5 sie 2014

Floslek | Egzotyczny żel pod prysznic mango & marakuja.

Dokładnie dwa tygodnie temu dotarła do mnie przesyłka z kosmetykami Floslek. Na pierwszy ogień poszedł żel pod prysznic. Razem z małżonkiem eksploatowaliśmy 250 ml butelkę (3-4 razy dziennie) pod prysznicem/w wannie/ misce do pedicure i wystarczyła na okres 2 tygodni. Co o nim myślę dowiecie się w dzisiejszym poście.


Butelka z mlecznego pół-transparentnego plastiku (widzimy ile pozostało w środku) z klapką - czyli tak jak lubię. Szata graficzna estetyczna czarno-biała z energetyzującymi pomarańczowymi wstawkami.  Można postawić na wannie/ pod prysznicem, nie wywraca się.
Podwójnie zabezpieczona przed ciekawskimi paluchami/nosami. Plastikiem, który trzeba wyłamać ukrytym pod nalepką.

Żel po wpuszczeniu do wanny, czy zaaplikowaniu na myjkę tworzy przyjemną piankę. Pachnie jak  mango, marakui chyba nie miałam okazji w życiu smakować/wąchać. Zapach jest słodki, nie mdlący. Podobał się również mężowi i mojej siostrze. Niestety szybko się ulatnia.
Dla mnie żel pod prysznic ma głównie oczyszczać skórę i ładnie pachnieć. Pielęgnację pozostawiam innym produktom. Ale ważne by też skóry nie wysuszał, ani nie powodował wyprysku kontaktowego - co miało miejsce przy niektórych używanych wcześniej przeze mnie kosmetykach. Egzotyczny żel pod prysznic Floslek spełnił moje oczekiwania. 

Szybki rzut oka na INCI. Sodium Laureth Sulfate tak jak w większości produktach myjących. Znajdziemu bez problemu obiecany ekstrakt z mango: Mangifera Indica Fruit Extract. Osobiście nie mam się do czego przyczepić.

Ważny 12 miesięcy od otwarcia, przebadany dermatologicznie, nie testowany na zwierzętach. Koszt to niecałe 14 zł, dostępne przez internet i na pewno Super Pharm jest wyposażona w kosmetyki Floslek. 

Podsumowując:
Egzotyczny żel pod prysznic spełnia moje oczekiwania co do mycia skóry ciała bez wysuszenia czy powodowania alergii. Ma przyjemny zapach, który niestety ulatnia się dosyć szybko. Cenę ok. 14 zł/ 250 ml uważam za rozsądną. Gdybym stosowała go sama za pewne wystarczyłby na miesiąc używania, dla dwu osobowej rodziny i przy bardzo wysokich temperaturach na zewnątrz na 2 tyg. Osobiście mogę Wam polecić, w duecie z balsamem <recenzja>, który miałam okazję stosować już wcześniej. Możecie też spodziewać się na blogu recenzji masła do ciała z tej gamy zapachowej, ale myślę, że spisze się równie dobrze jak wersja truskawka & poziomka <recenzja>. 

9 komentarzy:

  1. ciekawa jestem tego zapachu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, w takich temperaturach nic dziwnego, że żele zużywają się z prędkością światła ;) Ostatnio polubiłam takie egzotyczne zapachy pod prysznicem! Chętnie bym po niego sięgnęła, ale mam utrudniony dostęp do kosmetyków Flos-lek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najchętniej to bym co chwilę stała pod prysznicem;P
      Ja tak raz na miesiąc - dwa odwiedzam Super Pharm a tam są, więc nie wykluczam ponownego zakupu:P

      Usuń
  3. Konkretnie się wzięłaś za testowanie! :) Pewnie pamiętasz z naszej rozmowy, że Floslek to praktycznie obca mi marka, cieszę się więc na Twoje recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! A ja Floslek kojarzę już od dawien dawna, przygodę zaczęłam od żelu ze świetlikiem pod oczy, który lubiłam ;) Będą się powoli pojawiać i pojawiać;)

      Usuń
    2. Ten żel to chyba jeden z najbardziej znanych kosmetyków tej marki, mam go na liście do przetestowania :)

      Usuń
  4. Zapach na pewno by mi przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam od nich jeszcze żadnego żelu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach z gatunku egzotycznych. Może i dobrze że się ulatnia, bo latem mógłby okazać się zbyt męczący na dłuższą metę ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!