Zamiast peelingu do twarzy

maseczka-z-węglem

Pisałam już niejednokrotnie, że najbardziej lubię peelingi enzymatyczne do skóry twarzy. Ostatnio recenzowałam jeden z nich tutaj. A dzisiaj czas na przedstawienie produktu, który z powodzeniem peeling może zastąpić. Mowa o masce czarny detox marki Tołpa, czyli maseczce o właściwościach oczyszczających. Stosuję ją od dwóch miesięcy z częstotliwością 1-2 razy w tygodniu i bardzo polubiłam za działanie. 

Maseczka znajduje się w 40 ml aluminiowej tubce ("bo takie opakowanie nie zasysa powietrza i bakterii"), z której pozostała mi jeszcze połowa zawartości. Wydaje mi się bardziej wydajna niż peeling enzymatyczny tej marki. Ma konsystencję gęstej śmietany, którą łatwo zaaplikować na skórze twarzy odpowiedniej grubości warstwą. Warstwa na skórze powinna równomiernie pokrywać skórę, bez prześwitów inaczej zbyt szybko wyschnie na skórze i nie będzie miała szansy lepiej zadziałać. 

Jeżeli lubicie maseczki glinkowe, ale tak jak ja, jesteście zbyt leniwe do ich samodzielnego rozrabiania, to będzie idealne rozwiązanie! Maseczka w składzie oprócz białej glinki zawiera borowinę i węgiel. Stąd ciemny kolor maski, nie nazwałabym ją czarną maską, lecz szarą, ale te wszystkie czarne maski zdobyły ostatniego czasu ogromną popularność. 

tołpa-maska-czarny-detoks-recenzja

maska-czarny-detox-czy-warto

Maseczka według producenta ma za zadanie detoksykować, głęboko oczyszczać, redukować niedoskonałości, pochłaniać sebum i zwężać rozszerzone pory. Co ja zaobserwowałam po jej zastosowaniu? Sama aplikacja, jak i trzymanie maseczki na skórze jest przyjemne, nic nie piecze. Po zmyciu skóra jest oczyszczona, wygładzona, pory skóry zdecydowanie obkurczone. A w ciągu dnia skóra nie wydziela nadmiernie łoju. Ewentualne niedoskonałości szybko się po tej masce goją. 

Można ją stosować do skóry wrażliwej, mieszanej, tłustej i trądzikowej. Nie zauważyłam żadnego podrażnienia po jej zastosowaniu, zmywa się łatwo, bez konieczności tarcia, więc faktycznie może nadawać się do wrażliwszych cer. Moja nie jest jakoś wyjątkowo wrażliwa, ale peeling enzymatyczny Tołpa powodował u mnie swego rodzaju dyskomfort. Więc jeśli miałabym wybierać, wolę tę maskę! 

Producent zaleca stosowanie maseczki nawet 2-3 razy w tygodniu, ja jak już wspomniałam, stosuję 1-2 razy, bo jestem za leniwa, no i mojej skórze to wystarcza. Maska kosztuje ok. 30 zł, cenę uważam za rozsądną i przyjazną dla portfela również nastolatki. Nie ukrywam, że maseczkę dostałam na konferencji Meet Beauty, na której byłam w kwietniu tego roku. Nie ma to wpływu na moją opinię, zawsze szczerze polecam, gdy coś przypadnie mi do gustu, tak samo, jak w tym przypadku. Nie mam też oporów skrytykować, gdy coś jest kiepskie. 

TOŁPA-MASKA-DETOKS-RECENZJA
Gdy maseczka wysycha staje się jaśniejsza, mocniej napina skórę, a pory wyglądają jak kratery wulkanu :P

INCI: Aqua, Kaolin, Glycerin, Bentonite,Peat Extract, Hydrolyzed Algin, Zinc Sulfate, Disodium EDTA, Hydroxyethyl Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Taurate Copolymer, Parfum, Charcol POwder, Polyglyceryl-10 Stearate, Polyglycerin-10, Polyglceryl-10 Myristate, Sodium Dehydroacetate, Citric Acid, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol. 

Znam też inną czarną maskę, którą polubiłam wcześniej i zużyłam dwie tubki, mowa o maseczce Evree,  o której pisałam tutaj

A może Ty znasz jakąś dobrą maseczkę oczyszczającą do twarzy?

Komentarze

  1. Cieszę się, że maska Ci służy, ładnie Ci w niej ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta maska jest niezwykle twarzowa ;D Ja i tak wykonywałam przed nią peeling 3 enzymy. Teraz maska i peeling poczekają, aż moja skóra się uspokoi. W ogóle ostatnio mój jedyny peeling to gąbka konjac..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak to już by było dla mnie za wiele:)

      Usuń
  3. Duzo o niej slyszalam, niestety mam ograniczony dostep do Polskich marek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, na pewno u Ciebie są inne dobre produkty :)

      Usuń
  4. Ja mam wersje peeling z marakują, cudny zapach. Ta tez jest ciekawa <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta maska, jak i słynny już w blogosferze peeling z Tołpy, są na mojej wishliście i chętnie sięgnę po te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że jesień to dobry czas, żeby o siebie zadbać, więc z chęcią wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Po lecie się przyda odświeżenie cery.

      Usuń
  7. Też ją mam, otworzyłam parę tygodni temu (wcześniej miałam wspomnianą przez Ciebie Evree). Jak na razie jestem naprawdę zadowolona z tej maseczki Tołpa, super dla leniwych, którym się nie chce rozrabiać glinki z wodą ;) Używam raz w tygodniu, bo częściej mi się nie chce, zresztą tyle wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie takim leniwcem jestem :) U mnie różnie, kieruje się tym jak czuje pod palcami, że już potrzebuje odświeżenia czy nie :)

      Usuń
  8. Ładnemu we wszystkim ładnie! :) Zaintrygowałaś mnie tym produktem, gdy tylko mój peeling i glinka się skończy, z pewnością sięgnę po tę maseczkę. Szczególnie cieszy mnie opakowanie, w końcu jakaś alternatywa dla wszechobecnego plastiku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie, ze jestes z niej zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobra oczyszczająca hmmm Planeta Organica i miałam odlewkę Himalaya Neem od Ani - zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pasuje Ci na twarzy :)
    Mam ją, ale w sumie na razie u mnie przeszła bez większego 'wow', choć użyłam ją dopiero 2-3 razy, więc jeszcze nie wydaję oceny :)
    Też nie chce mi się robić glinek samemu, wolę postawić na gotowce.

    OdpowiedzUsuń
  12. Całkiem ciekawie to wygląda, no i dla mnie najważniejsza zaleta, nie zielona :D

    OdpowiedzUsuń
  13. używam peeling i chętnie spróbuję tą maseczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. dużo niefajnego czytałam o tołpa :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety, nie przepadam za glinkami, więc to chyba nie byłby mój typ. Dużo ostatnio wszędzie tych węglowych kosmetyków, więc pewnie jakaś alternatywa by się znalazła.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rewelacyjny jest ten twój szlafrok. Czegoś takiego szukam, ma taką fajną teksturę. Powiesz mi skąd go kupiłaś?

    OdpowiedzUsuń
  17. Najczęściej stosuję maseczki nawilżające, lubię też odżywcze i przeciwstarzeniowe. Oczyszczające stosuję najrzadziej. Tej nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta maseczka jest rewelacyjna :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja używam takiej czarnej świnkowej ona jest cudna bardzo dobrze oczyszcza ten peeloff, jesli chodzi o tą z Tołpy to tak średnio się u mnie spisała za to enzymatyczny z tej serii to jets bóstwo!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!