Polecam, do częstego mycia włosów!

Wczoraj przedstawiłam wszystkie kosmetyki które do pielęgnacji włosów używam. Dzisiaj zrecenzuję szampon, powszechnie dostępny w drogeriach sieci Rossmann. Każda dziewczyna głębiej interesująca się włosami chyba miała okazję go poznać, a jeżeli nie to mam nadzieję, że Was do tego szamponu przekonam!
Alterra słynie z tego iż do swoich kosmetyków nie ładuje silikonów, substancji chemicznych: konserwujących, zapachowych czy barwników. Surowce użyte pochodzą z kontrolowanych biologicznie upraw. 

Oczywiście zrozumiałe jest to, że taka pielęgnacja nie każdemu będzie służyć. Ale nie ma co się zniechęcać, bo w tej cenie warto wypróbować. Możemy je kupić w śmiesznie niskiej cenie, 200 ml za ok. 5,50 zł. EDIT: cena regularna to ok. 9 zł, najwidoczniej kupowałam w promocji, które dosyć często się pojawiają..

Szukając szamponu do częstego stosowania zdecydowałam się na Alterra - szampon  nawilżający, granat i aloes do włosów suchych i zniszczonych. Odczuwam potrzebę mycia włosów nawet codziennie w dni w które ćwiczę (z Chodakowską/ Mel B/ biegam). W tak krótkim czasie skóra głowy jedynie zdąży się spocić, nie jest aż tak mocno zanieczyszczona by sięgać po mocne detergenty. Tym bardziej, że już dawno zabroniono palenia papierochów w miejscach publicznych i w końcu jako bierny palacz nie śmierdzę  jak popielniczka po wyjściu z knajpy. 
Buteleczka jest plastikowa, biała niestety nie widzimy ile pozostało produktu w środku, możemy się tylko domyślać po ciężarze butelki.  Szata graficzna estetyczna, mam małe zastrzeżenie do papierowych naklejek w języku polskim na odwrocie butelki. Łazienka to wilgotne miejsce i etykietka z czasem się marszczy lub całkowicie zacierają się na niej litery. 
Co do użytkowania/ wydajności. Tak jak już wczoraj wspomniałam wiele osób skarży się na małą wydajność. Myślę, że to podstawowy błąd wielu osób - stosują za dużo detergentów. Ja nie mam tego problemu, szacuję, że buteleczka starcza na 2 miesiące. Wystarczy niewielka ilość szamponu wyciśnięta wcześniej do kubeczka/ innej butelki + dodanie wody i wymieszanie. Powstałą pianę wylewam na mokre włosy u nasady, rozpoczynam masowanie skóry głowy, a pozostała piana ścieka na włosy na długości. Włosy na długości nawet po wcześniejszej aplikacji olejków na noc (arganowy/ awokado) - domywają się pianą. Spłukuję szampon, włosy mogą być nieco poplątane na długości - sprawę rozwiązuje zastosowanie odżywki/ maski (od wysokości płatka ucha po same końce). Ale nawet w dni w które dla eksperymentu nie nakładałam dodatkowo odżywki/ maski okazało się, że olejki wystarczająco wypielęgnowały końce i po lekkim przeschnięciu rozczesanie nie było problematyczne. Myślę, że to doskonały dowód na delikatność szamponu. 

Moje włosy są miękkie i błyszczące, nie elektryzują się. Zastosowanie aloesu, znanego z właściwości nawilżających działa na korzyść Alterry. (Do mocniejszych szamponów, aby je złagodzić dodawałam już wcześniej sok z aloesu kupowany w aptece i odczuwam różnicę pomiędzy włosami umytymi z a tymi bez aloesu). 

Dodatkowym walorem umilającym stosowanie jest zapach - słodki, wyraźny, ale nie mdlący - lubię to! Na moich włosach pozostaje na dłużej, bo chłoną one wszelkie zapachy. 

Nie wywołuje łupieżu i nie podrażnia skóry osoby z problemem łuszczycowym - mówię w odniesieniu do małżonka, który razem ze mną stosuje ten szampon. 

Zachęcam Wszystkich do wypróbowania, u mnie na pewno zagości ponownie! Aż ciekawa jestem innych wersji szamponów Alterra. Jeżeli znacie te szampony napiszcie w komentarzach, który wywarł na Was najbardziej pozytywne wrażenie. 

Komentarze

  1. Bardzo lubiłam ten szampon :)
    Po Twojej recenzji mam ochotę znowu go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Skoro Ci również służył to czemu nie;)

      Usuń
  2. Ja bardzo polubiłam szampony Alterry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nie przypadły moim kłaczkom szampony z Alterry. Po kilku godzinach już były jakieś takie oklapnięte i lekko przetłuszczone ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Moj szampon Alterry nie przypadł mi do gustu. W tym tygodniu jeszcze o nim napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam maskę z tej serii, świetnie działa na moje włosy. obecnie kończę też odżywkę, ale ta bardzo plącze mi włosy. szamponu jeszcze nie miałam, ale chętnie się skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja z przyjemnością spróbuję maskę i odżywkę:P

      Usuń
  6. Już nie raz rozglądałam się za tym szamponem. Muszę jakoś dokładniej się przyjrzeć, gdzie on na tej półce jest i po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam problemu z odnalezieniem, ale to pewnie kwestia wielkości rossmana i zorganizowania pracowników.

      Usuń
  7. po tym jak go opisujesz mimo moich wcześniejszych doświadczeń mam chęć go wypróbować tylko oczywiście teraz nie pokuszę się o bezpośrednią aplikację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy bezpośredniej aplikacji wiele szamponów słabo się pieni i trzeba sporo ich użyć.

      Usuń
    2. nie dość, że szybko zużywamy to zbyt duża ilość produktu ingeruje i działa na naszej skórze dlatego też zapewne mnie przesuszał

      Usuń
  8. Miałam wersję dodającą objętości, ale jakoś nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, u mnie pewnie też wielkiej objętości nie zrobi bo włosy mam ciężkie, ale może spróbuję.

      Usuń
  9. muszę go wypróbować niedługo ;) mam nadzieję, ze się sprawdzi, bo bardzo mnie ciekawi. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanawiałam się kiedyś nad jego zakupem. Może dam mu szansę, choć obawiam się czy nie wywoła u mnie łupieżu - mam tak z wieloma szamponami niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż też, ale po tym nic takiego się nie stało.

      Usuń
  11. Kupiłam go jakiś czas temu i dziękuję Ci za patent z wymieszaniem go najpierw z wodą. nie wpadłam na to , tylko zawsze ładuje na włosy dużą ilość szamponu :) teraz wiem jak go używać żeby był bardziej wydajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie dzisiaj użyłam go po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać później jak się sprawuje;)

      Usuń
  13. Z tej serii miałam maskę do włosów i bardzo ją sobie chwaliłam, szampon też mam ochotę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię tę wersję szamponu. Służy moim włosom.
    Zużyłam już trzy butelki. Świetnie też sprawdziła się maska.
    Jest znakomita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezły wynik - 3 buteleczki, to ja zużyłam chyba jedynie YR - wzmacniający z białym łubinem. Aaa no i Timoeti do blondu kiedyś kiedyś używałam nałogowo...

      Usuń
  15. Mi naturalna pielęgnacja jakoś nie służy. Przetestowałam 3 odżywki Alverde oraz odżywkę i maskę z serii granat i aloes Alterry. Albo w ogóle się u mnie nie sprawdziły albo były takie sobie. Co prawda z szamponami nie miałam do czynienia, ale wiele osób skarży się, że słabo się pienią, a dla mnie jest to niemalże priorytet. Szampon musi się dobrze pienić :) Inaczej jest u mnie skreślony ;) Myję włosy co 3 dni, nie mam wrażliwej skóry głowy, zwykłe szampony mi nie szkodzą, więc nie widzę sensu żeby kombinować i szukać innych rozwiązań, jeżeli te u mnie się sprawdza. Nie zarzekam się jednak, może kiedyś wypróbuję choćby z czystej ciekawości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każde włosy lubią naturalną pielęgnację. Ja nie rozumiem wielu osób zachwytu nad szamponem babydream dla mnie strasznie plącze włosy...
      Oj pozazdrościć takiego mycia co 3 dni:P

      Usuń
    2. Grrr potwierdzam, babydream też zupełnie się u mnie nie sprawdził. Bardzo plątał włosy i nie domywał- niby były czyte, ale sprawiały wrażenie takich bez życia i oklapłych.

      Usuń
    3. to fakt, więcej go nie użyję never ever!

      Usuń
  16. Muszę wypróbować, szczególnie, że nie wywołuje łupieżu, co niektóre szampony potrafią u mnie zrobić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj by przed aplikacją na włosy dodatkowo go spienić z wodą w innej buteleczce:)

      Usuń
  17. Ja najbardziej lubię wersję z papają i bambusem. Ta kiedyś skutkowała wypadaniem włosów, a migdałową używam, gdy zależy mi na porządnym nawilżeniu. A dziewczyny, uwaga, bo teraz w Rossmannie jest na nie PROMOCJA! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej wypadaniem? jesteś pewna, że to kwestia szamponu, a nie tymczasowego osłabienia włosów?

      Usuń
  18. Jeśli teraz nie zmienili cen to wydaje mi się, że one kosztują koło 9-10 zł, a nie 5-6...
    Też się z tą wersją polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że płaciłam coś koło 5,50 zł, ale nie pamiętam czy była promocja czy nie.

      Usuń
  19. U mnie w kolejce do kupienia stoi już olejek z alterry, ale coś czuję, że przy okazji zaopatrzę się i w ten szampon :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!