10 mar 2014

Włosy 3/2014. Recenzja szamponu Nivea i odżywki Balea.

Dzisiaj trochę inna forma włosowej aktualizacji, mam nadzieję, że nie odstraszy Was ten tasiemiec... 

Włosy w minionym miesiącu, według moich pomiarów, urosły 1 cm. Niewiele, ale pomimo podcinania końcówek w lutym i w tym uczyniłam to ponownie. Podcięłam włosy samodzielnie, na końcach powstała V co dobrze widać na zdjęciu po prawej stronie. 


Według opisu Kosmetycznej Hedonistki <tutaj>, pozbyłam się ok. 2 cm włosów. Pomijając cieniowanie - ponieważ zaczęło mnie męczyć. Przy cieniowanych włosach jest konieczne częstsze podcinanie dla utrzymania formy fryzury, bo włosy potrafią rosnąć nierównomiernie i końce prędzej czy później wyglądają na poniszczone. Strzyżenie poprawiłam jeszcze minimalnie o kilka milimetrów, według metody "kucykowej" Anwen <tutaj>.

Strzyżenie mam zamiar powtarzać regularnie co 2 miesiące, aż zupełnie pozbędę się cieniowania. Marzy mi się strzyżenie maszynką do golenia - idealnie proste, chociaż raz! Później zobaczymy, nie mówię, że nigdy do cieniowania włosów nie wrócę - bo też podobają mi się takie fryzury. Obecna długość jest fajna, włosy łatwo się układa na  okrągłą szczotkę, a nawet dobrze wyglądają gdy wysychają samodzielnie. Mogę je zawsze zwinąć w koczek - ślimak na czubku głowy, czy nawet zapleść warkocze i inne cuda. 
np. takie, gdzie też widać jak zadziałał spray rozjaśniający włosy, odrost już mi nie groźny;)
Przejdźmy do pielęgnacji/ stylizacji, która towarzyszyła mi na przełomie luty-marzec (pod pogrubionymi nazwami kryją się recenzję kosmetyków).
Mycie: Nievea - baby, delikatny szampon nadający blask. Odżywka: Balea - oil repair. Maska: Kallos - Crema al latte. Yves Rocher - spray zwiększający objętość włosów. Batiste - suchy szampon XXL volume, stosowany bardzo rzadko. Brocato - pianka zwiększająca objętość.  Zrób Sobie Krem - naturalny olej awokado, stosowany na noc na długości włosów. Spray naturalnie rozjaśniający włosy blond - wzbogaciłam tym razem sokiem z cytryny.  I akcesoria: okrągła szczotka kupiona wieki temu w Rossmanie, spinka - klamra również Rossman, gruba frotka do związywania włosów, drewniany grzebień TBS do rozczesywania włosów na mokro i TT kompaktowy do rozczesywania na sucho.
Nivea - Baby, delikatny szampon nadający połysk kupiłam w celu częstego stosowania. Pogoda sprzyja do uprawiania sportów na zewnątrz (bieganie/ rower i być może na dniach odkurzę rolki), to i włosy muszę myć codziennie. 
Szampon kiepsko się pieni przy moich długich włosach, spienianie go wcześniej w innej butelce też nie na wiele się przyda. Pozostaje nałożyć trochę większą porcję szamponu i cierpliwie myć włosy. Może przez to szybciej się kończyć. Rozumiem, że to szampon dla dzieci i dla takiego maluszka kosmetyku nie wiele potrzeba do mycia, więc i użytkować będzie dłużej. 
Zapach szamponu jest świeży, nie drażniący, przypomina inne kosmetyki dziecięce. A jak działa na moją dorosłą czuprynę? Dobrze, pomimo, że nieco plącze włosy, po zastosowaniu odżywki na długości nie ma problemu z rozczesywaniem. Włosy schną szybciej nawet samodzielnie, są lekko odbite od skóry głowy, najwidoczniej nie są oklejone żadnymi "ulepszaczami", zawartymi w innych szamponach. Są bardzo miłe w dotyku i sypkie. Co z połyskiem? nigdy nie miałam problemu z jego brakiem. Nie zaobserwowałam przyśpieszenia przetłuszczania włosów, czy podrażnienia skóry głowy. Ciekawy produkt wart wypróbowania!

Rzesze zadowolonych blogerek skłoniło i mnie do zakupu internetowego odżywki oil repai - Balea. Co prawda zakupy internetowe wiążą się z kosztami przesyłki, dlatego zamówiłam też drugą odżywkę do włosów blond, z której mam nadzieje będę równie zadowolona. Sama odżywka kosztuje 10,99 zł / 200 ml, tutaj + koszt 9,90 zł ekspresowej przesyłki do paczkomatu, sprawiło, że odżywkę odbierałam zaraz po kolacji wigilijnej u rodziców;P
Na mojej długości włosy (od wysokości brody po same końce) używam porcji wielkości orzecha włoskiego. Mniej więcej tyle wyciskam za każdym razem przyciskając tubkę, nie próbowałam mniej - więc nawet nie wiem czy to możliwe... Odżywka bez problemu wychodzi z tubki (zasługa grubości plastiku z jakiej jest wykonana i konsystencji) i dobrze rozprowadza się na włosach. Towarzyszy temu słodki zapach - lecz nie tak drażniący jak w przypadku maski Kallos. Trzymam ją ok. 1-2 minuty, w czasie, gdy myję twarz w wannie. Już po tym czasie czuć widoczną różnicę. Włosy są śliskie, miękkie, bardziej mięsiste/ pogrubione. Czuję też, że końce są odpowiednio nawilżone nawet następnego dnia. A zapach pozostaje ze mną na dłużej i chętnie wącham włosy w ciągu dnia:P 
Tak jak pisałam kosmetyk jest ze mną od ponad 2 miesięcy, stosowany z częstotliwością co 2-4 dni, czuję, że już powoli dobija denka. Uważam za wydajny! Na pewno w przyszłości zagości ponownie w mojej łazience, a Was zachęcam do wypróbowania!

Jak tam Wasze włosy po zimie? Stosowałyście używane przeze mnie kosmetyki do pielęgnacji/ stylizacji włosów?

45 komentarzy:

  1. Nie stosowałam żadnego z nich-do kosmetyków Balea nie mam dostępu, a szkoda mi kupować je przez Internet. Gdzieś wśród kosmetyków mojego dziecka czeka jakiś szampon Nivea, w żółtej butelce i myślę, że ja po niego szybciej sięgnę niż on:) I chciałabym mieć takie włosy jak ty-gładkie i proste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, też uważałam to za bezsens skoro na polskim rynku jest tyle kosmetyków, których jeszcze w życiu nie używałam, ale czasami warto zrobić wyjątek;)
      Wypróbuj - może i Tobie będzie pasował. A ja marzyłam całe życie o kręconych hehehe...

      Usuń
  2. Ależ masz gęste włosy :)
    To już któraś tak pozytywna opinia o tej odżywce z Balea. Na pewno kupię ją sobie kiedyś, by móc przekonać się o jej właściwościach na własnych włosach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, bo warto, a nawet jak się nie sprawdzi to możesz komuś oddać;p

      Usuń
  3. Używałam odżywkę z Balea oil repair - na pewno powrócę do niej :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale masz piękne gęste włosy, zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne masz włosy. Mam ochotę na tą odżywkę Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szampony dla dzieci mi nie służą, ale odżywkę Balea mam ochotę wypróbować.
    Masz piękne włosy i cudne warkoczyki pleciesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi tą szorstkość i plątanie w czasie mycia i ja to rozumiem, babydream dla mnie był koszmarem:P

      Dziękuję;)

      Usuń
  7. Piękne masz włoski, gęste no i podcięcie wyszło rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. naprawdę masz teraz ciekawy kolor :)) o objętości to tylko marzyć - wspaniała :)
    muszę coś pomyśleć o podcinaniu samej sobie :) maszynkę mam, ale mężowi chyba na tyle nie ufam ;p ;p
    co do cięcia maszynką - próbowałam i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mężowi ufam - ale szkoda mi na razie takiej długości, więc pozostaje systematyczne skracanie i już pod koniec cięcie maszynką;)

      Usuń
    2. ja się boję, że jakby zaczął ciąć - to zanim byłoby ładnie równo to dużo "włosów by upłynęło" :))

      Usuń
  9. Ja nie lubię cieniowania, ale u Ciebie na włosach prezentuje się bardzo fajnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię, ale nudzi mi się średnio raz - dwa do roku:P

      Usuń
  10. Właśnie skończyłam tę odżywkę! Bardzo fajna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Strasznie podoba mi się kolor Twoich włosów :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie z chęci zejścia z cieniowania zdecydowałam się (między innymi) na ostre cięcie :) Przyjęłaś całkiem fajne założenia pielęgnacyjne. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi szkoda długości, bo teraz ta jest idealna;) Dzięki:)

      Usuń
  13. masz przepiękne włosy! świetnie się układają! i kolor super!
    w warkoczykowej wersji musisz wyglądać rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko było to uchwycić na jednym zdjęciu samemu, ale sporo komplementów zebrałam tamtego dnia;P

      Usuń
  14. Masz śliczne te włosy! A odżywki Balea nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze się uśmiecham jak piszesz i zapachu Kalloski ;) Podoba mi się takie podsumowanie, poza tym lubię takie długie notki!

    Wiesz co, mi mąż obciął włosy swoją maszynką - idealnie prosto, nie dało się tego spieprzyć ;) Potwierdziła to fryzjerka przy mojej kolejnej wizycie. Także polecam, nawet w zaciszu własnego domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. * o zapachu - wybacz moje częste literowki, ale ostatnio "bloguję" przez telefon a mozolnie pisze się takie elaboraty ;)

      Usuń
    2. Hehhee no ja nie polubiłam zapachu Kallosa i nie polubię;p To i mąż mi obetnie, ale na razie szkoda tego co już urosło, więc będę skracać systematycznie co dwa miesiące kilka cm.

      Usuń
    3. No pewnie, ja poprosiłam go o ścięcie dopiero jak wiedziałam, że i tak wkrótce obetnę się na irokeza :) Bo też byłoby mi żal!

      Usuń
    4. Jak się już wie, że i tak się obetnie to nie jest żal, nawet jakby nie poszło do końca po naszej myśli:P

      Usuń
  16. Twoje włosy są przepiękne! I mają niesamowity kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo mi się podoba, jak układają się Twoje włosy:) i wydają się taak gęste, marzenie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Suszone na okrągłą szczotkę:) tak gęste są, co w coraz cieplejszych temperaturach strasznie dogryza;p

      Usuń
  18. Wszystkim ogromnie mocno dziękuję za komentarze!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam Twoich produktów po za batiste i TT :) Ja dwa lata dążyłam do zniwelowania cieniowania nie osiągnęłam tego w 100% jednak najkrótsze włosy sięgają łopatek i mam wrażenie, że to nie moja bajka - moje włosy nie lubią się jak są wszystkie razem ;) są zbyt ulizane mimo stosowania różnych trików sprzyjających efektowi push up np. wałki rzepy - rezultat na ok 30 min i grawitacja działa nieubłagalnie

    Twoje włosy wyglądają bardzo ładnie i widać w nich zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, grawitacja i ciężar włosów czasami dobija...

      Usuń
  20. Masz przepiękne włosy z idealnym kolorem :) Wyglądają na niesamowicie zdrowe. Ja również parę tygodni temu straciłam parę cm z długości, są podobne pod tym względem do Twoich, jednak moje nie są łatwe do wysuszenia na okrągłej szczotce. Naturalnie wyschnięte lekko się kręcą :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na zaproszenie pomadki mac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo ja zawsze chciałam kręcone;) nawet jakby tak trochę same się kręciły:)

      Usuń
  21. Kolor masz rewelacyjny, w dodatku piękna objętość - widać, że sporo tych włosów jest :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie się Twoje cieniowanie podoba bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mi się podoba, ale mam ochotę na zmianę - taka babska natura;p

      Usuń
  23. bardzo podoba mi się kolor Twoich włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne warkocze umiesz robić! Ja też potrafię, ale u siebie zawsze brakuje mi cierpliwości ;)

    Z tych delikatnych szamponów zawsze sięgam po Babydream, ale Twoja recenzja zdecydowanie zachęciła mnie do szamponu Nivei :)

    Jak moje włosy? Nie najlepiej, ale zaczynam akcję-regenerację. Kilka dni temu mocno podcięłam końcówki i wracam do olejowania włosów :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może też Ci się spodoba:) Oleje są ważne by zachować zdrowy wygląd - ja dzięki temu odstawiłam wszelkie sera na końcówki:p

      Usuń
  25. kochana jaka farba farbujesz ? buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosów nie farbuję już ponad 8 miesięcy, w sierpniu robiłam jedynie zapienianie by zniwelować żółty odcień po rozjaśniaczu na końcówkach.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!