Recenzja: Stara Mydlarnia: Naturalny eliksir do twarzy Jojoba & Melisa

Nadrabiam czym prędzej zaległości w recenzjach, tym bardziej, że to produkt, który nazwałam Ulubieńcem 2012. 
Chociaż miałam, go od września zaczęłam namiętnie używać dopiero pod koniec roku - plując tym samym sobie w brodę, że nie robiłam tego wcześniej.... 1/3 podzieliłam się z koleżanką na początku stycznia - ponieważ, termin ważności mijał z jego ostatnim dniem...
Zacznę od tego, dla kogo ten eliksir jest stworzony?
Pomaga przy leczeniu trądziku i zapaleń skóry. Przeznaczony dla cery wrażliwej.

Więcej informacji od producenta:
Olejek jojoba złocisty otrzymywany w 100% z nasion jojoby z dodatkiem wyciągu z melisy i wit. E - łatwo wchłanialny przez skórę. Doskonale zmiękcza, nawilża i natłuszcza.
Skład:
olejek jojoba, wyciąg z melisy, wit. E, lecytyna

MOJA OPINIA:

Opakowanie:
Szklana, ciemna buteleczka z pipetką, ułatwia aplikację, chociaż pod koniec opakowania niestety trzeba przechylić buteleczkę by wydobyć resztki. Sama pipetka nie dokręca się do końca szyjki i nie zaciska się na niej mocno, przez co może ulec odkręceniu np. w podróży:/ Jeżeli używamy w domu - jak najbardziej będzie nam służyć.

Pojemność/ cena:
30 ml w cenie 26 zł (płaciłam ok. 30% taniej na targach kosmetycznych). Według mnie cena regularna również jest do przyjęcia:)

Dostępność:
Strona internetowa (tu), lub stacjonarne sklepy w większych miastach.

Kolor/ zapach/ konsystencja:
Złotawy odcień w postaci płynnego olejku, łatwy do rozsmarowania po powierzchni skóry. Dodatkowo przepięknie pachnie, zapachu sprecyzować nie umiem, jest dosyć mocny ale nie drażniacy - za pewne dzięki melisie (nie wiedziałam, że melisa ma taki uroczy zapach).

Działanie:
To kwestia najważniejsza. Stosowałam głownie na noc, zamiast kremu, nie wyobrażam sobie tak oleistych kosmetyków stosować na dzień pod makijaż. Wykonywałam też na tym eliksirze delikatny masaż twarzy. Ku mojemu zdziwieniu szybko się wchłaniał, a rano buzia nie błyszczała się, ani nie miała tłustej warstwy. Przyspieszał gojenie się krostek, grudek na mojej buzi. Regulował pracę gruczołów łojowych. Stosowany w połączeniu z hydrolatem (oczarowym lub z czarnej porzeczki w formie toniku) zmniejszył świecenie się buzi podczas całego dnia. 
Moja skóra, po miesiącu stosowania eliksiru. Wygoiły się wszelkie krostki/ grudki. Pozostały jedynie delikatne świeże blizny bo wykwitach na policzkach. Mam jeszcze rozszerzone ujścia gruczołów łojowych (potocznie zwanych "porami"), ale to już mi tak mocno nie przeszkadza.
Z czoła zniknęły krostki i przestały się pojawiać;) Dalej czepiać się będę małych zmarszczek mimicznych, rozszerzonych porów i w tym kierunku będę działać w 2013.
Buzia w pełnej krasie. Tak zaczerwieniona nieco jestem, bo blady kurczak ze mnie! Opalać się nie zamierzam, bo mojej skórze po prostu to szkodzi... To jak teraz się prezentuje - to wielki krok milowy, przełom w dotychczasowej pielęgnacji.
Cieszę się, że dokonałam takiego pochopnego zakupu na targach kosmetycznych, nie zagłębiając się bardziej w temat.... Zachęcam Was do dalszej lektury, jeżeli jeszcze Was nie przekonałam... 
Odświeżyłam swoją pamięć co do składników zawartych w eliksirze, a mianowicie:
wyciąg z melisy - Melisa to nie tylko lek łagodzący napięcie nerwowe, ale i przeciwdziałający zakażeniom wirusowym i bakteryjnym, dzięki zawartości taniny oraz kwasu fenolowego. Maści z wyciągiem z melisy skutecznie walczą z uciążliwym wirusem opryszczki (Herpes simplex)[1].
Przeciwnowotworowe działanie melisy wynika ze znacznej zawartości polifenoli, a więc jednych z najsilniejszych substancji antyoksydacyjnych. Pod względem skuteczności działania melisa dorównuje nawet zielonej herbacie. Czyli również działa spowalniająco na procesy starzenia. (źródło i więcej informacji)
olejek jojoba - Olej jojoba jest swoją budową zbliżony do łoju wydzielanego przez ludzką skórę (sebum). Zbyt mała ilość sebum charakteryzuje cerę suchą, skłonną do zmarszczek. Dla takiej skóry olej jojoba zastępuje niejako naturalne sebum i zapobiega tym samym wysuszeniu skóry. Skóra zostaje odpowiednio nawilżona, jest miękka i jędrna. Przy nadmiernym wydzielaniu sebum skóra jest tłusta i skłonna do wyprysków. W takim przypadku olej jojoba działa hamująco na naturalne wydzielanie sebum. Dzięki tej regulacji wydzielania łoju olej jojoba przyspiesza regenerację komórek skóry. Olej jojoba zachowuje naturalną kwaśną warstwę ochronną skóry, dzięki temu skóra pozostaje młoda, elastyczna i gładka. 

Olej jojoba jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym o faktorze około 4. Przy użyciu oleju jojoba można nie tylko uniknąć poparzenia słonecznego, oprócz tego opalenizna ma ładny oliwkowy kolor i trzyma się bardzo długo. 
Duże znaczenie ma olej jojoba w leczeniu trądziku i łuszczycy, a nawet łupieżu. Przy trądziku nie tylko reguluje wydzielanie sebum, ale również łagodzi stany zapalne. Przy łupieżu, łuszczycach i egzemach działa nawilżająco i łagodząco. Olej jojoba działa bakteriostatycznie, co jest również bardzo pomocne w wymienionych chorobach skórnych. (źródło i więcej inf.)

witamina E - Pełni ona funkcję pielęgnującą jak również jako naturalny konserwant chroni składniki zawarte w kosmetykach przed zniszczeniem i rozkładem. Wszyscy wiemy jakie szkodliwe skutki dla naszej skóry wywołują wolne rodniki - zmarszczki, sucha skóra, utrata jędrności i elastyczności skóry, utrata kolagenu, szkodliwy wpływ promieniowania UVB. Kosmetyki wzbogacone witaminą E pomagają w tych problemach. Skutecznie zapobiegają skutkom długiego opalania się, przyspieszając proces odnowy skóry. Ze względu na działanie kojące i przeciwzapalne dodawana jest do kremów przeciwtrądzikowych.(źródło)
lecytyna - emulgator, umożliwiający połączenie się tłuszczu z wodą. Składnik odżywczy i pielęgnujący - m.in. ze względu na zawartość kwasu linolenowego, lecytyna jest doskonałym środkiem odżywczym. Pozostawia skore gładką i miękką, lekko ja napina. Wchłania sie stosunkowo szybko, po aplikacji emulsji zawierających lecytynę skóra może wydawać sie lepka, ale to uczucie dość szybko znika. Nadaje sie do pielęgnacji każdego rodzaju cery. (źródło)

Czy kupię ponownie?
Myślę, że gotowego produktu (eliksiru) nie, zakupie w sklepach z półproduktami kosmetycznymi olejek jojoba - ponieważ bez dodatków ma nieskończony termin ważności:) Mógłby na stale zagościć w mojej pielęgnacji. Oraz dodatkowo ekstrakt z melisy, do bezpośredniego łączenia przed użyciem w sytuacjach kryzysowych.

Obecnie używam: Serum Flavo - C 8% oraz krem z tej samej serii. Bądźcie cierpliwe, niedługo recenzja:)

Komentarze

  1. moze go kiedys sprobuje, bo mam tyle niedoskonalosci,ze glowa mala

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja nie przepadam za wszystkimi oleistymi konsystencjami...ale jak dział to przecież można się przemęczyć...chcesz być piękna cierp..mawiali ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy, masz rację lepiej kupić sobie samemu półfabrykaty i mieszać tuż przed nałożeniem:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, ja wciąż nie potrafię się przekonać do oleistych konsystencji, choć takie kosmetyki u wielu osób zdają egzamin;) Ale czytając o pozytywnym oddziaływaniu tego eliksiru na Twoją skórę, spróbuję się przemóc. Zależy mi na tym, aby moja skóra przestała się świecić jak szalona...

    OdpowiedzUsuń
  6. olejek jojoba ... muszę go w końcu zakupić, ale kusi mnie tez masło jojoba z BU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiedziałam, że jest też masło

      Usuń
  7. ja dziś będę pisać o Starej Mydlarni :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Brzmi ciekawie. Moja skóra bardzo łatwo zapycha się od wszelkich olei, ale jeżeli ten jest przeznaczony do skóry wrażliwej to może by się u mnie sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy tym olejku tak nie powinno być;)

      Usuń
  9. Wydaje się genialny, może się na niego skuszę, bo problemy z cerą mam niestety spore ;c

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie dodawanie sztucznych witamin do olejku to pomyłka. Jeśli olej jest czysty to już zawiera witaminy i E a np. olej z miąższu awokado 7 witamin naturalnych. Olej ma też w sobie lecytynę, więc po co ją dodawać.
    Nie chcę tutaj nikogo urazić, ale kosmetyk naturalny łatwo zepsuć właśnie dodatkami, zapachami. często sztuczna witamina E konserwuje olej,żeby za szybko sie nie zestarzał.
    Niestety, po zdjeciach Twojej cery mam mieszane uczucia czy działa? Masz duże zaczerwienia co jest powodem?

    Kami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że te dodatki miały pełnić właśnie funkcję przedłużającą trwałość.

      Działa, działa - bo moja cera miała sporo krostek, grudek i innych wykwitów.
      Mam też zaczerwienienia ponieważ jestem bardzo blada i mam dosyć płytko unaczynioną skórę twarzy, która łatwo się czerwieni. Zdjęcie było robione rano, po umyciu twarzy i chyba zastosowaniu serum bądź kremu z Flavo-C na które tak reagowałam.

      Usuń
  12. mam takie pytanie bo chyba coś nie doczytałam ;) Ile ten produkt jest ważny od momentu otworzenia ;)?

    OdpowiedzUsuń
  13. z tego co pamiętam 3 miesiące

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!