28 wrz 2013

Ciekawi efektów?

Gdy prezentowałam Wam wczoraj wrześniowe zakupy, była tam dosłownie Perełka, coś o czym marzy chyba każdy - obietnica białych zębów już po 10 dniach! Dzisiaj o efektach kuracji. Aha! Mam porównanie ze starą wersją tego produktu.


Od strony technicznej, zestaw do domowego wybielania zębów kosztuje ok. 85 zł, stosunkowo niewiele w porównaniu z usługami stomatologicznymi. Do zakupienia w lepiej zaopatrzonych aptekach. Zabieg możemy wykonywać tylko raz w roku. Przed rozpoczęciem kuracji polecam udać się do stomatologa na przegląd, ściąganie kamienia (tą usługę "funduje" NFZ raz w roku darmowo), ewentualne wyleczenie ubytków ... ufff na szczęście moje ząbki są zdrowe:) Osoby z ubytkami mogą podczas używania Białej Perły cierpieć. Zdarza się też tak u osób z bardzo wrażliwymi dziąsłami - mnie ten problem ominął (nauczyłam się umiejętnie aplikować żel na nakładki), chociaż moje dziąsła lubią krwawić, gdy za mocno je potraktuję.
W zestawie znajdziemy: Ulotkę - przeczytajcie przed:) 3 nakładki do samodzielnego uformowania, by idealnie pasowały do waszych zębów; opakowanie na nakładki, żel inicjujący (1) 65 ml, żel aktywujący (2) 8 ml w pędzelku oraz żel wybielający (3) 65 ml. Oraz śmieszny i mało przydatny pasek do oceny kolorytu zębów.
Nakładki formujemy w przegotowanej wodzie, zanurzyć na 30 s, wyciągnąć włożyć do buzi i ścisnąć zębami. Co robimy dalej? Ulotka jest wyjątkowo czytelna. U mnie zobaczycie to w formie kolarzu:
Nałożenie żelu na nakładki wymaga trochę wprawy, jak dacie go za dużo, może podrażnić dziąsła, lub wyciekać do gardła... a fe.. Ja wyciskam z tubki niewielkie ilości i rozsmarowuje palcem po przedniej ściance nakładek.
Producent zaleca nakładać Biłą Perłę 2 razy dziennie przez kolejne 10 dni. W tym czasie dobrze jest unikać produktów farbujących, zanieczyszczających zęby tupu kawa, herbata, papieroski czy czerwone wino. Kawę i herbatę piłam przez słomkę, później normalnie. Kurację perłą robiłam raz dziennie po ok. 15-20 min z braku czasu, więc wydłużam do 20 dni. Nakładki po użyciu, myjemy, suszymy i chowamy do specjalnego opakowania.
Efekty już widzę, a żelu pozostało jeszcze co nieco... Jeżeli zostaje produkt z tubki nr 1, używamy go później do mycia zębów, resztę będzie trzeba wyrzucić. Ja oddam Sis, która stosowała ze mną rok temu starą wersję. Zanim odniosę się do starej wersji (czy ulepszenie się udało?), której już chyba nigdzie nie można dostać, pokażę efekty na moich krzywulcach...
Po za kadrowaniem i dodaniem napisów nie formatowałam w żaden sposób zdjęć.
Zniknął ciemny nalot u nasady zębów, moje "3" były wcześniej najbardziej żółte z wszystkich zębów, teraz wyglądają o niebo lepiej. Mogę się bez wstydu uśmiechać:) Od razu mówię, że efekty to kwestia indywidualna, zdarzają się osoby co mają żółty lub szarawy kościec i chociażby mocno chciały nic ich zębów nie wybieli. Jednak koszt ok. 85 zł na Białą Perłę to rozsądna cena na wypróbowanie, a nóż - widelec wygrasz swój biały uśmiech!

Ostatnie zdanie na temat "nowej" wersji: System 3-fazowej formuły jest trochę bardziej skomplikowany od "starej" wersji, jednak wydaje mi się skuteczniejszy. Właśnie przez krok nr 1, czyli żel inicjujący, który lekko "peelinguje" zęby i oczyszcza z osadu, który zbiera nam się cały dzień - żadna pasta (a stosowałam wiele, przeróżnych) nie przynosiła takiego efektu. Sposób aplikacji jest dobrze opisany na ulotce, po pierwszym użyciu powinniście nabrać wprawy ile żelu wybielającego nakładać na nakładki. Czas wykonania zabiegu jest znośny i każdy powinien wygospodarować te 20 min, 2x dziennie przez kolejne 10 dni, lub tak jak ja rozłożyć w dłuższym czasie 20 dni. Efekty mnie satysfakcjonują. 
Natomiast "stara" wersja: składała się z dwóch tubek żelu wybielającego (krok 3 w nowej wersji), silniejszego - przez co mocniej podrażniającego dziąsła, wymagała jednak częstszego stosowania, bo o ile dobrze pamiętam to 2x dziennie po 15-30 min.  Można było powtarzać 2 razy w roku. Czyli bardziej czasochłonna. Nie zużyłam też tych dwóch tubek, nie czułam takiej potrzeby, gdy chciałam sięgnąć po nią ponownie żele napęczniały w tubce i nie były zdatne do użytku, więc zmarnowała się połowa:/ Trzymajcie z dala od grzejników:)

Dla potrzymania efektów od początku miesiąca stosuję razem ze ślubnym pastę Blanx (podstawową wersję).
Mam nadzieję, że wyczerpałam temat i zaspokoiłam Waszą ciekawość. W razie jakiś pytań piszcie w komentarzach, będę pod nimi odpowiadać, lub dodam informacje w poście. 

35 komentarzy:

  1. super, czyli efekt jest
    bo czytałam, że ta nowa wersja jest słabsza
    a to nie prawda :D mi się kończy tubka starej i kliknę na pewno nową teraz
    od 2 lat ponad jestem wierna Białej Perle, najlepsza i kiedyś najtańsza była, teraz cena niezbyt ehhh :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny widziałam już od 60 zł, ale u mnie w okolicy nigdzie taniej dorwać nie mogłam. Słabsza na zasadzie - mniej drażniąca, ale skuteczna:)

      Usuń
    2. Polecam kupić na stronie apteki Dbam O Zdrowie, jest o wiele taniej ;)

      Usuń
    3. Dziękuję, wtedy nie była dostępna.

      Usuń
  2. WoW czad! Też tak chcę! Kupuję ją!

    OdpowiedzUsuń
  3. o łał jest efekt a ja nigdy takim pastą nie wierzyłam a teraz jak zobaczyłąm to chcę też spróbować!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli nadal mamy nakładki. Niestety one stanowią dla mnie problem. Nie potrafię ich utrzymać buzi z tym żelem, bo zaraz mdli mnie od tego. Próbowałam nawet z minimalną ilością :/
    Rzeczywistą różnicę trochę trudno stwierdzić, bo jednak zdjęcie przed ma cieplejszy koloryt, ale coś na plus faktycznie widać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej aż tak?
      Ciemniejszy trochę, bo nie miałam na sobie podkładu tego dnia, a moja cera lubi być taka "prosiaczkowa", na drugim zdjęciu natomiast mam krem CC + jasno różową pomadkę, ale myślę, że zdjęcie i tak przedstawia efekt rzeczywisty bo małżonek widzi u mnie różnice, ja też:)

      Usuń
  5. ja kupiłam białą perłę za ok. 50 zł na allegro, używałam jej ok. pół roku temu i też były całkiem fajne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tą starą wersję też mi się udało bardzo tanio kupić rok temu, teraz niestety nie jest już tak kolorowo

      Usuń
  6. od pewnego czasu myślę o odświeżeniu bieli moich zębów/ z natury są jasne, a i profesjonalne wybielanie kilka lat temu pozostawiły je w dobrym stanie aż do dziś. Jednak używki dnia codziennego skutecznie oblepiają i musze się ich pozbyć.

    Polecam pastę Opalescence/ jest dość droga, ale warto/ usuwa każdy osad, a ząbki są nieskazitelnie czyste i biel po wybielaniu utrzymuje się bardzo długo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy o tej paście nie słyszałam, dzięki:)

      Usuń
    2. Zapisałam sobie nazwę tej pasty.

      Usuń
  7. Ja używałam pasków Rembrandt i byłam zadowolona, ale wzięłam je dlatego, ponieważ nie było jeszcze żadnych opinii o białej perle. Teraz wiem, że następnym razem się na nią skuszę, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paski wydają mi się być mało precyzyjne, nie "wejdą" pomiędzy szpary zębów tak jak to robi żel wybielający.

      Usuń
    2. Ja miałam akurat akie, które nie były plastikowe a rozpuszczały się w buzi i można je było powpychać w szpary :) Gorzej tylko jak wszystko zaczynało buzować jak u lisa ze wścieklizną :) Teraz na pewno zdecyduje się na ten żel :)

      Usuń
  8. o cholera, ale różnica *.* piękne masz ząbki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam ładniejsze, ważne, że bielsze:)

      Usuń
  9. Nooo, pięknie jest! Tylko zniechęca mnie długość i upierdliwość kuracji... ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. co prawda rzeczywiście w innym świetle są zdjęcia ale efekt jest i to znacznie na plus :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko złapać takie samo światło na przestrzeni czasu:) no i też na górnym zdjęciu jestem zupełnie bez makijażu stąd moja bardziej "prosiaczkowa" cera, na dolnym krem CC + jasna pomadka. I tak zdjęcie oddaje najbardziej to co zaobserwowałam w lustrze:)

      Usuń
  11. Bardzo fajny efekt :-) ale chyba nie dla mnie. Jestem strasznie zapominalska jesli chodzi o takie rzeczy i jeszcze zadnej kuracji wybielajacej nie przetrwalam do konca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, przy takich kuracjach trzeba być regularnym.

      Usuń
  12. Mogłabym się skusić i myślę, że 20 dni to jest dobra opcja, jest delikatniej i wolniej. Obawiam się nadwrażliwości omg kiedyś zęby mi się uwrażliwiły, nie wiem - chyba z zimna i myślałam, że umrę. nie mogłam nawet pić tak mnie bolało. dramat. pomogła mi ta słona pasta hmn.. parodontax. taka zielona ziołowa. a teraz używam jeszcze czegoś innego i już do drogeryjnych past nie wrócę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paradontax jest obleśna, ale również używałam, teraz dziąsła krwawią jedynie jak za mocno zajadę sobie nicią dentystyczną:/

      Usuń
  13. jak dla mnie efekt jest bardzo zadowalający :) chyba się skuszę na zimę :) i wypróbuję jak tylko zaliczę wizyty u stomatologa i wyleczę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow...efekt mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!