16 lut 2014

Włosy: 2/2014.

Po frekwencji wyświetleń wpisów włosowych śmiem twierdzić, że bardzo je lubicie;) Nie może zabraknąć więc wpisu z aktualnym stanem i pielęgnacją. W dalszym ciągu zapuszczam włosy, ale na początku miesiąca nieco je podcięłam. Co do pielęgnacji prawie wszystkie kosmetyki, które obecnie stosuję nie były recenzowane. Dziś opowiem o nich w kilku zdaniach...
Ślubny robił dziś zdjęcia, a że nie cierpliwy, uchwycił jak włosy przekładam do przodu i coś do niego mówię (zdj. po lewej).

Najpierw porównanie długości: włosów w styczniu z tymi z lutego - już po podcięciu. Nie mierzyłam przed ile urosły, ale po okazało się, że dalej są dłuższe o 1 cm od stycznia;) Zdjęcie z lutego w sztucznym świetle, za oknem straszna szaruga... aż nic się nie chce...
Z długości jestem zadowolona, włosy nie są zniszczone i to  najważniejsze. Na powyższych zdjęciach możecie też zobaczyć jak odrost wpasowuje się we włosy wcześniej farbowane (ostatnio w sierpniu 2013), widzicie gdzieś granice?

PIELĘGNACJA:
Ponieważ włosy przeważnie myję rano, mam możliwość nałożenia olejków  na noc. Ostatnie olejki zakupiłam na stronach z półproduktami. Olej awokado - stosowałam wielokrotnie. Olejek arganowy dopiero jeden raz. Olejki aplikuję na włosy na długości (czyli te wcześniej farbowane), na skalp nie odczuwam potrzeby i mam teraz coś innego, o czym wspominałam już kilka dni temu. Z ciekawości pokusiłam się po zmyciu szamponem olejków nie nakładać odżywki czy maski i efekt był interesujący. Pomimo pierwszego wrażenia poplątania i szorstkich włosów, po wyschnięciu i rozczesaniu były w bardzo dobrej kondycji. 
Myję włosy w zależności od potrzeby, czasami codziennie (gdy ćwiczę) innym razem co 2 dzień. Do częstego mycia jak widać używam Alterry - szampon nawilżający granat i aloes, do włosów suchych i zniszczonych chociaż moje wcale do takich nie należą. Szukałam czegoś łagodnego dostępnego od ręki w przestępnej cenie. Niektórzy skarżą się na małą wydajność, ja z tym nie mam problemu. Część z Was zna metodę "kubeczkową" czy jakoś tak, ja spieniam wcześniej niewielką ilość szamponu z wodą w innej butelce i taką pianę wylewam na mokre włosy. Pianą myję głównie włosy u nasady, a to co spływa na końce wystarcza by umyć włosy na długości również z olejków (awokado/ arganowy). Do mocniejszego oczyszczenia włosów z produktów do stylizacji (pianki/ sparyu) używam Tołpa - normalizujący szampon przeciwłupieżowy. Wykonałam również na jego bazie peeling skóry głowy (przepis znajdziecie tutaj), co zamierzam jeszcze w przyszłości powtórzyć.
Po umyciu włosów używam maskę Kallos - crema al latte, którą trzymam w zastępczym opakowaniu, przyjemniejszym do użytkowania i dla oka. Maskę raz lubię innym razem nie znoszę. Co drugie mycie aplikuję odżywkę Balea - oil repair, już mogę zdradzić, że był to dobry wybór.
Nie bez przyczyny te dwa produkty pokazuję razem. Odkąd co wieczór stosuję spray rozjaśniający włosy blond, który zrobiłam sama <PRZEPIS>, włosy mniej mi się przetłuszczają! Więc rzadziej sięgam po suchy szampon Batiste. XXL volume - jest bardzo mocny! Tak mocny nie był żaden stosowany wcześniej, po nim to nawet kolejne 3 dni nie musiałbym myć włosów. Co oczywiście kłóci się z moimi przekonaniami, bo włosy należy myć wodą + szamponem, ale wiadomo, różne sytuacje w życiu się zdarzają np. awaria wody, czy wyjazd podczas którego mycie włosów jest utrudnione...

W dalszym ciągu do stylizacji włosów używam produktów dodających objętości: pianki do włosów <recenzja> oraz sprayu <recenzja> , susząc włosy na okrągłą szczotkę (lubię włosy mocno odbite od nasady). Do rozczesywania mokrych włosów używam drewnianego grzebienia TBS, a do suchych szczotki kompaktowej TT.

O łykaniu suplementów z drożdżami niestety zapominałam w tym miesiącu.

Czego sobie i Wam życzę na kolejny miesiąc?
Niech rosną zdrowo:)

p.s. Podajcie w komentarzach, o którym produkcie chcecie przeczytać recenzję w pierwszej kolejności, bo ja nie mogę się sama zdecydować....


24 komentarze:

  1. Mi by się przydało coś co by sprawiło, że skóra głowy nie przetłuszczałaby się tak bardzo. Mówisz, że Twój spray tak robi. Poleciłabyś coś dla ciemnych włosów?
    Gratuluję kolejnych postępów w polu hodowania zdrowych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabym poczytać o ziołach do ciemnych włosów, w tym sprayu dużą zasługę ma olejek eteryczny z mięty.
      Dziękuję:)

      Usuń
    2. Mięta mówisz... Hmm, w takim razie poszperam, poczytam i się rozejrzę. Dzięki! :*

      Usuń
  2. Tę wersję szamponu Alterry bardzo lubię. Zużyłam trzy butelki.
    Jeszcze maska w tej wersji bardzo dobrze służy moim włosom.
    Z kondycji swojej czupryny jestem aktualnie bardzo zadowolona.
    Od września nie farbuję/rozjaśniam, skróciłam ją o ponad 15 cm.
    Wyglądają naprawdę zdrowo. Tabletki Vitapil pozwoliły mi uporać się z wypadaniem (praktycznie problem zniwelowany do zera). No i łupieżu nie ma już wcale od trzech miesięcy chyba. Wcześniej pojawiał się co jakiś czas. Jak się go pozbyłam - nie mam pojęcia ... Żadnego typowego szamponu nie stosowałam. Z olejów zrezygnowałam, moim włosom nie służą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneto z tego co czytam, Twoje włosy mają teraz idealny czas:)

      Usuń
  3. Niby urosły tylko centymetr, a wydają się o wiele dłuższe :)
    Obserwuje i pozdrawiam :)
    _______
    http:/mrozinka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urosły trochę więcej, ale były podcinane;)

      Usuń
  4. Bardzo lubię odżywkę kallosa, kiedyś do niej wrócę. Mi strasznie wypadają włosy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeciw wypadaniu polecam wcierkę Jantar, szampon YR - wzmacniający z białym łubinem, oraz suplementacja np. skrzypovitą - mi pomagało.

      Usuń
  5. Ja potrzebuję sobie kupić drewniany grzebień, bo mi go bardzo brakuje ;)
    No i olejki! O nich chętnie poczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam szampony alterry, zdecydowanie kondycja moich włosów poprawiła się odkąd odrzuciłam te z SLS.
    a olejowanie zaczynam powoli wprowadzać w życie, ale często po prostu o tym zapominam... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później to wchodzi w krew i będziesz tęsknić za olejowaniem:P Ja już jestem uzależniona od 2 lat:P

      Usuń
  7. Twoje włosy z każdym miesiącem prezentują się coraz lepiej! Wyglądają niezwykle zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta wersja odżywki z Balea czeka w zapasach, póki co wersja do włosów brązowych :)
    Myślałam, że mycie pianą wykorzystuje się tylko przy włosach bardzo długich. Muszę się zainteresować tematem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nawet przy krótkich - męskich można myć pianą:P

      Usuń
  9. Maska Kallos jest jedną z moich ulubionych. W tym miesiącu ponownie do niej wróciłam.Ostatnie kilkanaście miesięcy to dla moich włosów czas eksperymentów z różnymi produktami i metodami. Teraz powoli wracam do tego, co moim włosom służyło najbardziej i myślę, że powoli osiągam stan pielęgnacji niemalże idealnej, która moim włosom bardzo służy (na pewno napiszę u siebie czego aktualnie używam, bo dawno takiej notki u mnie nie było). Jeszcze tylko czeka mnie podcięcie końcówek w środę i będę zadowolona :)

    Bardzo zadbane masz włosy :) Widać, że obecna pielęgnacja im służy :) Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prowadzenie bloga ułatwia zweryfikowanie po czasie co było najlepsze;) Życzę Ci tej idealniej pielęgnacji, chociaż od czasu do czasu i tak warto zrobić odskocznię by włosy się nie przyzwyczajały za bardzo.

      Dziękuję;)

      Usuń
  10. Lecę poczytać o sprayu rozjaśniającym włosy, mam nadzieję podrzucić link siostrze :)
    Ostatnio dbam o włosy bardzo marnie, co niestety widać. Muszę znowu przysiąść i zaplanować co właściwie powinnam stosować, a co sobie odpuścić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co używać? Olej - może być nawet oliwa, postaraj się chociaż raz w tygodniu:) Później delikatny szampon i raz na jakiś czas mocniejszy, po zmyciu szamponu odżywka lub maska do wyboru. I to właściwie wystarcza by były w dobrej kondycji. Ja tam susze suszarką włosy i wcale nie potrzebuję żadnych dodatkowych ochronnych kosmetyków - olejki w tej kwestii najlepiej się sprawdzają:)

      Usuń
    2. To wszystko wiem :) Chodziło mi bardziej o to, że ostatnio mam taki chaos, że po prostu sięgam po kosmetyki przypadkowo. Olejowanie właściwie porzuciłam. Ale muszę się zebrać :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!