Sprawdzone kosmetyki na promienną cerę

sprawdzone-kosmetyki-na-promienną-cerę

Pomyślałam, że opiszę dziś w jednym poście kilka kosmetyków, które w zestawieniu jak ja to mówię - robią robotę! Moja cera dzięki nim wygląda promiennie i świeżo, widzę to ja, spoglądając w lustro nie tylko rano po przebudzeniu, ale też w ciągu dnia, gdy odczuwam zmęczenie. Słyszę również częste komplementy od innych osób z mojego otoczenia, więc to nie tylko moje odczucia!

Właściwie to będę pisać o grupach kosmetyków i ich przedstawicielach, których używam, jak sięgam pamięcią to nawet rok, dzień w dzień! Jedynie pierwszy z kosmetyków jaki wymienię jest odkryciem maja bieżącego roku. Na pewno jest też masa innych kosmetyków z tych kategorii wartych zainteresowania, za mniej czy więcej złotówek. Zrozumiałe jest, że nie jestem w stanie poznać ich wszystkich, używać na swojej skórze, bo twarz mam tylko jedną, a mój rok ma tyle samo dni co twój.

Nie kupuję nadmiernie, raczej jeden kosmetyk z danej kategorii i dopiero jak dosięga dna, kupuję kolejny. Bo nie lubię marnowania pieniędzy, kosmetyków i innych dóbr, a kosmetyki mają swój termin ważności, o czym niektórzy zapominają.

Ten post, tak samo, jak inne na blogu, nie służą temu, byś od razu poszła do sklepu i kupiła wszystko, o czym piszę. To nie jest recepta na sukces. Przeczytaj, przeanalizuj swoją pielęgnację, makijaż, kosmetyki, które masz, co możesz z nich jeszcze wykrzesać. Może się zainspirujesz, wprowadzisz stopniowo zmiany, może weźmiesz na wstrzymanie i dopiero kiedyś tam przy okazji przypomni Ci się, by wypróbować moje sposoby.

Serum z witaminą C 

(Liq CC Serum Rich 15 % Vitamin C boost)

SKUTECZNE-SERUM-Z-WITAMINA-C

Witamina C działa ochronnie przed czynnikami zewnętrznymi, jako silny przeciwutleniacz neutralizuje wpływ wolnych rodników, pobudza syntezę kolagenu, wyrównuje koloryt skóry. W serum, które aktualnie stosuję od przeszło miesiąca, jest jeszcze tokoferol (wit E) i magnez, co dodatkowo chroni, odżywia i regeneruje skórę.

Stosowałam już wcześniej inne sera z witaminą C, ale to zdecydowanie wyróżnia się na ich tle. Mogę używać jego samodzielnie, bez aplikacji kremu na noc czy na dzień. Serum stosuję zarówno rano (pod makijaż) i wieczorem. Czyli tak jak lubię, minimum kosmetyków, wysiłku - wielki efekt.

SERUM-Z-WITAMINĄ-C-OPINIA

Dokładnie 5 kropli wystarcza na pokrycie całej twarzy i szyi. Dodatkowe 2 krople aplikuję wieczorem na dekolt. Zamknięte jest w szklanej buteleczce z pipetą. Wygoda, higiena i estetyczny wygląd w jednym.

Mam wersję Rich, a dostępna jest również wersja Light (której próbkę od Basi, niebawem wypróbuję). Zdecydowałam się na bogatszą konsystencję, bo moja skóra po szpitalu (na początku maja) potrzebowała czegoś, co da jej kopa!

Pierwsze efekty zauważyłam bardzo szybko. Skóra już po aplikacji wydaje się bardziej napięta, odczuwam czasami delikatne szczypanie, co za moment mija. Moja skóra szybko "pije" serum, nie pozostaje na skórze nieprzyjemny film, nie odczuwam lepkości. Po nocy wygląda na wypoczętą, promienną, nie jest błyszcząca od sebum, ani przesuszona, pory skóry obkurczone. Po aplikacji rano odczekuję zaledwie kilka minut i przechodzę do makijażu.

PROMIENNA-CERA
Bez makijażu, cera na kilka minut po przebudzeniu z rana. 

Obawiałam się, że może wpłynąć jakoś negatywnie na to, jak makijaż będzie się utrzymywał w ciągu dnia, a jest wręcz przeciwnie. Makijaż przez wiele godzin wygląda bardzo dobrze jak nie lepiej niż w przypadku aplikacji kremu. Pory skóry obkurczone, wydzielanie sebum umiarkowane, lekki błysk owszem pojawia się po kilku godzinach, ale ja nawet nie odczuwam potrzeby stosowania bibułek matujących czy dołożenia pudru. Bo ten błysk jest taki naturalny!

Odkąd używam serum z wit. C zmiany trądzikowe pojawiają się bardzo sporadycznie, są małe i znikają właściwie następnego dnia. Nawet to, co pojawiło się na mojej skórze po szpitalu, bolące podskórne guzki, szybko się zagoiło, nie pozostawiając po sobie przebarwień pozapalnych. Bo witamina C pięknie takie i inne przebarwienia rozjaśnia.

Serum można z powodzeniem stosować latem. Osobiście filtruję skórę twarzy, szyi i dekoltu, w dni, w które dłuższy czas przebywam na słońcu: na działce, na plaży, podczas spacerów. Mimo to nabrała lekkiego koloru i taka mi się podoba!

Tym serum jestem zachwycona, dlatego kupiłam też buteleczkę dla mojej Mamy, a dla siebie serum z witaminą E, które niebawem wprowadzę do pielęgnacji. Są dostępne teraz w SuperPharm stacjonarnie, co niezmiernie mnie cieszy. Serum ma, aż 30 ml a jego cena jest wyjątkowo korzystna (na tle innych) ok. 70 zł. Odsyłam jeszcze do wartościowych i wyczerpujących recenzji tego serum (i innych z Liqpharm) do Hexxany oraz  Basi, które mają inną cerę niż ja.

Podkład mineralny lub krem BB

JAKI-PODKŁAD-MINERALNY

Lubię za lekkość na skórze, za to, że widać spod makijażu piegi, delikatne wyrównanie kolorytu, możliwość stopniowania efektu. Nie lubię mocnego krycia, wiadomo, że lepiej wygląda na zdjęciach, ale na żywo mnie razi. Odkąd stosuję podkłady mineralne lub kremy BB częściej też wychodzę bez makijażu, nie wstydzę się swojej cery. Wiem, że bez problemu mnie poznasz niezależnie od tego, czy mam makijaż, czy nie, bo makijażem nie maluje sobie nowej twarzy. 

Obecnie w dalszym ciągu stosuję Annabelle Minerals, o którym pisałam już tutaj w grudniu ubiegłego roku i końca w opakowaniu nie widać. Jedyne co, to całkowicie starł się napis z wieczka, a opakowanie w jednym miejscu pękło, ale na szczęście nic się nie wysypuje. Stosowałam też minerały od Pixie Cosmetics czy Lily Lolo, są równie dobre, każdy znajdzie coś dla siebie, w zależności od potrzeb. 

Puder rozświetlający

( Becca - Soft Light Blurring Powder )

SYPKI-PUDER-BECCA-OPINIA

Pudry o wykończeniu rozświetlającym zaczęłam stosować już kilka lat temu, a od około roku używam produktu marki Becca, a jeszcze o nim nie wspominałam! Wstyd, bo właśnie wydobywam ostatki z opakowania.

Opakowanie jest z solidnego plastiku, prezentuje się bardzo dobrze przez cały czas użytkowania i nie sprawia problemu. Zawsze w pudrach sypkich odklejam na początek tylko część sitka, by nie wydobywało się zbyt dużo kosmetyku na raz. W tym pudrze brakowało jedynie puszka, chociaż ja ich nie używam do aplikacji pudru na twarz, to jednak dobrze mieć czym zatkać sitko np.w podróży, czy kosmetyce. U mnie i tak większość czasu spędza w szufladzie toaletki.

Jest to sypki, pół transparentny puder w odcieniu brzoskwiniowo-morelowym. Zgodzę się z zapewnieniami producenta, że na skórze zmienia się w mgiełkę korygującą niedoskonałości i dającą makijażowi subtelnie rozświetlone wykończenie. Dodaje głębi, jednocześnie eliminując świecącą skórę,a nadając jej naturalny, perfekcyjny efekt gładkiej, zdrowej cery.  

Trochę jak filtr w telefonie, który wygładza skórę, ale mam ten efekt na żywo zaraz po aplikacji pudru. Kolor ładnie dopasowuje się do karnacji, niezależnie od tego, czy byłam bledszą zimą, czy teraz nabrałam odrobinę koloru. Nie podkreśla zmarszczek, a stosowałam go również na dojrzalszych cerach.

Moja strefa T lubi się przetłuszczać, ale ten puder wystarczająco trzyma ją w ryzach podczas całego dnia. Nie warzy się, nie ściera, nie wchodzi w załamania skóry. Pięknie wygląda pod oczami. Zdecydowanie wolę tego typu wykończenie pudru niż płaski mat.

Jeżeli chodzi o pojemność, to w opakowaniu znajduje się 10 gram., które jak już mówiłam, używam od roku, a kosztuje 139 zł w regularnej cenie w perfumerii Sephora.

Inne pudry o podobnych właściwościach, które stosowałam i polecam to: Shiseido - recenzja, Clarins - recenzja, Bikor - Tokyo, który wystarczył mi niestety na najkrótszy czas i przegapiłam prezentację na blogu. Myślę też nad zakupem pudru Laura Mercier, bo miałam próbkę od Justyny z Cosmetics my addiction i bardzo mi przypadła do gustu, czekam na promocję.

Rozświetlacz 

( Becca - Shimmering Skin Perfector Pressed )

BECCA-GLOW-ON-THE-GO-KIT-OPINIA

To jeden z mocnych trendów ostatnich powiedźmy dwóch lat, który polubiłam. Przyznaję się, że w tej kategorii mam aż trzy produkty! A nawet mam chrapkę na jeszcze jeden! Na razie powstrzymuje mnie tylko zdrowy rozsądek.

Rozświetlacz aplikuję na górną część kości policzkowej, czasami na czoło, czubek nosa, pod łuki brwiowe, łuk kupidyna (nad ustami), w kąciku wewnętrznym oka lub na powiece. Dużo zależy od tego, na co mam ochotę konkretnego dnia.

W okresie zimy i wczesnej wiosny, gdy moja skóra jest bledsza, częściej stosuję rozświetlacz Sand z palety contour kit light to medium Anastasia Beverly Hills o chłodnej tonacji.

Natomiast latem i jesienią rozświetlacz Becca o cieplejszej barwie i złotych drobinach - odcień Opal z zestawu miniatur (glow on the go kit). Produkt płynny z tego zestawu używam akurat sporadycznie, pewnie dlatego, że stosuję podkład mineralny, który ma sypką formę, a nie fluidu. I tak miniaturowe/podróżne produkty w Sephorze uważam za genialne rozwiązanie, gdy chcemy coś wypróbować i nie wiemy, czy do końca przypadnie nam do gustu.

Rozświetlaczem Becca muskam też kości obojczyka czy ramion, gdy mam na sobie sukienkę albo bluzkę na szerszych ramiączkach. Dzięki czemu skóra wygląda promiennie niczym muśnięta słońcem. Złote drobiny bardzo dobrze komponują się ze złotą biżuterią jaką noszę: kolczyki, obrączka i pierścionek zaręczynowy, a czasami łańcuszek.

Kusi mnie tej samej marki rozświetlacz w odcieniu Pearl, który owszem jest chłodny, ale daje mocniejszy efekt od wspomnianego na początku rozświetlacza Sand - Anastasia Beverly Hills. Może kiedyś...

JAK-UZYSKAĆ-EFEKT-PROMIENNEJ-ROZŚWIETLONEJ-CERY
To po kolei od lewej: Anastasia Beverly Hills - Sand; Becca - opal prasowany; Becca - opal płynny; Annabelle Minerals - cień Vanilla.

Za rozświetlacz może posłużyć połyskujący cień do powiek, który przeważnie znajduje się w każdej palecie cieni. Osobiście często podczas wyjazdów w tym celu wykorzystuję mineralny cień do powiek Annabelle Minerals - vanilla, którego mam próbkę w małym słoiczku.

 ---
Żeby nie być gołosłowną dodam jeszcze zdjęcia w makijażu, zaraz po jego wykonaniu. Robiłam też zdjęcia po 6 godzinach i absolutnie nie widzę między nimi różnicy. 

ROZŚWIETLONY-NATURALNY-MAKIJAŻ
BECCA-MAKE-UP

To już wszystko, chociaż w sumie powinnam przypomnieć, dla tych, co trafili tu pierwszy raz, albo nie czytają mnie regularnie. Że ten post nie byłby pełny, gdyby nie poprzedni, który pojawił się na blogu o oczyszczaniu skóry twarzy, bo prawidłowe oczyszczanie cery, tonizacja jest cholernie ważne, jeśli chcemy by nasza skóra była w dobrej kondycji. To taka podstawa podstawy, o czym trąbię do znudzenia. Tak samo, jak higieniczny tryb życia: nawodnienie, dieta, ruch, brak nałogów.

To, co dzieje się w naszym ciele odwzorowuje skóra, czasami o tym zapominamy i myślimy, że jak zadbamy o jeden poszczególny element, czyli pielęgnację twarzy albo makijaż, a zaniedbamy resztę, to osiągniemy zamierzony efekt. Owszem, w jakimś stopniu na pewno ukryjemy mankamenty, makijażem można przykryć wiele nieprzespanych godzin, stresu itd. To tylko tymczasowe rozwiązanie!

Jaki jest Twój sposób na promienną cerę?

Komentarze

  1. Uwielbiam taki blask skory, pieknie wygladasz :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę no, a ja mam wersję light tego serum LiqC i u mnie pozostawia lepką warstwę, za nic nie chce się wchłonąć :( Ale mam saszetkę z próbką wersji "rich", może jutro wypróbuję i się lepiej sprawdzi?
    Pięknie wyglądasz, jak zawsze zresztą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, każda skóra jest inna. Moja potrzebowała po szpitalu konkretnej dawki nawilżenia i czegoś co ją tak ładnie ożywi i to serum właśnie mi to dało. Przed oczywiście myję buzię żelem i aplikuję tonik (bo skończył mi się hydrolat różany) i na to już serum:) No i obowiązkowo robię peeling enzymatyczny 2 razy w tyg.

      Usuń
  3. Becca wygląda u Ciebie zjawiskowo, a właściwie to Ty z nią wyglądasz zjawiskowo ;)
    A serum mnie kusi odkąd czytałam kilka opinii na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A miałaś próbkę tego serum, jak nie, to chętnie Ci dam :)

      Usuń
  4. Po pierwsze, potwierdzam, że masz przepiękną i świetlistą cerę - widziałam na żywo, to wiem ;D

    Po drugie, też kocham serum Liq (sama jestem wierna wersji Light) <3

    Po trzecie, masz chyba najpiękniejszy kształt ust w całej polskiej blogosferze!

    Po czwarte, ja nie mam swojego sposobu na świetlistość - rano omiatam warstwę kremu z filtrem pudrem matującym, nie używam na to rozświetlacza. Błysk pojawia się często sam, ale niestety nie taki jaki ktokolwiek by sobie życzył, hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ile komplementów ! Bo obrosnę w piórka :P Hahaha, a pomyśleć, że kiedyś nie lubiłam swoich ust - bo za duże!

      Usuń
  5. tez kupilam ten zestaw miniatur becca, a zostawlam sobie tylko ten w kamieniu, ten drugi poszedł w swiat:) jest to cudowny rozswietlacz, ten i wersja z wibo to moje ulubione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słusznie, jak się czegoś nie używa to lepiej posłać dalej;) Wibo nie miałam, ale widziałam u wielu osób i jest piękny.

      Usuń
  6. Już po recenzji Basi wiem, że na pewno kiedyś zakupię to serum w wersji Light! Moja cera kocha witaminę C (jak na naczynkową przystało) ;)
    Patrzę na Twoją cerę i naprawdę zazdroszczę (chyba pierwszy raz piszę to w komentarzu i się do tego przyznaję). Widziałam Cię też na żywo i wygląda tak samo pięknie jak na zdjęciach. Piękny jest ten rozświetlony, świeży, dziewczęcy efekt - cały czas do takiego dążę. Niestety na mojej buzi zawsze jest coś, jak nie naczynka, to uczulenie, pryszcz, przebarwienia - nie ma lekko ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że recenzujesz inne serum z wit. C, chętnie się zapoznam z opinią:)
      Dziękuję, ale nie ma co zazdrościć, też Ciebie widziałam na żywo i piękna z Ciebie kobieta! A wiem, że u siebie najczęściej widzimy najwięcej wad.

      Usuń
  7. Bardzo kusi mnie to serum z wit C, moze sie w przyszłości zdecyduje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je pokochałam :) Więc może kiedyś, jak najdzie odpowiedni moment i Ty wypróbujesz.

      Usuń
  8. Śliczny makeup Bogusiu ! Wspaniale podkreśla Twoją urodę ! No i ta kreska... mam nadzieję, że kiedyś osiągnę taki poziom "wtajemniczenia" ;) - pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja tą kreskę to tak na biegu robię, kredką, ale nie bawię się w wyciąganie końcówek bo już mi się nie chce, za leniwa baba ze mnie;P Pozdrawiam :*

      Usuń
  9. a ja z innej beczki :) masz ŚLICZNY lakier na paznokciach! Zdradzisz jaki to ? :) pozdrowienia, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, to hybryda, a właściwie dwie Neonail: dwie warstwy french pink light 5542-1 + jedna warstwa Sleeping Beauty 4825-1, oby dwa lakiery są bardziej transparentne niż kryjące, ale mi się taki subtelny efekt bardzo podoba i pasuje do wszystkiego! :) W ogóle ten Sleeping Beauty można nałożyć na różne kolory,nawet na granat i wygląda bosko!

      Usuń
  10. Ale pięknie wyglądasz zarówno przed jak i po! super, że nie kryjesz piegów, ja nie mam piegów (choć coś mi się na czole pojawiło jedno wielkie czołowe przebarwienie) ale podobają mi się u innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Myślę, że jak się ma te piegi, to nie ma co ukrywać. A przebarwienie zawsze można trochę próbować rozjaśnić, im szybciej - tym lepiej ;)

      Usuń
  11. Ja niestety na Liq serum z kwasem glikolowym się zawiodłam. Teraz zastanawiam się czy dać jeszcze im szanse i spróbować tego serum z wit C. Szczerze powiem, że trochę szkoda mi straconej kasy.
    Może gdzieś uda mi się przetestować ten produkt, wtedy podejmę ostateczną decyzję.
    Co do higieny pipety to ja bym bardzo polemizowała :D

    Bogusiu, wyglądasz normalnie jak nastolatka. Jeszcze te delikatnie podkreślone usta dodają Ci tylko uroku i Ania (www.kosmeologika.pl) ma rację, że ich kształt jest naprawdę niepowtarzalny i po prostu uroczy :)

    Osobiście nie lubię rozświetlaczy, bo jako posiadaczka cery tłustej lub tłusto mieszanej (w zależności od pory roku) zazwyczaj sama produkuję sobie rozświetlacz :P

    Uwielbiam ten minimalizm w pielęgnacji. Mniej znaczy dla mnie dokładniej, bardziej perfekcyjnie i bardziej świadomie. Tak trzymaj !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że się zawiodłaś na serum z kwasem glikolowym, ja nie przepadam za glikolem, ale to już chyba kiedyś Ci mówiłam. Wiadomo, że szkoda pieniędzy, ale plus taki, że nie jest to serum 2 czy 3 razy droższe, bo i takie potrafią być kiepskie.
      Co do pipety, to ja oczywiście nie dotykam nią skóry, ale faktycznie i tak jest to mniej higieniczne niż np. pompka w opakowaniu. Ale chociaż dozuje odpowiednią ilość produktu.

      Dziękuję, nastolatką to ja już nie jestem, ale ogromnie się cieszę, że moja skóra wygląda jak wygląda w tym wieku, bo już w listopadzie 30! :) Co do ust, również dziękuję, kiedyś się ich wstydziłam, że za duże i nie chciałam ich malować, bo wydawało mi się, że wszyscy się patrzą. A teraz moda na duże i przynajmniej mam takie naturalnie :)

      Rozumiem bolączkę przetłuszczającej się skóry, wtedy blasku nie chcemy, wręcz się wystrzegamy, bo nie chcemy wyglądać jak zlane potem. Dlatego ja też nie używam baz o właściwościach rozświetlających, bo po nich tak się wygląda i wolę suche rozświetlacze w formule.

      Tak minimalizm w mojej pielęgnacji się sprawdza, więc nie ma co kombinować i przedobrzyć :)

      Usuń
  12. Widzę, że mamy takie samo podejście do pielęgnacji. Używam takich samych kategorii kosmetyków. Polecam rozświetlacze Neauty, są piękne i np. bardziej mi się podobają niż AM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to, że mamy podobne podejście do tematu :) Z Neauty jeszcze nic nie miałam, ale może w przyszłości ?:)

      Usuń
  13. Uwielbiam kosmetyki z witaminą C, ale tego serum jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam podobne sposoby plus rozświetlający korektor pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię rozświetlający korektor, ale aktualnie żadnego na stanie nie posiadam, zauważyłam też, że jak lepiej się wysypiam i piję więcej wody w ciągu dnia, co ostatnio mocno pilnuję, to nawet korektor nie potrzebny :)

      Usuń
  15. piękny lekki i zdrowy makijaż, bez niego też wyglądasz pięknie ale ten glow jest super, uwielbiam taki efekt, kocham kosmetyki mineralne. a o minimalizmie na razie tylko myślę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam rozświetloną cerę, a Becca kusi mnie już grubo ponad rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, może w końcu skusi, jest jeszcze więcej miniatur w Sephorze ;P A tak analizowałam sobie, że nawet wydajne te ich kosmetyki i cenowo korzystniej niż inne takich marek z perfumerii.

      Usuń
    2. Chyba wreszcie skusi, bo kupiłam to serduszko z MUR i jego trwałość to jakaś porażka. Wygląda naprawdę ładnie ale już po kilku chwilach wszystko zanika :/

      Usuń
    3. Uu wielka szkoda, nie lubię takich znikających produktów.

      Usuń
  17. Bogusiu, w ostatnim czasie nie było wpisów o fryzurach, a ja potrzebuję poradę od Ciebie w tej sprawie, dlatego piszę pod tym tekstem (swoją drogą bardzo ciekawym). Jestem z Gdyni. Czy możesz zdradzić do którego chodzisz salonu fryzjerskiego i jaką polecasz fryzjerkę? Dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, dawno nie było o fryzurach bo noszę tą samą. Polecam panią Reginę z salonu O'la na starowiejskiej w Gdyni, albo Magdę z Alchemia włosów w Batorym, to właśnie Magda ostatnio ścinała moje włosy. Cenowo wygląda to podobnie w jednym jak i w drugim miejscu.

      Usuń
  18. Miałam kiedyś serum z witaminą C z Bielendy i też byłam z niego bardzo zadowolona. Faktycznie widziałam promienność cery :) Teraz używam serum wygładzającego Yoskine - to nowy nabytek, ale jestem w nim zakochana, bo doskonale wygładza i matowi skórę, co przy upałach jest nie do przecenienia. Nie zauważałam, żeby dodawało promienności, więc może jesienią wróżce do jakiegoś serum z wit. C. Reszta kosmetyków z Twojej listy do zapamiętania i wykorzystania przy zakupach ;)

    Ange76

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum z wit. C z Bielendy pokazywałam nawet na instagramie, przy okazji wizyty w Rosmmanie, że ma korzystną cenę :) Yoskin nie znam, ale fajnie, że wygładza i matowi w te ciepłe dni! :)

      Usuń
  19. Wyglądasz olśniewająco! Zastanawiam się nad tym pudrem z Becca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Zawsze można w Sephorze wypróbować na sobie :)

      Usuń
  20. To serum Liq bardzo mnie kusi, zwłaszcza jak Basia i Ty polecasz :) Mam odlewkę od Basi i jestem w trakcie używania, to rzeczywiście delikatnie zapiekło mnie po użyciu, ale zaraz minęło. Użyłam wieczorem i rano cera była promienna. U Ciebie cera zawsze wygląda świetnie i pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłam ten blask bijący z Twojej twarzy to wow :) Ten zestaw Becca jest świetny i uwielbiam oba i obecnie po nie sięgam najczęściej obecnie ze względu na ciepły odcień. Puder chciałabym kiedyś kupić, ale póki co Laura jest w użyciu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mnie czasami piecze, a czasami nie ;) Chyba zależy od dnia.
      Cieszę się, że Becca Ci się podoba. A widzisz, Ty mnie "zaraziłaś" chrapką na Laurę;)

      Usuń
  21. Naprawdę tak dobrze wyglądasz kilka minut po przebudzeniu? Taki opis przeczytałam pod jednym ze zdjęć. Nic, tylko pogratulować! Ja dotąd bardzo ostrożnie podchodziłam do wszelkich rozśweitlaczy, bo mam mieszaną skórę i zawsze taki błysk źle mi się kojarzył. Teraz pomału przkonuję się do rozświetlenia skóry i dobrze mi z tym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie tak. Wciągnęłam tylko bluzkę do zdjęcia, co by nie straszyć golizną ;) Wiem, że w dużej mierze to właśnie to serum powoduje, że skóra wygląda tak ładnie, bo gdy je pominę, to jakaś taka szara i brzydka się wydaje.
      Myślę, że do rozświetlaczy trzeba "dojrzeć" :) po latach matowienia skóry.

      Usuń
  22. A ja mam pytanie dotyczące zdjęcia. Masz super ręczniczek z fajną fakturą. Szukam takich ręczników. Czy mogę prosić o namiary

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, to ręczniczek z Ikea taki do rąk, ale mam również większy format do włosów i ciała. Nawet nie były jakoś szczególnie drogie, a świetnie wycierają :) Te ręczniki mam też około 2 lat i wciąż wyglądają bardzo dobrze.

      Usuń
  23. Piękny plażowy look :) i nie tylko.
    Ja unikam LIQ bo się boję glikolu propylenowego (zapycha mnie), a jest niestety w każdym z produktów marki.

    Z pudrów mam Laurę i Clarins, oba lubię i cenowo wypadają lepiej niż Becca (bo tylko 10g).
    Minerałków używam rzadko, bo jednak na mojej mieszanej skórze są nietrwałe w strefie T. Potrafią się zwarzyć czy ciastkować co wygląda dopiero nienaturalnie i uwidacznia podkład.

    Też polubiłam rozświetlacze, ale nie mam ich miliona, jak niektóre błyskofanki. Mam miniaturę Lily Lolo (bardzo subtelny), miniaturki 2 kolorów z Pixie (warto im się przyjrzeć), my secret (ładna tafla) i dzisiaj odbieram z paczkomatu tęczowy rozświetlacz z too faced :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, wiem, że dostępne są też próbki, albo masz kogoś bliskiego, kto stosuje i mógłby dać Ci wypróbować.

      Tak, Laura już w ogóle w przeliczeniu wychodzi korzystnie,pomimo, że pierwotna cena niektórych odstrasza. Wyjątkowo w szoku jestem, że Becca mam tak długo, chociaż nie jest to wcale jakaś wielka pojemność.

      Rozumiem, nie u każdego minerały będą wyglądać dobrze, może nie trafiłaś na dobrą dla siebie formułę, bo np. Basia zauważyła, że Lily Lolo jest jakby bardziej suche i trwalsze niż Annabelle minerals. Niby to samo, a jednak stopień zmielenia i jakieś tam minimalne różnice dają różne efekty. A ciasteczka na twarzy - to ja też nie lubię!

      Rozświetlacza Lily Lolo nie miałam, Pixie również. Tęczowy rozświetlacz Too Faced brzmi intrygująco!

      Usuń
  24. Dziękuję za podlinkowanie :) Ja chyba jednak wolę wersję Light, miałam teraz próbki Rich, ale dla mnie troszkę za bogata :) Minerały i kremy BB również bardzo doceniam i z roku na rok także coraz bardziej wolę delikatny makijaż. Masz taką cudowną cerę! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Basiu, ja to Cię chyba w każdym poście polecam bo mnie inspirujesz!
      A coś w tym jest, że z wiekiem się lubi bardziej delikatny look.

      Usuń
  25. Wyglądasz prześlicznie :)
    Liqpharm ma bardzo dobre sera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Właśnie zaczęłam używać jeszcze serum z wit E i zobaczymy jak efekty.

      Usuń
  26. Korzystałam w tamtym roku i pudru rozświetlającego, ale niestety nie pod pasował mi w ogóle, był odwrotny efekt, w przeciwieństwie do tego co miało być.

    OdpowiedzUsuń
  27. Widać efekt. Jest duża różnica. Wyglądasz cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawie czy takie kosmetyki mogą używać mężczyźni.Bo z tego co wiem to niektórzy mężczyźni używają takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serum z witaminą C jak najbardziej :) Jeżeli mężczyzna odczuwa też potrzebę przypudrowania buzi to czemu nie :) Dla panów polecam też korektor rozświetlający pod oczy np. Shiseido, ładnie rozświetla cienie np. od długiego przesiadywania przy komputerze.

      Usuń
  29. Ty to i bez makijażu bosko wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię taki efekt na skórze i choć nie wszystkie z tych kosmetyków lubię (np. puder z Becca), to taki makijaż mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, puder Becca ma specyficzny odcień, ale właśnie na mojej skórze ładnie się prezentuje.

      Usuń
  31. Uuuuu coś w sam raz dla mojej cery :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!