3 wrz 2016

Zużyte | Clarins, Elmex, MAC, Smooth, Sylveco.

Dzisiaj kolejna odsłona zużytych kosmetyków i mini recenzje albo aktywne linki do recenzji, jeżeli taka pojawiła się już na blogu. Ponieważ nie kupuję dużo kosmetyków i każdy zakup jest przeze mnie dokładnie przemyślany, są tu same dobre produkty. Nie przedłużam dalej, tylko biorę się za opisywanie.

Clarins - Eye contour balm 20 ml. To jedyny produkt, którego nie zakupiłam samodzielnie, ale otrzymałam od męża w świątecznym BN prezencie. Jego opis potraktowałam nieco po macoszemu w poście o mojej pielęgnacji twarzy <tutaj> i w tym miejscu chciałabym nadrobić zaległości. Fakt to nie jest tani kosmetyk 159 zł za 20 ml, uważam za zbyt wiele. Aczkolwiek miałam go ponad pół roku i przez ten czas przechowywałam go w szufladzie toaletki w pokoju, nie zmienił swojej konsystencji, zapachu i używałam go regularnie dzień w dzień. Opakowanie tubki ze zwężonym dzióbkiem ułatwiało wydobycie niewielkiej ilości produktu. Krem przed aplikacją na okolice oczu rozsmarowywałam w palcach obu dłoni i dopiero takimi paluszkami zataczałam okręgi wokół oczu. Z perspektywy czasu muszę przyznać, że doskonale radził sobie z nawilżeniem, zapobiegając pogłębieniu się zmarszczek mimicznych. Tak jak już wspominałam, mam niecałe 28 lat, ale w okolicy oczu najszybciej odbija się moje zmęczenie. A ten krem zrobił wszystko to, co powinien, aby dbać o tak wrażliwą skórę. Makijaż aplikowany na ten krem, zawsze wyglądał dobrze, ładnie się utrzymywał, nic nie zbierało się w załamaniach skóry, nie rolowało, ani nie rozmazywało. 

Jego miejsce zastąpiło już znane i lubiane przeze mnie serum Be Organic <recenzja>. 

Elmex - pasta do zębów sensitive plus 75 ml. Na ogół kupuję pastę bez fluoru, ta akurat została kupiona na wyjeździe, ponieważ pasta Himalaya, którą stosuję, podrażnia zęby mojego męża. Jest delikatna, odświeża oddech, myje zęby. Robi to, co powinna. Nie planuję kupować jej ponownie, przez zawartość fluoru, ale jeżeli znowu zmusi nas do tego sytuacja, to kupimy. 

Na razie testujemy pastę do zębów Ziaja bez fluoru dla dzieci i dorosłych. A ja przymierzam się do mycia zębów wyłącznie olejem kokosowym, aby generować jak najmniej śmieci. 

MAC - brush cleanser 235 ml. Bardzo dobry płyn do mycia pędzli, przede wszystkim szybkiego odświeżenia, dezynfekcji, gdy nie mam czasu na dokładne mycie mydłem i suszeniem. Domywa nawet wodoodporne podkłady czy eyelinery. W tej cenie ok. 50 zł za tą pojemność to mój faworyt. Nie niszczy pędzli, nie wysusza. Opakowanie bierze udział w akcji Back To MAC - czyli 6 pustych opakowań po kosmetykach można wymienić na jedną nową pomadkę w wybranym przez siebie kolorze. Najprawdopodobniej kupię ponownie. 

MAC - pro longwear concealer, odcień NW15, 9 ml. Jeden z lepszych jak nie najlepszych korektorów do makijażu profesjonalnego. Świetna pigmentacja, krycie jak na tak płynną konsystencję. Pomimo małej buteleczki, bardzo wydajny. Służył mi również do rozjaśniania za ciemnych podkładów. Recenzja oraz swatche <tutaj>

W kuferku na razie zastępują go kamuflaże Kryolan oraz Jolanty Wagner. Ogólnie chciałam zrezygnować z kosmetyków testowanych na zwierzętach, ale niestety kosmetyki do makijażu profesjonalnego, którym się zajmuję, muszą spełniać pewne wymogi. Wodoodporność, krycie i trwałość przez co najmniej 12 h. Więc być może zakupię ponownie do makijażu pro. 

Smooth - tonik zielony, ogórkowy dla cery tłustej skłonnej do trądziku 150 ml. O tym toniku pisałam obszerniej w kontekście całej pielęgnacji twarzy <tutaj>. Opakowanie wystarczyło mi na 3,5 miesiąca stosowania dwa razy dziennie. Uważam to za dobry wynik i podobało mi się jego działanie. Mam ochotę przetestować jeszcze inne toniki marki Smooth Barbary Miedziak np. różany, bo lubiłam to jak wpływał na moją skórę hydrolat z róży. Żałuję, że nie zamówiłam na zapas, gdy kupowałam drugie opakowanie kremu nawilżającego z zieloną glinką.

Od wczoraj zastąpił go tonik oczarowy - Organique. 

Sylveco - ziołowy płyn do płukania jamy ustnej 500 ml. Mój ideał w tej kategorii, pisałam o nim <tutaj>, więc nie będę się powtarzać. 

Na 100% kupię ponownie, gdy tylko dostanę go w sklepie stacjonarnym. 

30 komentarzy:

  1. Hej:) Ze swojej strony moge polecić pasty do zębów Babuszka Agafii, ja mam Syberyjską a mama ze względu na wrażliwe dziąsła Witaminową, jesteśmy naprawde bardzo zadowolone :) Odkryłam również czarne mydło Kąpiel Agafii, wszystkie nie fajne zmiany na twarzy oraz na ciele ( mam AZS) ustąpiły a ja cieszę się piekną, gładka i zdrową skórą :) Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w jednym sklepie widziałam pasty Babuszki Agafii, ja nie mam problemu z bólem zębów, kiedyś miałam wrażliwe dziąsła, ale męża te naturalne pasty podrażniają, może wypróbuję jak znajdę stacjonarnie. Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Rany boskie jakby moi asystenci przeczytali o myciu zębów olejem kokosowym to by padli :D ale ja sama używam naturalnych past ( z wyjątkiem tych które dostaje na konferencjach za darmo typu elmex ect, to wtedy je zużywam albo oddaje rodzicom) i jestem ciekawa jak ten olej sie sprawdzi! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam chyba u Pani Strzelec, że myje zęby od pół roku albo i dłużej i jej zęby są zdrowo, chodzi regularnie na przegląd do dentysty. Więc może i ja się przemogę do codziennego takiego mycia. Kilka razy próbowałam i czyści, a nawet pomimo dodatku zapachu odświeża.

      Usuń
    2. Ja i mój mąż myjemy zęby pastą Himalaya, on ma wrażliwe dziąsła i ta pasta idealnie się sprawdza. A jeśli chodzi o mycie zębów tylko samym olejem kokosowym, to nie wyobrażam sobie, natomiast codziennie rano, na czczo płuczę usta właśnie olejem kokosowym ze względu na zatoki i zdziałał on cuda :)

      Usuń
    3. A ja nie jestem wstanie znieść tego płukania ust olejem, jakoś mi się niedobrze robi i mdli mnie:/

      Usuń
    4. Na studiach ktos mądry powiedział ze tak naprawde to mało wazne jest to czym myjemy zeby ,tylko technika mycia i sama szczoteczka ,chyba cos w tym jest:)

      Usuń
    5. Też tak myślę:) Byle by nie podrażniać dziąseł:)

      Usuń
  3. Przyjemny jest ten płyn Sylveco :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Używałam jedynie płynu Mac i faktycznie jest dobrym produktem do mycia pędzli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Ja go też gdzieś w internecie wypatrzyłam.

      Usuń
  5. Hej! Po pierwsze urzekł mnie Twój blog :> a po drugie - uwielbiam żel do zębów z Tołpy, a na dodatek poszerzyli swój asortyment produktów do higieny jamy ustnej, więc jest w czym wybierać, no i proszek do czyszczenia ząbków babuszki Agafii <3 cudo !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Nie słyszałam nigdy o żelu do zębów Tołpy, ani o proszku Agafii, sprawdzę;)

      Usuń
  6. A jaką metodą chcesz myć zęby olejem kokosowym? Tylko płukać usta czy normalnie na szczotkę? Sama nie mam takich planów, ale bardzo mnie to zaciekawiło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotkować, płukanie to za mało:P

      Usuń
    2. tak mi się właśnie wydawało, ale słyszałam o płukaniu ust olejem w celu detoksykacji i myślałam, że może niektórzy w ten sposób przy okazji myją zęby :D

      Usuń
    3. No to dobrze kojarzyłaś, ale do mycia szczotka obowiązkowo:)

      Usuń
  7. Chyba kupię z ciekawości ten płyn Sylveco, choć mam ogromny uraz do firmy. Niemniej od jakiegoś czasu rozglądam się za tego typu produktem z półki eko i mam coś jeszcze na oku. Z tym, że Sylveco jest ekonomicznym rozwiązaniem na wypadek gdybym nie była zadowolona ;)
    Do czyszczenia pędzli najczęściej kupuję płyn z Estee Lauder i Laury Mercier, ale muszę skusić się kiedyś na MAC'a. Pro Longwear Concealer chodzi już za mną od dawna, a ja lubię dobrej klasy korektory więc tylko upewniłaś mnie, że warto.

    Próbowałam myć zęby olejem kokosowym łącznie z płukaniem, ale jakoś nie bardzo mi to wychodzi. Zaczęłam kupować od jakiegoś czasu pastę Himalaya Herbals Mint Fresh, to moja ulubiona. Służy nam obojgu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj płynu Sylveco, jest na prawdę dobry:) On i płyn micelarny to według mnie jedyne pozycje tej marki, które mają szanse pojawić się ponownie.

      Nie miałam płynów Estee Lauder i Laura Mercier do czyszczenia pędzli, wydają mi się drogie (ale może mnie pamięć zawodzić), a ja jednak tego typu produktu używam sporo, pomiędzy osobami, które maluje. Tak, korektor MAC jest super, ale musisz trafić na swój kolor, jeśli masz możliwość stacjonarnie to problem rozwiązany. W ciemno może być ciężko, bo swatche w sieci nie odwzorowują tego tak dokładnie. Niektórzy potrzebują więcej np. brzoskwiniowego pigmentu by zakryć zasinienia.

      Płukanie jamy ustnej olejem to nie dla mnie, robi mi się po prostu nie dobrze. Mycie zębów ok. Pasta Himalaya dla mnie jest dobra, chociaż mniej rozjaśnia zęby niż pasty Babci Agafii, ale i Himalaya i BA podrażnia zęby mojego męża;/

      Usuń
    2. Wrzuciłam go na listę i jak tylko będę miała na wykończeniu Listerine, zrobię zakupy. A miałaś może od nich żel tymiankowy do mycia twarzy? Bo tak dumam nad nim ze względu na tymianek, bardzo lubię jego zapach :)

      W UK płyny z tego przedziału mają niemalże identyczne ceny, a z kolei LM wypada wyjątkowo skutecznie i wydajnie, dlatego on ma pierwszeństwo.
      Mam salon MAC u siebie, wiec z doborem odcienia nie ma problemu. A dobry korektor to podstawa.

      U mnie z większością past był ten problem, że dochodziło do podrażnień, aft i pękania kącików ust. Od kiedy przerzuciłam się na HH Mint Fresh problem minął jak ręką odjął. Mąż z kolei nie ma żadnych problemów dopasowuje się do mnie :) Od czasu do czasu kupuję coś nowego, by mieć inną opcję na wypadek gdyby HH zniknęła z rynku.

      Usuń
    3. Akurat nie miałam, ponieważ używam w tym celu czarnego mydła Dudu-Osun i dobrze działa na moją problematyczną cerę. Natomiast chwaliła go Nissiax83 z youtube, jest z zawodu kosmetologiem i bardzo zwraca uwagę na składy, więc może warto wypróbować? A jeśli lubisz ten zapach to tym bardziej!

      Tego się mogłam spodziewać, w pl windują ceny niektórych produktów do takich, że normalnego śmiertelnika po prostu nie stać na regularne zakupy tych marek. Ja niestety w dalszym ciągu do MAC'a muszę jeździć do Gdańska, a tam i tak nie ma pełnego asortymentu:/

      Zawsze miałam wrażliwe dziąsła i to była moja zmora, mąż nigdy nie narzekał, ale naturalne pasty akurat go podrażniają. Nie wiem czym to spowodowane. Tak samo było z preparatem Biała Perła do wybielania zębów, ja mogłam używać a męża bolały zęby. Był na przeglądzie i nie ma widocznych dziur, więc nie wiem co jest tego przyczyną.

      Usuń
  8. Kurczę polecasz ziołowy płyn a mi jakoś zupełnie nie siedzi ten 'smak'. Wolę ostrą miętę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, różne są preferencje, mi akurat ten smak nie przeszkadza, odświeża, inne płyny poza Listerine były dla mnie koszmarne.

      Usuń
  9. Zastanawiam się nad zakupem płynu do płukania ust z Sylveco jednak po ostatniej wizycie u dentysty MM ma zalecone używanie past i płynu Elmex, tak więc kupiliśmy zalecane produkty. Faktycznie MM widzi znaczną poprawę od kiedy zaczął używać produkty Elmex, może za jakiś czas na próbę kupimy Sylveco i będziemy używać zamiennie z Elmex? zobaczymy... - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi zaleceniami dentysty to to różnie jest, czasami polecają to na czym zarabiają. Płyn ziołowy Sylveco krzywdy nie wyrządzi:)

      Usuń
  10. Pamietam, ze kiedys mialam korektor MAC ProLong Wear i bylam z niego srednio zadowolona. Bylo to jednak w czasach, kiedy borykalam sie ze sporymi problemami skornymi, potrzebowalam bardzo silnego krycia, aby zamaskowac niedoskonalosci, wiec to bylo powodem, ze ni bylam z niego zbyt zadowlona. Nie wiem, jak wygladaloby to obecnie, poniewaz sporadycznie siegam po korektor, a stan cery jest opanowany.
    Mam w planach kupic plyn do plukania jamy ustnej Sylvego - Twoja indywidualna recenzja zachecila mnie do wpisania go na liste.
    Krem pod oczy chetnie wezme pod uwage, tym bardziej, ze niebawem bede musiala sie rozejrzec za jakims godnym zamiennikiem kremu pod oczy Resibo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten korektor to ja oceniam bardziej w kontekście pod oczami:)
      Resibo rozważałam, ale cena dla mnie za wysoka, więc wolałam wrócić do Be Organic;)

      Usuń
    2. Teraz, jesli siegam po korektor to tez jednie pod oczy - ale to i tak zdarza mi sie bardzo rzadko.
      Krem Resibo do najtanszych nie nalezy. Fakt, jest bardzo dobry - jednak mimo wszystko mam do niego kilka zastrzezen (np. przede wszystkim pompka, ktora wydobywa zbyt wiele poduktu, a jak nie nacisniemy do konca to cala reszta kremu zasycha w srodku i marnuje sie i tak i tak...). Chyba preferuje kremu w sloiczku ze wzgledu na latwosc aplikacji i nie marnowanie kosmetyku.

      Usuń
    3. Ja też nie codziennie aplikuję korektor, bo nie czuję aż takiej potrzeby, krem BB wystarczająco wyrównuje koloryt.

      No tak, tym bardziej robi się przykro, gdy cena jest wyższa kosmetyku. Dlatego teraz mam ponownie serum Be Organic, może pompka wypluwa trochę więcej, ale nadmiar wcieram z wierzchnie części dłoni. A koszt serum to ok. 45 zł w Hebe:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!