4 cze 2013

Po raz 3: naturalne rozjaśnianie włosów - korzeniem rzewienia...

Wczoraj na fb wspomniałam, że przygotowuję się do kolejnego rozjaśniania włosów. Pomimo bardzo złego samopoczucia (chyba się czymś strułam), nie odpuściłam! Bo wizyta u fryzjera na strzyżenie umówiona (10.06.2013), a takie zabiegi zawsze lepiej zrobić przed podcięciem końcówek. A teraz czas na efekty:
Wiem, że aparat kiepski, ale i tak widać różnicę. W miesięcznym podsumowaniu postaram się zrobić zdjęcia lepszym sprzętem, by oddać wiernie kolor moich włosów. Oby dwa zdjęcia robione mniej więcej o tej samej porze rano. Tyle, że na zdjęciu "po" myłam włosy wieczorem i spałam w koczku ślimaku - stąd fale. Zbliżenie na długości włosów:
Oraz na odrosty, bo jak wiecie w sposób chemiczny farbowałam włosy ostatnio w lutym tego roku.  Odrost jest nieco ciemniejszy, ale dzięki korzeniowi rzewienia nie jest myszowaty, a przy umytych i uczesanych włosach w rzeczywistości nie wielka jest różnica:)
Tym razem miksturę trzymałam na głowie 1,5h. Dla przypomnienia proporcję i sposób przygotowania:
  • 1 paczka zmielonego korzenia rzewienia (ja dałam 3/4)
  • sok z 1 cytryny
  • 2 łyżki oliwy/oleju
  • 1/4  lub 1/2 szklanki przegotowanej wody

Wszystko wymieszać, pozostawić na chwilę by ostygło do temperatury w której będziecie mogły miksturę nałożyć na włosy. Włosy początkowo zmoczyłam, bo moje suche nie chcą papki przyjmować. 
UWAGA! to diabelstwo strasznie się sypie dookoła, oraz może zafarbować ubrania... 
Proponuję wejść do wanny/prysznica w ubraniach, które możecie wybrudzić i nie będzie Wam szkoda i wtedy nakładać papkę miejsce koło miejsca - ja zaczynam od odrostów jak przy klasycznym farbowaniu. Włosy z miksturą ugniatam, by ten płyn rozprowadzić po całej długości, zawijam w ślimaczek i zakładam foliowy czepek + obwinęłam głowę bawełnianą starą koszulką tworząc turban. Pozostawiamy tak długo jak chcemy (radzę zaczynać od krótszych czasów). Spłukujemy i myjemy szamponem do momentu czystej (nie żółtej) piany. Nakładamy odżywkę na długości włosów - ja zawsze aplikuję poniżej ucha aż po końce. 

  • metoda jest dobra dla naturalnych blondynek czy dziewczyn z brązowymi włosami
  • rozjaśnia subtelnie, słonecznie o 1-2 tony, uwarunkowane od czasu trzymania mikstury na głowie
  • nadaje blask włosom 
  • moich włosów nie przesusza, ale może tak się zdarzyć
  • może pozostawiać żółte cienie, ale wypłukują się w pierwszych myciach
  • nie rozjaśni włosów farbowanych na ciemne odcienie, moje włosy na długości były wcześniej farbowane chemicznie, ale na odcienie blond (ostatnio w lutym) dlatego korzeń rzewienia odrobinę na nie działa...
  • efekty przyrównałabym do henny khadi - cassia (bezbarwna), którą kiedyś jednorazowo zastosowałam
  • zapach korzenia rzewienia (rabarbaru) utrzymuje się jeszcze następnego dnia
  • jest tania! korzeń rzewienia ok. 3-4 zł w sklepie zielarskim
Chociaż metoda upierdliwa w aplikacji - efekty zadowalają mnie na tyle, że zdecydowałam się na nią po raz 3, a korzenia rzewienia wystarczyło mi jeszcze na jedną aplikację:)


48 komentarzy:

  1. Prześliczny odcień! Chętnie bym sobie w taki sposób rozjaśniła włosy, ale nie wiem czy nie będę później żałować zmiany koloru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmiana jest tak delikatna, że wątpię byś źle się w nowych poczuła, ja chciałam jeszcze zrobić ombre na końcach, skoro i tak już były wcześniej farbowane - ale tutaj się boję, że będę tego żałować, więc sobie odpuszczam

      Usuń
  2. Ja za każdym razem chce. Poczynilam pewne postępy jeśli chodzi o włosy - wróciłam skróciłam je i zmieniłam kształt przez cieniowanie. Dodałam też grzywkę..
    :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny, twarzowy odcień. wyglądasz prześlicznie, a odrostów praktycznie nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie Ci w tym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt jest świetny i zdecydowanie widoczny :) Ależ Ty bosko wyglądasz na pierwszym zdjęciu!

    OdpowiedzUsuń
  6. ślicznie, widać, że włosy podrosły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. masz piękne włosy :) i nie zapeszać.
    odcień po rozjaśnianiu bardzo fajny, sama spróbuję na moich ciemnych blond, zobaczymy co z tego wyjdzie. kiedyś rozjaśniałam regularnie rumiankiem, efekty było widać, jednak nie spektakularne ;)

    miłego :)
    +obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rumiankiem płukałam włosy jako nastolatka, zawsze latem i z mokrymi na słońce;)

      Usuń
  8. piękne masz te włoski :> nie szkoda skracać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę pozbyć się końcówek, trochę wycieniować by lepiej się układały, a jak mi włosy rosną to jakoś tak nieregularnie.... Średnio co 3-4 miesiące podcinam by były zdrowe, mam zaufaną fryzjerkę więc się nie boję;)

      Usuń
  9. Wow nie słyszałam o tym sposobie, właśnie jestem w trakcie rozjaśniania włosów bez uzycia rozjaśniacza, więc na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Dziękuję jestem z nich na prawdę dumna;)

      Usuń
  11. przede wszystkim pięknie błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba zasługa oliwy z oliwek + cytryny:)

      Usuń
  12. Już Ci mówiłam że bardzo podoba mi się efekt jaki uzyskujesz. A do tego włosy są zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  13. widać, że na Ciebie to rozjaśnianie działa i kolor jest teraz przepiękny!
    ja niestety próbowałam ale mam farbowane włosy i nic ich chyba nie rozjaśni ;d
    zachwycam się ostatnim zdjęciem, piękny makijaż, bardzo świeżo w nim wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, to taki na szybko make up no make up;p

      Usuń
  14. mam gore wlosow juz swoja, brazowa, a na dlugosci tez braz ale po rozjasnieniu z czarnych.. myslisz ze jest szansa zeby chwycilo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest szansa, że się uda:) może nie za pierwszym razem ale przy kolejnych tak:)

      Usuń
  15. ale masz pięknie włosy ;) ja nie rozjaśniam włosów i nawet nie chce, ale moja koleżanka już tak, więc jej polecę tą metodę :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Masz piękny odcień włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. łał! Dawno tu byłam i mam wrażenie że baardzo Ci włosy urosły.:) Ekstra! I śliczny odcień.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekty moim zdaniem bardzo dobre. Czy jest jakaś wersja dla rudzielców? Chętnie bym skorzystała, bo od kiedy regularnie piję drożdże włosy rosną mi tak szybko, że muszę farbować co miesiąc, bo odrost jest bardzo widoczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hm dla rudzielców dobra będzie henna, ale coś z naturalnych składników czytałam tu: http://www.ziola-leki.pl/doc/wlosy.html

      Usuń
  19. Muszę wspomnieć o tym mojej blond-siostrze, która bardzo chciałaby mieć jaśniejsze włosy, ale nie chce jeszcze za bardzo w nie chemicznie ingerować. Patrząc na efekty jakie otrzymałaś, to mogłoby to u niej się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, niech próbuje, rozjaśnienie nie jest na tyle mocne by było później widać nieestetyczny odrost jak przy chemii:)

      Usuń
    2. Od razu jej powiedziałam, wydaje się być zainteresowana. Musimy tylko kupić składniki :)

      Usuń
  20. ależ się nakręciłam na ten korzeń rzewienia, podobno nie farbowane potrafi całkiem fajnie rozjaśnić po kilku podejściach. wypróbuję na młodszej siostrze, ciemnej blondynce, moje włoski niestety będą musiały zaczekać jeszcze z rok, odrost z naturalkami ma dopiero jakieś hmm 4cm:/
    gratuluję efektu rozjaśnienia:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że możesz nawet już spróbować;) moje włosy też były wcześniej farbowane chemicznie, dopiero od lutego nie używam żadnej farby drogeryjnej czy fryzjerskiej

      Usuń
  21. idę kupić :D muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak na Twoją rudą czuprynę zadziała:P

      Usuń
  22. Ale świetny post, coś w sam raz dla mnie, muszę wypróbować! Jutro ruszam do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę wypróbować. Wracam do naturalnych i mój ciemny odrost zaczyna straszyć.

    OdpowiedzUsuń
  24. No efekty są super więc widzę że warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Naprawdę świetny efekt! Czytałam o rozjaśniających właściwościach korzenia rzewienia, bo od niedawna chciałabym trochę rozjaśnić włosy farbowane od grudnia henną z amlą i jatrophą (ponoć może pomóc). Ale na razie zdecydowałam się na maseczki z cynamonem. Zobaczę, czy po kilku-kilkunastu aplikacjach będą jakieś efekty. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj może się udać;) W razie potrzeby powtórz co jakiś czas:)

      Usuń
  26. Świetne porady, pierwszy raz zostawiam komentarz :)
    Bogusiu a czy wiesz jak przyciemnić w sposób naturalny brązowe włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:) Na pewno są niektóre zioła przyciemniają włosy z tego co pamiętam to kora dębu oraz pokrzywa. Ale również można robić płukankę z kawy:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :)
      Czytałam inne artykuły na Twoim blogu i bardzo spodobała mi się Twoja fryzura typu "bob". Czy zdradzisz do jakiej chodzisz fryzjerki? Też jestem z Gdyni ale mój fryzjer jak podcina mi włosy to zawsze zbyt mocno cieniuje i efekt nie jest taki jaki chciałabym osiągnąć.
      Poza tym bardzo spodobały mi się Twoje porady dotyczące minimalizmu i jak oczyścić dom ze zbędnych przedmiotów. Zaczęłam wdrażać w życie Twoje rady ale ponieważ mam jeszcze dwójkę dzieci więc czasu mało....wymyśliłam, że zacznę po kolei od jednej komody, szuflady i tak stopniowo zminimalizuję cały dom :) Ostatnio w weekend przyłączył się mój mąż, gdy poprosiłam go o włożenie wypranych ręczników i pościeli na miejsce do szafy (na najwyższą półkę) wyjął wszystko, przejrzał, posegregował i stwierdził, że mamy zdecydowanie za dużo ręczników. Zrobił po 3 komplety na każdą osobę w naszej rodzinie a także ułożył rozmiarami i kolorami. W pierwszym odruchu chciałam wiele ręczników ratować ale jak ochłonęłam to przyznałam mu rację i nawet nie zostawiałam ich sobie na szmatki. Wywiozłam do mamy i poprosiłam aby przekazała osobom, którym mogą się przydać lub zagospodarowała je we własnym zakresie. Teraz pomimo, że są dość wysoko z łatwością mogę po nie sięgnąć nie bojąc się, że wszystko spadnie mi na głowę.
      Jestem dumna z małego postępu, przepraszam za post niekoniecznie na temat koloryzacji włosów ale tak spodobały mi się Twoje przemyślenia i rady, że musiałam to napisać. Dziękuję

      Usuń
    3. Najczęściej chodzę do fryzjera O'la na ulicy Starowiejskiej. Kiedyś chodziłam do pani Alicji, ale też do innych fryzjerek, które tam pracują. Ostatnio strzygła mnie Weronika - uczennica a jestem ogromnie zadowolona! :) Fakt, nie mają niskich cen, ale rozpieszczają myciem włosów, masażem skóry głowy, fotel przy myjce też ma masażer. I używają dobrych kosmetyków. Tak samo, gdy zajmują się Tobą to głównie Tobą, a nie dziesięcioma głowami na raz.
      Dziękuję bardzo, za tak obszerny komentarz. Cieszę się ogromnie, że moje rady są dla kogoś przydatne. Na pewno teraz będzie żyło Wam się lepiej, łatwiej;) I będziecie mieć więcej czasu dla siebie, a nie będzie trzeba nieustannie sprzątać, odkładać na miejsce itd.

      Usuń

Dziękuję za komentarz. Zachowaj kulturę osobistą, nie obrażaj mnie, ani innych blogerów. Nie wklejaj linków. Masz pytanie - pisz, odpowiem tutaj lub w osobny poście jeżeli temat będzie wymagał rozwinięcia. Zawsze możesz też napisać do mnie maila, a ja najszybciej jak będę mogła odpiszę!