11 sty 2015

L'oreal - shine caresse | 102 Romy & 300 Juliet.

W rankingu najlepszych kosmetyków ubiegłego roku wspomniałam Wam o produkcie do ust L'oreal w odcieniu 103 Marilyn <swatche>. W tym roku stawiam już na sprawdzone produkty, więc dołączyły kolejne odcienie: 102 Romy oraz 300 Juliet. Dzisiaj pokażę Wam jak prezentują się na ustach. 


Tak jak w przypadku poprzednika kolor można stopniować, co pokażę na poniższych zdjęciach:
102 Romy jest jaśniejsza od 103 Marilyn. Zawiera też w sobie połyskujące drobinki. 
Natomiast 300 Juliet to piękna soczysta czerwień. Na szczęście taka, przy której zęby nie stają się żółte. Mało maluję ostatnio oczy, wolę postawić na usta. Zaczynam się przekonywać do czerwieni;) 

Z czasem błyszczyki na ustach lekko się utleniają, ciemnieją (albo tak mi się wydaje). Dalej wygląda to korzystnie, a może i ładniej niż zaraz po aplikacji. 

Polubiłam w nich to, że "wgryzają" się w usta i kolor pozostaje na długo. Mija już 4h odkąd zaaplikowałam Juliet, w między czasie zjadłam obiad, wypiłam kawkę i zagryzłam ciastkiem, a Juliet dalej na ustach;) Takiego testu nie zdaje dużo produktów, bo przy kontakcie z tłustym większość schodzi ekspresowo. 

Na dodatek nie migruje nigdzie po za kontury ust, bez żadnego wspomagania się konturówką itd.

Nie odczuwam dyskomfortu, przesuszenia ust - chociaż moje z natury są suche. 

Mam apetyt na więcej... 

Te dwa kolory nabyłam w promocji, jeszcze przez najbliższe 3 dni w SuperPharm obowiązuje -30% na produkty do makijażu ust L'oreal, czyli 27,60 zł za sztukę. Całą gazetkę promocyjną zobaczycie tutaj.

Osobiście polecam;) A Wam jak się podobają?

14 komentarzy:

  1. Ja ostatnio też przekonuję się do mocniejszych ust. Wystarczy odrobina pudru, podkreślone brwi i mocniejsze usta i wyglądam jak człowiek:) Czasem i same usta wystarczą, bo moja skóra zdecydowanie lubi dni bez makijażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja jak się nie maluję w sensie podkład, puder itd. To podkreślam brwi+ usta:) i mogę iść podbijać świat.

      Usuń
  2. no i masz, zakochałam się w marylin...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marylin uwielbiam;) A nie spodziewałam się tego po sobie, że taki intensywny kolor polubię na dłużej.

      Usuń
  3. Ja z Loreal kupiłam pomadkę niedawno. Świetnie nawilża. Te lakiery również są ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadek nie miałam, ale też słyszałam pozytywne opinie:)

      Usuń
  4. Podoba mi się Romy, subtelny kolorek, idealny do codziennego użytku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ Ty masz usta! :D Szminka super, od dawna poluję na taką czerwoną na wielkie wyjścia więc może to jest ten dzień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję;) Tą czerwienią malowałam też kilka osób z mniejszymi ustami, czy ciemniejszą karnacją ode mnie i dalej wyglądał fenomenalnie;)

      Usuń
  6. Romy jest bardzo ładny, myślę że pasowałby do mojej cery.. kusisz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tej miniaturce Twojego zdjęcia też mi się wydaje, że by Ci pasował:)

      Usuń
  7. Masz boskie usta ☺ W dodatku czerwień to zdecydowanie Twój kolor.

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz boskie usta ☺ W dodatku czerwień to zdecydowanie Twój kolor.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!