurites Moluccana Seed Oil (Emollient), Tocopherol (Antioxidant), Pentaerythrityl Tetra-Di-t-Butyl Hydroxyhydrocinnamate (Antioxidant), Linalool (Fragrance Ingredient), Limonene (Fragrance Ingredient), Coumarin (Fragrance Ingredient), Helianthus Annuus Seed Oil/Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (Emollient), Citral (Fragrance Ingredient), Ascorbyl Palmitate (Antioxidant).

Czy kupię ponownie?
Być może w promocyjnej cenie. W ogóle uważam, że do TBS warto zaglądać głównie podczas przecen. Był to taki umilacz wieczornej pielęgnacji, urzekł mnie zapachem, łatwością stosowania i faktem, iż nie zapaskudzi nam całej pościeli:) Mam też ochotę na suche olejki innych firm np. Nuxe - bo nigdy nie miałam.

Lubicie suche olejki? Jakie stosowałyście i czy polecacie? Czekam na Wasze opinię;)

27 komentarzy:

  1. od dawna mam ogromną ochotę na produkt marki TBS

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznam szczerze, że kuszą mnie te olejki, ale na zakup skuszę się zapewne przy jakiejś promocji.

    OdpowiedzUsuń
  3. musiał cudownie pachnieć.
    ja nigdy suchego olejku nie miałam, jakoś ten kosmetyk mnie nie pociąga.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo lubię stosować go po kąpieli, muszę spróbować też na włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D czyli nie jestem sama w tych doznaniach:)

      Usuń
  5. czyli jest jakaś dobra alternatywa dla Nuxe!

    OdpowiedzUsuń
  6. nie pałam miłością do TBS, ale jakiś olejek wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten zapach jest tak kuszący, że nie można się mu oprzeć!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja się tak dziś czaiłam pod TBS i z jednej strony chciałam wejść, a z drugiej nie powinnam, i niestety nie weszłam... W sumie może i lepiej dla mojego portfela :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz chyba jeszcze trwają promocje, ale pewności nie mam

      Usuń
  9. ajaj chyba zajrzę do TBS
    ale do TBS w GB chodzę niechętnie, więc jestem tam rzadko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę z GB, bo w Klifie jest słaba obsługa

      Usuń
    2. nie byłam w Klifie
      tam to chyba tylko new looka odwiedzam :P

      Usuń
  10. Miałam olejek truskawkowy - pachniał tak że po prostu oczy same mi się wywracały z przyjemności :D Teraz mam inny - też świetnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. truskawka mi się podobała, ale jednak wolę czekoladę:)

      Usuń
  11. no właśnie, dużo słyszę dobrych opinii o mgiełkach z YR :) chyba kiedyś kupię z ciekawości ;) jaką wersję zapachową polecasz?:)

    aaa ten olejek mam także ale w wersji zapachowej satsuma, też pachnie pięknie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wanilia z YR trzyma się niesamowicie długo, chociaż nasz nos się przyzwyczaja inni ją czują;)

      Usuń
  12. też mam ten olejek, ale nie zebralam sie jeszcze żeby zacząć go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie stosowałam i nie stosuję, ale podejrzewam, że by mi się spodobał... ta czekolada :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja do TBS zaglądam w sumie tylko podczas przecen:) A tą czekoladę pewnie potem zjadłaś?:D Smaka mi narobiłaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zjadłam tylko dwie kosteczki, reszta została:p

      Usuń
  15. Truskawka mnie zachęca. Może jak trafię na promocję i mój suchy się skończy to się skuszę. Czekolady nie lubie;) :P

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja przepraszam, ale ta czekolada całkowicie mnie rozprasza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!