14 gru 2012

Co kupić na prezent?

Witajcie, pewnie część z Was już dawno kupiła prezenty świąteczne, ale jest też grono osób, które jeszcze nie zrobiły nic w tym kierunku, bo po prostu nie mają pomysłu...
Napiszę Wam moje propozycje/ pomysły co kupić najbliższym na własnym przykładzie zakupowym. 
1. Ramka na 8 zdjęć, koszt ok. 70 zł, sklep FLO (dla szwagierki)
2. Srebrny pierścionek, koszt ok. 160 zł, Apart (dla Mamy)
3. Olay total effect 7 z lekkim podkładem MF, cera średnia, koszt ok. 55 zł (dla Mamy)
4. Krem na noc + krem na dzień do cery naczyniowej, korzystałam z promocji w SP więc zapłaciłam niecałe 130 zł (dla Teściowej)
5. Pendrive USB 3.0, 32gb, koszt 189 zł (taki model zażyczył sobie małżonek, ja to tam się na tym nie znam)
6. Książka: Philippa Gregory "Błazen królowej" koszt. 42zł (dla Teściowej, bo lubi czytać... a ta książka to "sieć intryg dworskich i walka o tron Tudorów" z tego co wiem to jest jeszcze 9 innych książek o tej tematyce, tego samego autora, więc jak się spodoba to można dokupić kolejne)
7. Podkładka pod laptopa, z funkcją chłodzenia ok. 130 zł, sklep Saturn (Małżonek wybrał sobie jako prezent od rodziców)

Dla Taty - w planach skórzana torba do pracy, widziałam ładną w cenie 187 zł, z gwarancją na 2 lata, ale chcę sprawdzić jeszcze oferty innych sklepów.
Dla dzieci - za pewne będą jakieś zabawki, ale chcemy jeszcze skonsultować z ich rodzicami co konkretnie.

Problem:
Co dla Teścia(65l.)? oraz Szwagra(38l.)?

Jak kupić udany prezent?
- poproś o wskazówkę,  o czym marzą co potrzebują Twoi bliscy
- jeżeli nie chcą zdradzić, obserwuj ich cały rok, co im się podoba np. na zakupach, co lubią robić itd.
- świąteczne zakupy zacznij od prezentów dla kogoś, o sobie myśl na końcu (mój małżonek potrafi np. kręcić się po sklepie w poszukiwaniu prezentów dla bliskich wynajdując przy tym tylko zabawki dla siebie)
- pamiętaj, że prezent nie do końca musi być praktyczny, Twojego faceta bardziej od szalika ucieszy gra komputerowa, tak samo jak Ty wolisz perfum od patelni...
- przemyśl zakup i podchodź do niego z taką starannością jakbyś kupował/ kupowała coś dla siebie
Prezenty nie muszą być drogie by sprawiły przyjemność! Np. 2 lata temu, gdy było u nas krucho z kasą daliśmy rodzicom ręcznie malowane kubki + herbatę i też się mega ucieszyli:) Szwagrowi w zeszłym roku zrobiłam własnoręcznie Masło Orzechowe - bo wspominał, że lubi, opakowałam w ładny słoiczek, opisałam i ozdobiłam. 

Inne przykłady prezentów:
- książki czy to hobbistyczne czy inne, jeżeli chociaż trochę znamy gust osób obdarowywanych
- ręczny młynek do kawy (kupiliśmy w zeszłym roku szwagierce, tak się teściowej spodobał, że kupiliśmy jej później na imieniny) 
- bilety do teatru/ kina - fajna rozrywka szczególnie dla par np. rodziców ;)
- skórzany portfel (kupiłam mężowi w zeszłym roku, chociaż obawiałam się, że nie pozbędzie się starego - zrobił to zaraz po rozpakowaniu prezentu:)
- torebka - chciałam kupić mamie, ale niestety ten sklep w którym wspólnie oglądałyśmy torebki miesiąc temu został zlikwidowany:/ 
- nocna koszula/ piżama - ale nie babcina bawełna czy flanelka... ma być praktyczna ale również ładna, z dobrego gatunku materiału - taka byśmy sami chcieli nosić! 

NIE DLA PREZENTÓW TYPU: (chyba, że ktoś sobie tego życzy!)
- skarpetki, kapcie - jak ktoś ma potrzebę sam sobie je kupi
- perfum - ciężko trafić w gust, oraz jest to kosztowny prezent, szkoda by się zmarnował
- koszule, krawaty, czapki, rękawiczki dla mężczyzn - dostają tego stertę przy każdej okazji
- alkoholu - nie rozpijam rodziny/znajomych, możesz nawet nie wiedzieć, że ktoś ma problem z nadużywaniem alkoholu
- obrusiki, serwetki i typowe dla kury domowej- kto się z tego cieszy?

------------------------------------------------------------------------------------------
Zachęcam Was do wyrażenia opinii co kupiłyście najbliższym, a czego nie chciały dostać, lub już dostałyście a bym totalną porażką...

32 komentarze:

  1. Podoba mi się ramka :) Ja w tym roku totalnie odpuszczam prezenty, ale cóż, siła wyższa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może zrób coś własnoręcznie?

      Usuń
    2. Ostatnio mam kryzys twórczy, mam wątpliwości czy tego typu prezenty są doceniane... Ale może faktycznie tak zrobię, chociaż nie wiem czy jest sens.

      Usuń
    3. Sens jest zawsze:) I myślę, że docenią tak jak to było w przypadku masła orzechowego dla szwagra:) widziałam fajne bombki plastikowe ze zdjęciami:) do kupienia w sklepach plastycznych lub allegro za grosze, wystarczy do środka wsadzić rodzinne zdjęcia i super prezent - pamiątka:)

      Usuń
    4. Dzięki za pomysły, zobaczę co z tego wyniknie :)

      Usuń
    5. :) powodzenia i pochwal się czy coś wymyśliłaś;P

      Usuń
  2. ja zwykle się pytam bliskich, co im się tam marzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na szczęście robię prezenty tylko rodzicom (na spółę z sis), siostrze i chrześniakowi. Jestem daleka od obdarowywania całej rodziny, bo prawda jest taka, że na głowę trzeba wydać chociażby te 50zł, a to już robi się konkretny wydatek. A niestety ciężko dostać coś fajnego w niższej cenie. Generalnie wiem co kupię rodzicom i chrześniakowi, a z siostrą zawsze robimy tak, że wprost mówimy sobie co chcemy, ewentualnie podsuwamy kategorię np. błyszczyk i po kłopocie ;) Podobnie rodzice pytają się nas o czym marzymy. Może i nie ma efektu niespodzianki, ale wolę dostać to co chcę niż coś co mi się nie przyda. Tacie kupimy zapewne koszulkę albo jakiś sweter, mamie- jej ulubione perfumy, które niedawno jej się skończyły, chrześniakowi zabawkę- ma fazę na auta, więc pewnie będzie to wypasiona sportowa fura ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu między rodzeństwem sobie prezentów nie robimy, bo mam aż 3 rodzeństwa doliczając np. żonę brata to już bym miała kolejne 4 osoby do podarunków....
      ale w domu mojego męża jest inaczej, i że zawsze dostajemy coś od jego brata i żony to im też jakiś upominek kupujemy...

      Usuń
    2. Właśnie, to też jest zabawne - u Męża w rodzinie prezenty dostają wyłącznie małe dzieci od swoich rodziców i chrześniaki od chrzestnych. Czyli wychodzi nam 1 prezent z tej strony. Za to patrząc na moją familię, prezenty walą drzwiami i oknami - każdy każdemu. I robi się nam fura! Dlatego zawsze staramy się kupić np. jeden wspólny prezent dla "rodziców" jeden dla "wujków" jeden dla "dziadków" itd. :) Dzięki temu mamy ich dwa razy mniej, w przeciwnym razie bankructwo murowane :)

      Usuń
    3. u każdego inna tradycja;) ale to też jest fajne;P np. w zeszłym roku byliśmy u teściów jego brata, tam panuje zwyczaj, że każdy każdemu robi nawet drobnostkę typu "bombka czy żel pod prysznic".
      I tak rozpakowuje się prezenty wspólnie ale np. zaczynając od najmłodszych do najstarszych:) było bardzo wesoło, tym bardziej, że 92 letnia babcia czekała do samego końca na swoją kolejkę:)

      Usuń
  4. ciekawa jestem, który pierścionek kupiłaś:]

    OdpowiedzUsuń
  5. ja na razie obdarowałam już mamę książką i ogrzewaczem do rąk na zimę:D a dla kuzynostwa kupione zabawki, chociaż część już za mną:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam takie słodkie ogrzewacze do rąk to super sprawa;)

      Usuń
  6. Perfumy to pomysł ryzykowny i rzadko celny. W moim przypadku mało kto jest w stanie celnie trafic w mój gust. Wiele osób próbowało, udało się tylko dwojgu. Najlepiej po prostu spytać, lub uważnie obserwować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne pomysły :) ja akurat pytam zawsze wprost kto co chce, no chyba że sama wiem co jest potrzebne. Lubię dawać praktyczne prezenty. :)
    Mozesz zdradzić co robi Twój małżonek? Bo chyba jego praca związana jest z elektroniką z tego co widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy Ci to coś mówi sprzęgi kolejowe

      Usuń
    2. Nic mi to nie mówi kompletnie xD

      Usuń
    3. tak myślałam, obecnie inżynier produkcji, więc sporo czasu spędza przed kompem

      Usuń
    4. Aha więc stąd takie zainteresowania :) Mój facet obecnie studiuje informatykę wiec coraz wiecej sie uczę w tej kwestii :d

      Usuń
    5. to super;) chodziłam w liceum do klasy o profilu mat-inf. ale niestety mało już pamiętam:/

      Usuń
  8. Ja to zawsze staram się coś sama pokombinować z prezentami, żeby były takie jedyne w swoim rodzaju (a często też idzie za tym mniejszy koszt - tak jak wspomniałaś o kubeczkach ozdabianych własnoręcznie - super pomysł!). W zeszłym roku np. całą rodzinę obdarowaliśmy naszymi zdjęciami ślubnymi (bo akurat to był temat "na czasie" :P ). Kupiliśmy tylko ramki, zdjęcia wydrukowaliśmy w domu, a wszyscy bardzo się cieszyli.

    W tym roku kupiłam zestaw farb do decoupage wraz z drewnianymi pudełeczkami i innymi takimi i mam nadzieję wyrobić się z malowaniem przed Świętami ;) Wyszło niecałe 2 stówki na całą familię, a to przecież "bezcenne rękodzieło" :D Tylko czekam na paczuszkę z chustecznikami, jak nie dojadą, to będzie klapa na całej linii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super:) na pewno się ucieszą, też widziałam taką ładną szkatułkę za 30 zł, chciałam szwagierce kupić bo lubi tego typu dodatki do domu, ale jednak wzięliśmy ramkę;)

      Usuń
  9. ramka jest świetna no i nie wiedziałam że w ogóle takie podkładki istnieją pod laptopa - sama chyba pomyślę o takiej bo mój ostatnio coraz częściej się przegrzewa :) ja również mam już praktycznie wszytko, dzisiaj byłam po ostatnie rzeczy i mam dość, już takie tłumy są w galeriach, że głowa boli od samego wejścia już ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój się nie przegrzewa - ale to maleństwo w porównaniu z laptopami męża... myślę, że to na prawdę fajna sprawa:P

      do galerii warto wybierać się rano, obsługa miła bo nie zmęczona i ludzi dużo mniej

      Usuń
  10. ja tam lubię dostawać praktyczne prezenty np skarpetki, bo szybciej wydam kasę na ozdobne ramki niż na nie... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie wczoraj podpowiedziałam siostrze (bo chciała), że może mi sprawić skarpetki, bo jestem w potrzebie ;)

      Usuń
    2. hehhe mój szwagier poprosił o gacie;P więc jeśli nic innego nie wymyślę, to je dostanie:P

      Usuń
  11. Jestem grinchem, święta (czy raczej to, co z nich zostało) mnie denerwują i najchętniej przespałabym cały grudzień.

    (Philippa to kobieta ;) Czytałam jedną z jej książek i z chęcią zajrzę jeszcze do innych).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam identyczne nastawienie w momencie w którym dowiedziałam się, że moi rodzice na święta wyjeżdżają odechciało mi się wszystkiego, ale jednak na wigilii jeszcze będą;)

      ooo no to super:) mi się opis spodobał i Sis mojej też, więc kupiłam tą książkę

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!