18 paź 2014

Wyblakłe wspomnienie września...

Nie mogę pominąć tych kilku zdań o minionym miesiącu, chociaż już bliżej do końca października. Jeżeli śledzisz mojego instagrama to w większości będziesz znać zdjęcia, które pojawią się w dzisiejszym poście. Ale mam nadzieję, że chociaż treść Cię zainteresuje i skłoni do pozostawienia kilku słów komentarza...
  • Kot = wydatki. Zadomowił się u nas na dobre, został poddany kastracji, którą przeszedł bez komplikacji. Po kastracji stał się spokojniejszy i pewnie z racji wieku (ok. 5 miesięcy) powoli więcej sypia w ciągu dnia. Zdążył swoje nabroić, mimo to mocno go kocham o czym świadczy plakat DIY na zdjęciu. Zepsuł mi poprzedni telefon i naciągnął tym sposobem na kolejne koszta. Żeby było "zabawniej" wstrzelił się w czas, gdy już zrezygnowałam z dotychczasowego operatora telefonii komórkowej by przejść do nju mobile. A jeżeli jeszcze nie wiecie - nie można u nich do abonamentu dobrać telefonu. Zdecydowałam się nie wydawać zbyt wiele na nowy model telefonu (żadne tam iphone itd) i kupiłam od kolegi nieużywany: Samsung Galaxy Ace 2 za jedyne 250 zł. Zależało mi na telefonie z systemem android. 
  • Wyzwanie Focus T25 z Shaunem T (alpha). Wrzesień rozpoczęłam ze spadkiem motywacji do ćwiczeń. I wtedy jak z nieba spadł mi post u Niebiesko-szarej z wyzwaniem treningowym na kolejne 5 tygodni. Zmotywowałam się, ruszyłam tyłek z kanapy i zaczęłam ćwiczyć. Ale o tym już niebawem - obszerniejszy post!
  • Weekend w Toruniu. Ponieważ w tym roku nie wybrałam się nigdzie na urlop, postanowiłam dogodzić sobie weekendem za miastem. Ofertę znalazłam na gruponie, dzięki czemu zapłaciliśmy o połowę taniej/ nie będąc w żaden sposób gorzej traktowanym niż inni goście Hotelowi. Padło na Toruń do którego mamy ok. 200 km, ale autostradą jedzie się bardzo przyjemnie i szybko. Po za tym nie byłam tam od czasów podstawówki! Skoro tylko weekend wypoczynku - ma być na wysokim poziomie! Szukałam Hotelu z kompleksem basenów i spa. Ostatecznie z basenów nie skorzystaliśmy, ale byliśmy na masażu dla dwojga gorącymi kamieniami - cudowny relaks. Toruń zaskoczył mnie pięknymi widokami, szczególnie bulwarem nad Wisłą. Pogoda dopisywała, ludzie spacerowali, jeździli na rowerach, biegali... Żałowałam, że nie wzięłam ze sobą butów i stroju do biegania, bo chętnie bym pobiegała następnego dnia przed śniadaniem. Będę mieć nauczkę na przyszłość! Spacerowaliśmy też po starym  mieście, obejrzeliśmy widok z wierzy Ratusza i zwiedziliśmy Dom Kopernika. Resztę typowego zwiedzania odpuściliśmy. Nie chcieliśmy się śpieszyć, najważniejszy był odpoczynek...
Emilia to najjaśniejsza blondynka. Z którą jestem na zdjęciu w lewym górnym rogu. Za te dziubki/wygłupy - to mnie pewnie zabije;) A na zdjęciu w górnym prawym rogu Agnieszka (Zielone Serduszko), był też przeuroczy mały synuś Emilii - ale z racji, że nie mówi - nie mam jego zgody na publikację wizerunku! Na dole towarzyszy nam też Weronika. 
  • Poznałam Emilię. Autorkę Zielone Serduszko - Agnieszkę i jej siostrę Weronikę miałam okazję poznać już wcześniej. Tym razem do naszego grona dołączyła Emilia - autorka bloga chwila-dla-siebie / właściwie już incydentalnie.pl  Tak jak się spodziewałam - to bardzo energiczna osoba, taka jakie lubię;) To kolejny powód dla którego warto blogować! Można poznać świetne osoby, szczególnie koleżanki - co w życiu prywatnym osób pracujących/ nie uczących się, jest już nieco utrudnione. W czwórkę rozmawiałyśmy troszkę o blogowaniu (za czym idą kolejne zmiany na blogu/ powoli widoczne...) i większość czasu na przeróżne inne babskie tematy.... Jeszcze raz dziewczyny dzięki - za spotkanie;* 
To już chyba wszystko, z tych najważniejszych przeżyć września - o których mogę się z Tobą podzielić na blogu;) A jak Tobie minął czas, podziel się w komentarzu... 

13 komentarzy:

  1. Kotom się wiele wybacza, wiem coś o tym :D
    A na blogi już zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tyle co kotu to chyba nikomu nie wybaczam hehhe;)

      Usuń
  2. Fajny miesiąc! :D A ja akurat za kotkami nie przepadam :D Za to Toruń- piękne miasto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy musi je lubić, mój mąż też nie cierpiał kotów, a naszego uwielbia;) Tak Toruń jest piękny, w ogóle Polska jest piękna!

      Usuń
  3. Zwierzakom takie rzeczy się wybacza, sama wiem ile z chłopakiem wydaliśmy przez uszatego urwisa ;)
    Czekam na posta o ćwiczeniach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam króliczka więc nie wiem ile psoci, ale można się domyślać skoro ma pazurki i ząbki:P
      Będzie w tym tygodniu, obiecuję!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dokładnie i pracuję nad tym by październik był równie sympatyczny:)

      Usuń
  5. Jak sobie pomyślę, że połowa października już za nami, to aż mną wstrząsa. Ale z drugiej strony, coraz bliżej do lata :)

    Z kotami to różnie bywa, ale potrafią wynagrodzić nawet największe straty w rzeczach, czy finansowe. Jak dzieci ;) Troszkę zazdroszczę wyjazdu do Torunia, bo dawno tam nie byłam :)

    No i nasze spotkanie, co więcej mogę napisać, proszę częściej :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zapominaj, że pomiędzy jest zima!

      Hehe lepiej! Dzieci mówią, koty nie hahaha;) Musisz nadrobić wycieczkę do Torunia, widziałam, że polskie busy tam jeżdżą więc czemu by się nie wybrać?

      Ja również proszę częściej:)

      Usuń
    2. Obecność zimy wypieram z podświadomości... ;)

      Znajdę odpowiedniego towarzysza/towarzyszkę takiej wyprawy to może się wybiorę na wiosnę :)

      Usuń
  6. Cudowne zdjęcia! Dziubki robimy po mistrzowsku (i śmiać mi się chce teraz, jak mogłam w ogóle zastanawiać się, po kim mój synuś ma wyćwiczone te jego dziubki haha - to chyba oczywiste :P ). Jej, to był fantastyczny dzień! Pogoda nam dopisała, humory też (chociaż w takim towarzystwie to chyba nie ma innej opcji!). Mam nadzieję, że już niedługo powtórzymy ten wypad!

    Toruń jest pięknym miastem, fajnie że udało Ci się wypocząć w takim miłym otoczeniu... A jeszcze co do zdjęć podczas treningów. Ja wciąż zachodzę w głowę - jak Ty je robisz?! To musi być mega trudne, tak się wyginać i cykać foty :D Robią wrażenie. I ciałko robi wrażenie! :) Mmm... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłam Ci, że ma to po Tobie! Chętnie zrobię powtórkę z rozrywki! I koniecznie jeszcze więcej zdjęć, przekażę Wam też te z tego wypadu, bo coś zapakować ich nie mogę i wysłać mailem.

      Krótko, ale wypoczęłam:)

      Prawda, to nie lada wyzwanie zrobić te zdjęcia samemu, niektórych pozycji niestety się nie da (za krótkie ręce) hehhe:) Ale może kiedyś kupię statyw do aparatu?

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!