Problem z doborem podkładu | Cera przetłuszczająca się z zaskórnikami.

Dostaję od czasu do czasu maile od moich czytelniczek z pytaniami jakie kosmetyki wybrać, jak prawidłowo pielęgnować cerę, czy wykonać makijaż. I tym razem pozwolę sobie odpowiedzieć na szerszym forum jakim jest blog. Myślę, że jest więcej osób borykających się z tytułowym problemem, osobiście też mnie dotyczył jeszcze kilka lat temu.

najlepsze dla cery problematycznej


Podkładów używałam regularnie od czasów studiów (czyli dobre 8 lat), przetestowałam wtedy kilka- kilkanaście produktów. Jednak te najbardziej wyróżniające się na tle konkurencji i godne polecenia topodkładu Revlon - Colorstay do cery normalnej i suchej <recenzja>, jest też opcja dla cer mieszanych i tłustych. Oraz podkłady mineralne Lily Lolo, którym również zawdzięczam poprawę stanu mojej cery. Oby dwa produkty mają szeroką gamę kolorystyczną. W między czasie (głównie latem) przerzuciłam się na kremy BB/ CC marki Clinique, następnie krem BB marki MAC, który towarzyszył mi do zeszłego miesiąca. BB/ CC kremy nie dają tak mocnego krycia jak podkład, ale ładnie ujednolicają koloryt cery. Dodatkowy plus to zawartość średniej wysokości filtru spf 30/35. Wystarczającego dla osób przebywających pół godziny - godzinę na wolnym powietrzu w ciągu dnia. Załatwiając sprawy, spacerując w mieście - tak jak ja. 
Mój makijaż bez użycia podkładu czy BB/CC kremu;) Pory skóry w strefie T są jeszcze lekko rozszerzone  i dlatego też widoczne na zdjęciu, ale nie są zanieczyszczone, dzięki czemu nie straszę. Nowe zmiany trądzikowe pojawiają się bardzo, bardzo rzadko, a świecenie się skóry zminimalizowałam do minimum. Tak jak wymaluję się rano - zostaje do końca dnia, nic nie poprawiam, nie odczuwam potrzeby dokładania kolejnej warstwy pudru. 
Od 3 tygodni moja cera nie miała ani grama podkładu czy nawet BB kremu. A czuję się komfortowo, nie unikam spotkań towarzyskich i nawet słyszę komplementy na temat stanu mojej cery. Po głowie cały czas chodzi mi pytanie, czy rzeczywiście potrzebuję podkładu? Czy nie jest to silnie zakorzeniona potrzeba wykreowana przez media? Że z tą warstwą na skórze będę ładniejsza? Według mnie sporo kobiet nie potrzebuje podkładu i nie potrzebnie kryje się pod kolejnymi warstwami makijażu. A mówię to będąc wizażystką. Owszem są okazje śluby, sesje zdjęciowe, ważne imprezy w których będzie uczestniczył fotograf, gdzie potrzeba większego krycia czy matu - ale jeżeli na co dzień nie stoisz przed kamerą/ obiektywem - daruj sobie, a Twoja cera będzie Ci wdzięczna. Powiesz mi, że Ty tak nie możesz/ nie umiesz itd. Ok, to Ci w tym pomogę.

Jeżeli Twoim problemem jest przetłuszczająca się strefa T (czoło, nos, broda) oraz liczne zaskórniki otwarte i zamknięte - zamiast maskować - znajdź przyczynę niedoskonałości! Przyczyn może być wiele: dieta, opalanie, używki, stres, problemy hormonalne, również zła pielęgnacja. Eliminuj po kolei złe nawyki i obserwuj jak się zachowuje Twoja cera. Przeważnie czynniki te krzyżują się, rzadko przyczyną jest tylko jeden element. Najczęściej spotykam osoby z problemami hormonalnymi (które trzeba niestety wyleczyć farmakologicznie) oraz te popełniające podstawowe błędy pielęgnacyjne, co wynika już z 2-3 minut rozmowy. Prawidłową pielęgnacją jesteśmy w stanie poprawić komfort życia i zmniejszyć łojotok nawet u osób z zaburzeniami hormonalnymi. Na pielęgnacji skupię się w dalszej części artykułu.
Czy wiesz, że skóra po myciu potrzebuje co najmniej 2 h na odbudowanie płaszcza hydrolipidowego? Płaszcz hydrolipidowy to mieszanka wydzielin gruczołów łojowych i potowych oraz lipidów produkowanych przez naskórek. Zdrowa skóra wydziela w ciągu doby ok. 0,8 mg tłuszczów na 1cm2. Ta wydzielina ma za zadanie chronić organizm przed bakteriami i grzybami. Prawidłowe funkcjonowanie skóry zależy też od pH, które utrzymuje się na odpowiednim poziomie dzięki wydzielaniu potu, kw. mlekowego, łoju oraz kwasów tłuszczowych. Produkty myjące nie tylko pozbawiają skórę płaszcza hydrolipidowego ale i zmieniają pH. 
Na chłopski rozum: skóra twarzy ma prawo być trochę natłuszczona i błyszcząca przez wydzieliny skóry, jeżeli jest sucha i matowa jak pergamin - to znaczy, że nie funkcjonuje prawidłowo. Trzeba sobie to uświadomić, aby dobrze odczytywać sygnały jakie daje nam skóra. Na dodatek im silniejszymi kosmetykami/ mydłami i im częściej myjemy skórę - odtłuszczamy naskórek, pozbawiamy naturalnej warstwy ochronnej. W konsekwencji prowadzimy albo do przesuszenia, albo do wzmożenia pracy gruczołów łojowych.
Dlatego tak ważne jest to, aby każdą cerę myć delikatnymi produktami rano i wieczorem. Oraz przywrócić pH przez zastosowanie toniku. Toników jest wiele do wyboru, polecam nawilżające, kojące na dzień (bez alkoholu w składzie). Jeżeli malujemy się podkładem; pudrem itd. - dokładny demakijaż to konieczność, najlepiej zaraz po powrocie ze szkoły/pracy. W miarę możliwości malujmy się jak najmniej. Wykonujemy go jeszcze przed myciem twarzy, w tym przypadku tonik również pomoże skontrolować nam czy dokładnie usunęliśmy zanieczyszczenia z twarzy.

Jeżeli przetłuszczanie się skóry nie ulegnie zmniejszeniu po delikatnym myciu, toniku możemy wywnioskować, że faktycznie mamy cerę przetłuszczającą się/ tłustą i problematyczną o czymś świadczą też widoczne zanieczyszczenia cery.
Mieszki włosowe rozmieszczone są na całej powierzchni skóry i połączone są z gruczołem łojowym. Przyczyną trądziku jest powiększenie gruczołów łojowych; nasilenie wydzielania łoju, oraz nadmierne i zmienione rogowacenie ujścia mieszka włosowego. Powstaje w ten sposób czop rogowy widoczny dla ludzkiego oka (zaskórnik - potocznie nazywany wągrem) blokujący wydzielanie łoju na powierzchnię skóry. A pod nim worek wypełniony łojem - doskonała pożywka dla gwałtownie namnażających się bakterii Propianobacterium Acnes (które występują normalnie na skórze jako nieszkodliwe drobnoustroje). Bakterie uwalniają enzymy rozkładające tłuszcze łoju na kwasy tłuszczowe - a one doprowadzają do stanów zapalnych i krost. 
Aby uporać się z tym problemem zapchanych ujść mieszków włosowych należy regularnie złuszczać martwy naskórek za pomocą peelingów 1-2 razy w tygodniu. Najbezpieczniejsze będą peelingi enzymatyczne. Mechaniczne gruboziarniste peelingi nie są wskazane przy widocznym stanie zapalnym i ropnych krostach, ponieważ zamiast pomagać rozprzestrzeniają zmiany. Moją ulubioną formą złuszczania martwego naskórka jest stosowanie toników z niskim stężeniem kwasów aha 1 x dziennie, lub co drugi dzień.

Do pielęgnacji  na dzień i noc najlepsze będą specjalistyczne kremy/ dermokosmetyki - normalizujące pracę gruczołów łojowych, ale jednocześnie nawilżające, chroniące przed promieniami UV. Na szczęście w dzisiejszych czasach jest duża dostępność w aptekach w różnych wariantach cenowych. 

Proponowane zabiegi u kosmetyczki/ kosmetologa:
  • oczyszczanie manualne 
  • peeling kawitacyjny
  • peelingi kwasami
  • prądy d'arsonvala
Z racji, że post ten wyszedł już bardzo obszerny - jeżeli jesteście zainteresowane mogę napisać część 2 uzupełniającą o kolejne informacje w przyszłości. Zebrać w jednym miejscu substancje aktywne mające na celu pielęgnację cery przetłuszczającej się, problematycznej oraz przykładowe kosmetyki, które znajdziecie w drogeriach/ aptekach. Wspomniałam też powyżej o zabiegach wykonywanych w gabinetach kosmetycznych - również służę pomocą by rozwiać Wasze wątpliwości:) 
Bibliografia:
Cygan Beata, Ile prawdy tkwi w porzekadle "częste mycie skraca życie?", miesięcznik "Świat nauki" nr 11/2008. 
"Kosmetyka. Podręcznik do nauki zawodu", pod red. Marii Pawliny, Warszawa, wydawnictwo: REA, 2007, ISBN 978-83-7141-343-8. 

Komentarze

  1. jejku! cera marzenie <3 doprowadziłaś ją do przepięknego stanu, gratuluje i zazdroszczę! ja strasznie ubolewam nad tym że nie mogę sobie na takie wyjście bez podkładu pozwolić.. :( cera mocno naczynkowa jest dla mnie strasznie uciążliwa :(

    pozdrawiam Cię mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Tak cera naczynkowa rządzi się swoimi prawami. U mnie naczynka są najbardziej rozszerzone przy płatkach nosa, ale w tym przypadku skuteczny będzie jedynie laser. Też się czerwienię od wysiłku, czy jak się stresuję, ale wydaje mi się, że to trochę się uspokoiło po stosowaniu okładów z toniku Pat&Rub lub hydrolatu z róży.

      Usuń
    2. niestety... jakbym jako nastolatka była trochę mądrzejsza to teraz mając 20+ nie musiałabym tak płakać nad tym no ale cóż. na moje koło nosa laser nie podziałał- nie wiem czemu.. może to wina "wiecznego" kataru i tarcia nosa :/ muszę poczytać o tym toniku :) mam nadzieję że i ja w końcu doprowadzę moją cerę chociaż odrobinę do takiego stanu o jakim marzę :)

      Usuń
    3. Niestety, też popełniałam błędu w młodości - opalanie na oliwkę! Ale teraz ma się już większą wiedzę;) Hm laser nie rozwiązuje problemu na stałe, mogą naczynka "pęknąć" ponownie - właśnie od tarcia, czy wahań temperatur. O toniku znajdziesz więcej informacji w moich poprzednich postach o pielęgnacji twarzy.

      Usuń
  2. Czy mogłabyś być tak miła i podać kilka przykładowych kosmetyków? Toniki, kremy, peelingi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, obiecuję zebrać wszystko w nowym poście, ale to wymaga trochę więcej czasu ode mnie. Na razie mogę odesłać Cię do prześledzenia postów z etykietą pielęgnacja twarzy - tam są wszystkie informacje o produktach które stosowałam i już pisałam na blogu.

      Usuń
    2. Wstyd! Ale taka byłam podekscytowana po przeczytaniu powyższego posta, że opuścił mnie zdrowy rozsądek ;) Już nadrabiam i biorę się za czytanie.

      Usuń
  3. rewelacyjnie teraz wygląda Twoja cera :)
    sama latem chętnie rezygnuję z podkładów o ile stan pozwala :) używam wtedy chętnie filtra i lekkiego pudru dla jego utrwalenia, w upały to zbawienie i o wiele świeższa twarz niż pod podkładem i paroma innymi warstwami ewentualnie :)
    a i cera się odwdzięcza wtedy podwójnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też filtr + puder rozświetlający:)

      Usuń
  4. Bogusiu, świetny wpis! Jeżeli wolno mi na Twoim blogu coś dodać, to poleciłabym jeszcze kremy z witaminą C, które wspomogą wyrównanie kolorytu, wzmocnią odporność skóry na promieniowanie UV i pogrubią skórę, co sprawi, że rozszerzone naczynka będą mniej widoczne. Jak wiemy witamina C jest również silnym antyoksydantem, co sprawia, że dobre kosmetyki (liczy się stężenie i stabilność użytej formy witaminy C) pomagają minimalizować wpływ wolnych rodników. Świetnie, że zwróciłaś uwagę na ochronę przed promieniowaniem UV - pamiętajmy również o dłoniach, które podobnie jak twarz są nieosłonięte i narażone na przyspieszone starzenie się skóry spowodowane oddziaływaniem słońca . Świetnym zabiegiem w temacie poprawy kolorytu i ogólnej rewitalizacji skóry jest mezoterapia mikroigłowa - nie tylko pobudza tkanki do przebudowy, ale również pozwala głębiej wprowadzić interesujące nas składniki aktywne. Bardzo spodobały mi się Twoje uwagi w temacie peelingu enzymatycznego. Dodatkowo tylko dopowiem, ponieważ wiele z Was skarży się na cerę naczyniową, że przy rozszerzonych naczynkach w grę wchodzi tylko peeling enzymatyczny. Mechaniczny, czyli z drobinkami może pogłębić problem.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Ekspert Clarena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Tak używałam serum z wit.C i byłam zadowolona:)

      Usuń
  5. No świetnie! Ja oprócz lekkich zaczerwienień nie mam większych problemów z cerą. Stosuję tylko krem BB i dla mnie to wystarczający kosmetyk :) Ale Twoja analiza bardzo rzetelna i profesjonalna! Czekam na drugą część! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już zaczerwienienie nie przeszkadza tak jak kiedyś i chyba nawet się trochę zmniejszyło:) Druga część niebawem;)

      Usuń
  6. Ja mam straszne problmy skórne. Ciągle zapchane pory drobne rozszerzenia, zmiany trądzikowe a teraz na domiar złego suche place na twarzy.. Myślę o zakupie maszynki do pilingu kawitacyjnego. Nie wiem może to mi pomoże przy tym ciągłym zapychaniu. :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja cera jest w świetnym stanie! i absolutnie się zgadzam ze zdaniem, że większość kobiet wcale nie potrzebuje na co dzień podkładu. mam kilka koleżanek, które poza niewielkimi zaczerwieniami i sińcami pod oczami, z którymi poradziłby sobie lekki korektor, mają skórę idealną, a ciężkie podkłady i puder noszą non stop.
    u mnie niestety stan skóry bardzo pogarsza się tak już na tydzień przed okresem, a wraz z pierwszym dniem jak ręką odjął. mączące, ale liczę na to, że jeszcze uda mi się nad tym z czasem zapanować ;) super post, czekam na drugą część!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się zdarza, że jak zjem coś niezdrowego to też mnie wysypuje;P ale szybko dosyć znika, tak samo po złych kosmetykach. Druga część jest w trakcie pisania:)

      Usuń
  8. Poza ładną cerą masz śliczne rysy twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!