59# Velvet Orchids...

Baza pod cienie - ArtDeco, makijaż oczu Estee Lauder - pure color five color eyeshadow palette nr 12 velvet orchids, linia wodna Inglot soft precision eyeliner nr 31, rzęsy Clinique - high impact mascara. Cień do brwi Inglot 569 oraz żel do modelowania brwi, podkreślajacy naturalny kolor Catrcie - hollywood's fabulous 40ties. Pod łuki brwiowe cień Inglot 352 matte.

Podkład - Clinique - superbalanced normal to oily 01 petal. Korektor pod oczy MAP, MAC - blot powder medium, TBS - bronzing powder nr 01, róż TBS nr 02.
Gdybyście rok - dwa lata temu powiedzieli mi - że fiolet będzie moim ulubionym kolorem na powiece - nie uwierzyłabym.... A teraz najczęściej gości na moich powiekach... I najwięcej cieni w tej gamie kolorystycznej posiadam...

A jaki jest Wasz ulubiony kolor na powiece ostatniego czasu?

P.s. Taki listopad jak dziś - kocham ! Wyjątkowo ciepło i przyjemnie niczym wczesna wiosna... 

Komentarze

  1. Miałam to samo odczucie co do fioletów, że żadne mi nie pasują, że wyglądam jakby podbili mi oko i itp :D A teraz wielbię fiolety i to po zieleniach mój ulubiony kolor na powiece :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zielonego też nie lubiłam! a teraz mam już całkiem inne zdanie, ważne by trafić na dobry zestaw cieni a będą nam służyć:)

      Usuń
  2. u mnie o dziwo róż, beże i też fiolet :) choć ja uwielbiam go od dawna :)
    pięknie Ci we fiolecie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż na moich powiekach jest dosyć trudny, pewnie przez to, że moje policzki szybko się czerwienią...

      Usuń
  3. kiedyś tylko fioletami się malowałam ;)
    lubię je do dziś, ale teraz kocham wszelkie kolory na powiekach, a im więcej kolorów w jednym makijażu tym lepiej :D
    a królują ostatnio żółcie, pomarańcze, czerwienie, granat i zieleń :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podziwiam! bo nie są to łatwe kolory do noszenia w codziennym makijażu, dlatego bardzo rzadko sięgam po żółty, pomarańcz a tym bardziej czerwony:P

      Usuń
  4. barrrrrdzo świeżo :) co mi przychodzi niestety z trudem mimo starań buuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musisz po prostu odnaleźć swoje idealne kolory:)

      Usuń
  5. Ładnie!

    zawsze, kiedy patrzę na Twoje zdjęcia, myślę że jesteś niesamowicie fotogeniczna. Zwłaszcza oczy i usta masz świetne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zawsze fotogeniczna, ale dziękuje:)

      Usuń
  6. nie dziwię się, że lubisz fiolety, bo wyglądasz w nich rewelacyjnie :)

    ja mam teraz fazę na beże, złoto i brązy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niech trwa:) beże - złoto - brązy w sam raz na jesień:)

      Usuń
  7. Ja ostatnio łączę beż z pomarańczem i brązem, czyli typowo jesiennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie wyszło i masz urocze piegi :)

      Usuń
    2. jesień lubi wpływać na nasze nastroje, stroje i makijaże:)

      Usuń
  8. taki lawendowy fiolet pięknie pasuje do Twojej tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ślicznie, pasuje Ci. Ja też lubię fiolety. Ostatnio natomiast, z braku czasu rano, używam takiego kameleona z Lovely, złoto-brązowego.
    http://malymiszmasz.blogspot.com/2012/05/2-cienie.html

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczny kolorek na oczach:)
    Listopad niestety u mnie zimny, pozdrawiam:*
    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja również lubię fiolet na powiekach, bo ładnie podkreśla moje zielone oczy :) Ale ostatnio rzadziej używam fioletów, bo przeżywam szał na brązy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!