Sprawdzone kremy z filtrem UV

Miał być post na instagramie @boskejsza, bo szybciej, bo łatwiej, ale jak już zaczęłam pisać to wychodzi tasiemiec. Zacznijmy od tego, że kremy z filtrem UV stosuje regularnie jeżeli chodzi o skórę twarzy, szyi i dekoltu, cały rok. 

Co do ciała jestem trochę mniej rygorystyczna i smaruję się kremem spf 50 podczas plażowania, pływania, pamiętam o powtórnej aplikacji, ale lubię też złocistą opaleniznę. I owszem, nawet smarując się kremami z wysokimi filtrami skóra może nabrać koloru. 

Moi bliscy i dalsi znajomi dobrze wiedzą, że kremy z filtrem należy stosować i często mi mówią, że pamiętają właśnie dzięki mojemu gadaniu. Jeśli jedziesz gdzieś ze mną, to na 100% będę Ci przypominać - posmaruj się! W towarzystwie raczej mamy więcej mężczyzn niż kobiet, więc produkty o których dziś opowiem są przetestowane również przez nich, bo częstuje każdego, kto zapomniał kremu;) 

W ubiegłych latach byłam w kilku słonecznych miejscach: Hiszpania, Malta, Grecja, Włochy, Bułgaria a zaledwie kilka dni temu wróciliśmy z Chorwacji, gdzie temperatury sięgały 30 stopni. Z racji, że podróżujemy raczej z małym bagażem podręcznym (lub tym trochę większym z pierwszeństwem wejścia) musimy pamiętać, że płyny nie mogą przekraczać pojemności 100 ml. Dla mnie to nie problem, pakuje kilka mniejszych. 

Pierwszy produkt o którym opowiem to Nu Skin - sunright z ochroną spf 50 (100 ml) przed światłem UVA/UVB, kremowa konsystencja, którą łatwo rozprowadzić po ciele, gdy jest ciepło, początkowo widać biel na skórze, ale szybko się wchłania, nawet jak smarujemy wilgotną po kąpieli skórę. Nie tworzą się smugi pod wpływem wody (jest wodoodporny) czy potu. Zostawia delikatną nawilżoną powierzchnię skóry, nie klei się. Jest wyczuwalny lekki zapach, którego nie potrafię opisać bo już ulotnił się z mojej pamięci. Osobiście pomimo, że to krem face & body, wybieram go głównie do ciała, mam wrażliwe oczy i często mi łzawią. Zużyliśmy aż dwa opakowania tego kremu właśnie teraz na 5 dniowym wyjeździe w 3 dorosłe osoby, przy czym nie leżeliśmy na słońcu od rana do nocy, bo było za ciepło. Możesz zamówić tutaj

W składzie oprócz filtrów znajdują się też inne składniki pielęgnujące: 

- Astaksantyna (wyciąg z mikroalg Haemotococcus pluvialis) - silny antyoksydant chroniący skórę przed czynnikami zewnętrznymi 

- Wyciąg z miechunki (Physalis angulata) - wygładza skórę

- Aloes, bisabolol i pantenol - daje nawilżenie i ukojenie 

INCI: Aqua, Homosalate, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Octocrylene, Cyclopentasiloxane, Ethylhexyl Salicylate, Butylene Glycol, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Dimethicone/Vinyltrimethylsiloxysilicate Crosspolymer, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Acrylates Copolymer, Caprylyl Glycol, Polyacrylate-13, Cyclohexasiloxane, Physalis Angulata Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Pentylene Glycol, Panthenol, Allantoin, Bisabolol, Safflower Oil Aminopropanediol Esters, Steareth-2, Steareth-21, Cetyl Alcohol, 1,2-Hexanediol, Carbomer, Xanthan Gum, Polyisobutene, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Polysorbate 20, Sorbitan Isostearate, Aluminum Hydroxide, Hydrated Silica, Disodium EDTA, Aminomethyl Propanol, Citric Acid, Parfum, BHT, Haematococcus Pluvialis Extract, Tocopherol, Chlorphenesin, Phenoxyethanol, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Limonene, Alpha-Isomethyl Ionone, Linalool, [CI 77891].

Drugi produkt do ciała, którego zużyliśmy kilka opakowań na przestrzeni lat to Skin 79 - waterproof sun gel spf 50, PA++++ (pojemność 50 ml). Małe opakowanie łatwo wsadzić również do torebki. Bardzo lekka konsystencja, nie bieli, może niektórych zmylić i nałożą za mało na skórę. To produkt który z przyjemnością mój mąż stosuje również na skórę twarzy i nie marudzi, że coś mu się klei. Chociaż czasami widziałam, jak z potem na czole tworzą się małe białe smugi, to wystarczy osuszyć skórę i dołożyć kolejną porcję kosmetyku. Do kupienia w Hebe lub na stronie producenta. 

Produkt do twarzy, który mnie zachwycił swoim matowym wykończeniem, również pod makijaż to Nu skin - complexion protector spf 50. Krem mineralny, ale bardzo lekki i dobrze się wchłaniający. Ma delikatny beżowy odcień, dzięki czemu nie bieli, ale na skórze nie daje koloru (stosowali go również panowie). Mogę bez problemu zaaplikować go w okolice oczu, nie szczypie, nie powoduje łzawienia. Cery mieszane/ tłuste go pokochają. Nie ma się co obawiać silikonów w składzie (też się kiedyś bałam), ułatwiają rozprowadzanie produktu, a ze swojej strony gwarantuje, że nie zatyka porów, bo używam go już od kilku miesięcy. Możesz zamówić tutaj

Oprócz ochrony przed UVA/UVB zawiera składnik karnozyna - przeciwutleniacz który chroni przed światłem niebieskim i promieniowaniem podczerwonym. Dodatkowo wyciąg z chlorelii zwyczajnej oraz kompleks 5 składników bioadaptacyjnych: różeńca górskiego, szczodraka krokoszowego, grzyba chaga, róży jerychońskiej i syberyjskiego żeńszenia.Tak jak rośliny bioadaptacyjne radzą sobie w ekstremalnych warunkach klimatycznych, tak nasza skóra dzięki wyciogą lepiej radzi sobie ze szkodliwymi czynnikami jak stres, zanieczyszczenia czy wolnymi rodnikami. 

INCI: Cyclopentasiloxane, Zinc Oxide, Aqua, Trisiloxane, Dimethicone, Butylene Glycol, Polyglyceryl-3 Polydimethylsiloxyethyl Dimethicone, Cyclohexasiloxane, Titanium Dioxide (nano), Disteardimonium Hectorite, Methicone, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Triethyl Citrate, Caprylic/Capric Triglyceride, Sodium Chloride, Dimethicone/Polyglycerin-3 Crosspolymer,Phenyl Trimethicone, Selaginella Lepidophylla Extract, Rhodiola Rosea Extract, Helianthus Annuus Seed Oil, Isopropyl Titanium Triisostearate, Caprylyl Glycol, Carthamus Tinctorius Seed Oil, Carnosine, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Inonotus Obliquus Extract, Rhaponticum Carthamoides Root Extract, Cucurbita Pepo Fruit Extract, Chlorella Vulgaris Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Hydroxyacetophenone, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Eleutherococcus Senticosus Root Extract, 1,2-Hexanediol, Stearic Acid, Aluminum Hydroxide, Sodium Citrate, Silica, Chlorphenesin, Sodium Dehydroacetate, Phenoxyethanol, Sodium Benzoate, [CI 77492, CI 77491, CI 77499].

Na koniec ciekawostka, Garnier - over makeup super uv spf 50 w formie mgiełki/ spreyu (pojemność 50 ml). Kupiłam z myślą reaplikacji właśnie na makijaż, potwierdzam, że można w ten sposób stosować, nie tłuści skóry, daje delikatne glow. Zdarzyło nam się też dopsikać podczas zwiedzania twarz, dekolt czy kark. Takie spraye szybko się kończą (a nie należą do najtańszych), nie jest to coś co sprawdzi się na plaży, ale jako dodatek jak najbardziej. 

Jeżeli będziecie za granicą i będzie w okolicy Lidl to ich marki własnej Cien można znaleźć spreye do ciała z spf 30, wodoodporne i w przyzwoitej cenie ok. 5 euro (za granicą w turystycznych miejscowościach produkty z filtrami są dużo droższe). Były zarówno w Grecji jak i Bułgarii i korzystaliśmy z nich z przyjemnością. Dla opornych w smarowaniu to będzie wybawienie. Wiem, że tego typu produktów jest coraz więcej w drogeriach/ perfumeriach i chętnie jeszcze sprawdzę tego lata, czy jest coś wartego uwagi. 

O ile wyjdzie w trójmieście słońce! 

Jak zawsze zachęcam Cię do podzielenia się swoimi sprawdzonymi produktami w komentarzu poniżej. 

Komentarze

  1. Na takie upały jak teraz krem z filtrem to absolutna konieczność nie tylko dla urlopowiczów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kremy z filtrem są bardzo ważne. Pozwalają uniknąć oparzeń słonecznych, ale chronią także przed szybszym starzeniem skóry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto pamiętać o filtrach, w poprzednie wakację poszedłem w góry bez filtrów i skończyło to się nieciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo solidne kremy. Uważam, że zdecydowanie warto je mieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. wspaniały blok i fajne treści

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :) fajnie ze wrócilas, będą jeszcze wpisy?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!